Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha do rywalizacji z Częstochowianami przystępowali po epickim zwycięstwie nad Ślepskiem Malow Suwałki (3:2 na wyjeździe), które odnieśli w niecodziennych okolicznościach, grając końcówkę spotkania ze środkowym Bartłomiejem Lemańskim na pozycji atakującego. Wygrana ta pozwoliła Żółto-Czarnym wyprzedzić zespół Energa Trefla Gdańsk i awansować na siódmą pozycję w tabeli, na dnie której znajdował się zespół Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa, który przed degradacją mógł uchronić już tylko cud.
W pierwszej rundzie sezonu regularnego PGE GiEK Skra Bełchatów wygrała z Politechniką na własnym parkiecie w stosunku 3:1, ale tylko różnicą sześciu małych punktów, co pokazuje, że nie było to całkowicie jednostronne starcie. Jak wyglądał rewanż?
Pierwszy set wyjazdowego meczu PGE GiEK Skry Bełchatów ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa długo układał się po myśli Grzegorza Łomacza i jego kolegów z zespołu, którzy raz po raz odskakiwali na kilka punktów (10:8, 13:10, 16:13, 22:20, 24:21), ale ostatecznie o jego losach zdecydowała gra na przewagi, bo samej końcowe Patrik Indra posłał dwie kapitalne zagrywki i doprowadził do remisu 24:24! Swoistą wojnę nerwów lepiej wytrzymali jednak Bełchatowianie, którzy ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę (32:30) i wyszli na prowadzenie w całym spotkaniu.
Druga odsłona środowej potyczki dostarczyła podobnych emocji, bo znowu do wyłonienia jej zwycięzcy potrzebne były dodatkowe akcje. Długo zanosiło się jednak na to, że tym razem Żółto-Czarni będą musieli uznać wyższość rywala, bo przez większość czasu przegrywali 2-3 oczkami, również w samej końcówce (19:22). Bełchatowianie zdołali jednak odwrócić losy tej partii, dzięki trzem kapitalnym blokom autorstwa Alana Souzy (x2) oraz Bartłomieja Lemańskiego, którzy poprowadzili zespół z naszego miasta do wygranej 27:25.
Trzecia partia starcia Bełchatowian z Częstochowianami przypominał siatkarską egzekucję. Pogodzeni ze swoim losem zawodnicy drużyny gospodarza tylko krótkimi momentami byli w stanie nawiązać wyrównaną walkę z PGE GiEK Skrą, która konsekwentnie, choć z drobnymi przestojami, budowała swoją przewagę (9:6, 15:11, 18:13, 21:15), żeby ostatecznie wygrać 25:21 i 3:0 w całym spotkaniu!!!
Wygrana pod Jasną Górą to dla PGE GiEK Skry Bełchatów zwycięstwo numer 13 w sezonie 2025/2026, które nie tylko pozwoliło wyprzedzić JSW Jastrzębski Węgiel i awansować na szóste miejsce w tabeli, ale również przesądziło o spadku z elity zespołu Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa, których szans na pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej zostały ostatecznie pogrzebane. Wygrana jest tym cenniejsza, że została odniesiona pod nieobecność Michała Szalachy, Rafała Szymury i Arkadiusza Żakiety.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – PGE GiEK Skra Bełchatów 0:3 (30:32, 25:27, 21:25)
Kolejne spotkania siatkarzy z Bełchatowa już w niedzielę 15 marca w Hali Energia, gdzie zawita PGE Projekt Warszawa. Początek tego pojedynku zaplanowano na godzinę 14:45.
Komentarze (0)