reklama

To był od wielu lat problem dla kompleksu PGE. Zapadła przełomowa decyzja

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

To był od wielu lat problem dla kompleksu PGE. Zapadła przełomowa decyzja - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaWygląda na to, że w końcu nastąpił długo oczekiwany przełom w sprawie ogromnego gigantycznego nielegalnego składowiska odpadów, które zlokalizowane jest w pobliżu Elektrowni Bełchatów i innych spółek zależnych PGE w Rogowcu. Urząd Marszałkowski w Łodzi rozstrzygnął postępowanie przetargowe dotyczące odzysku lub unieszkodliwienia odpadów. Póki co, ze względu na gigantyczne koszty, zostanie uprzątnięta jedynie niewielka część składowiska, ale jest szansa, że w niedalekiej przyszłości znikną kolejne tysiące ton chemikaliów…
reklama

Nielegalne składowisko spędza sen z powiek nie tylko mieszkańcom pobliskiego Rogowca, ale także pracownikom zakładów PGE, które z nim sąsiadują. Ekologiczna bomba znajduje się zaledwie „rzut kamieniem” od Elektrowni Bełchatów i stanowi wielkie niebezpieczeństwo dla strategicznego zakładu. Na składowisku w ostatnich latach regularnie pojawiała się straż pożarna w związku z wyciekami niebezpiecznych substancji czy nawet eksplozjami pojemników w upalne dni.

- Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby doszło do poważniejszego pożaru. Przecież to taka tykająca bomba - mówi nam jeden z pracowników elektrowni. 

Dziś wielu mieszkańców regionu zastanawia się jak mogło dojść do tego, że w pobliżu tak ogromnego zakładu, jakim jest bełchatowska elektrownia, ktoś nielegalnie zwiózł blisko 50 tysięcy pojemników z odpadami? Przypomnijmy.  W 2017 roku działalność zaczęła tam prowadzić firma Plastiks, która obiecywała uruchomienie linii technologicznej do regranulacji tworzyw sztucznych. Starostwo wydało zezwolenie na zabieranie odpadów, jednak kolejne kontrole Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska udowodniły, że na ogromnej działce zbierane są też odpady niedozwolone. Później okazało się, że działalność prowadziły tam jeszcze dwie inne firmy. Starostwo natychmiast wszczęło postępowanie o cofnięcie zgody, jednak procedury trwały, a niestety beczek z chemikaliami przybywało. Sprawą zajęły się organy ścigania i doszło do zatrzymań.

reklama

Tysiące ton odpadów w Rogowcu jednak zostały. Trudno było wyegzekwować ich sprzątnięcie od tych, którzy je zwozili, tak więc taki obowiązek spadł na instytucje publiczne. Spór o to, kto ma zająć się sprzątaniem chemikaliów, toczyły ze sobą Starostwo Powiatowe w Bełchatowie i Urząd Marszałkowski w Łodzi. Ostatecznie w 2022 roku sąd wydał orzeczenie i wskazał na drugi z urzędów. Wszystko się jednak przeciągało. Urząd Marszałkowski w Łodzi stwierdził bowiem, że… w pierwszej kolejności obowiązek usunięcia odpadów ciąży na ich posiadaczach. Samorząd uznał, że jest zobligowany do prowadzenia postępowania wobec firm, które zwiozły chemikalia do Rogowca. Na każdą z trzech spółek nałożono po trzy grzywny w maksymalnej wysokości 50 tys. zł, a ich egzekucję urząd jako wierzyciel przekazywał na bieżąco do urzędu skarbowego. Na niewiele to się jednak zdało. W 2024 roku ogłoszono wreszcie postępowanie przetargowe, jednak nie wyłoniono firmy, która zajęłaby się uprzątnięciem gigantycznego składowiska.

reklama

Tysiące ton odpadów i ogromne koszty 

O składowisku w Rogowcu dyskutowano też podczas ubiegłorocznych jesiennych obrad Rady Powiatu w Bełchatowie. 

- Okazuje się, że na chwilę obecną z informacji, które nam przekazano, unieważniono dwa postępowania i nie ogłoszono kolejnego. Taką mamy wiedzę. Czekamy na nowy rok budżetowy – mówiła wicestarosta Jolanta Pawlikowska.

Jacek Zatorski, starosta bełchatowski przyznał, że koszty posprzątania chemikaliów i ich utylizacji są ogromne, bo według szacunków może to być ok. 500-700 mln zł za 40-50 tys. ton odpadów.

- To są takie pieniądze, których nie ma zabezpieczonych nawet w budżecie państwa na likwidację tego jednego składowiska. Być może trzeba etapować i powoli je likwidować – powiedział Jacek Zatorski.

reklama

W końcu przełom w sprawie składowiska?

Wygląda jednak na to, że w końcu nastąpił długo wyczekiwany przełom w tej sprawie. Departament Prawno-Organizacyjny w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Łódzkiego powiadomił, że wybrana została najkorzystniejsza oferta w ogłoszonym jesienią postępowaniu „na usługę lub unieszkodliwienie odpadów niebezpiecznych, zdeponowanych w miejscowości Rogowiec”. Jak przekazano, Zarząd Województwa Łódzkiego 20 stycznia podjął uchwałę w tej sprawie, zatwierdzając propozycję komisji przetargowej. Jak można przeczytać w komunikacie, zamawiający wybrał jako najkorzystniejszą ofertę złożoną przez konsorcjum firm: Hydrogeotechnika  z Kielc, PROMAROL-PLUS ze Sławy, Eneris Proeco z Bydgoszczy, Eco Trader z Wojkowic oraz GEOCOMA z Krakowa. Firmy te zaoferowały 25,2 mln zł.

Zadanie, na które ogłoszony był przetarg składa się z trzech etapów. Pierwszy będzie polegał na wykonaniu zabezpieczeń przeciwpożarowych i dostawie sprzętu ppoż., a także ich późniejszym utrzymaniu przez cały okres obowiązywania umowy, a w szczególności w trakcie oczekiwania na kolejne zamówienia odnośnie usuwania oraz ich realizację.

Zwycięzca przetargu zajmie się też dostawą i montażem systemu kontroli wizyjnej składowiska m.in. instalacją kamer termowizyjnych oraz obsługą i prowadzeniem stałego monitoringu.

Kolejny trzeci etap będzie polegał na usunięciu i poddaniu części odpadów odzyskowi. Jak podano, mowa tutaj m.in. o pochodnych benzenu, toluenu, pochodne fenoli, alkoholi alifatycznych, żywic, estrów, pochodne nieorganicznych azotanów(V) o właściwościach utleniających, pochodne węglowodorów C6-C12, pochodne izocyjanianów. W przypadku odpadów w stosunku do których odzysk nie jest możliwy, mają one zostać ostatecznie unieszkodliwione.

Jak poinformowano, odzyskowi lub unieszkodliwieniu w ramach zamówienia podstawowego podlega 4 tys. ton odpadów niebezpiecznych. Zaznaczono jednak, że istnieje możliwość zwiększenia tej ilości „w ramach skorzystania przez zamawiającego z prawa opcji o łącznie maksymalnie 600 proc. (tj. o maksymalnie 24 tys. ton)”. Podkreślono, że „każdorazowe skorzystanie przez zamawiającego z prawa opcji będzie określano jako zamówienie opcjonalne”.

reklama

Warto zauważyć, że wskazane wartości to jednak mniej niż ilość odpadów, która znajduje się w Rogowcu, bo ta szacowana jest na ok. 50 tys. ton. Wygląda na to, że odpady będą sprzątane etapami ze względu na gigantyczne koszty całego procesu, które szacowane są na 500-700 mln zł… 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo