Bełchatowska drużyna prowadzona przez trenera Roberta Rogana do rywalizacji z trzecim zespołem ŁKS-u Łódź przystąpiła trzy dni po efektownym zwycięstwie nad KS Kutno (3:1), które przyniosło pierwsze punkty w nowym sezonie, bo wcześniej piłkarze z naszego miasta musieli przełknąć gorycz porażki.
Okazja do pójścia za ciosem była wprost wymarzona, bo ŁKS III Łódź przegrał wysoko dwa ostatnie spotkania, kolejno 0:3 z KS Kutno i aż 1:8 z RKS-em Radomsko. Analitycy legalnych firm bukmacherskich dawali „Brunatnym” około 60% na zainkasowanie trzech oczek. Jak z roli faworyta wywiązali się piłkarze PGE GiEK GKS-u?
Pierwsza połowa wyjazdowego meczu PGE GiEK GKS-u Bełchatów z ŁKS-em III Łódź rozpoczęła się zdecydowanie lepiej dla Biało-Zielono-Czarnych, którzy już w 17. minucie objęli prowadzenie. Wynik spotkania otworzył Juliusz Molis (1:0). Nie byłoby jednak tego gola, gdyby nie odbiór 19-letniego Marcela Sadzińskiego pod polem karnym rywala i jego dogranie w szesnastkę, gdzie Molis jeszcze zwiódł obrońcę ŁKS-u i pewnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. W 23. minucie na 2:0 podwyższył kapitan Mateusz Szymorek, który jako pierwszy dopadł do bezpańskiej piłki w polu karnym i skierował ją do bramki. Wynik ten do przerwy już nie uległ zmianie.
Druga część sobotniego spotkania przyniosła bramki dopiero w końcówce. W 78. minucie Jakub Garnysz, który pojawił się na boisku w roli jokera, wykorzystał błąd w przyjęciu piłki bramkarza rywali i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Ten sam zawodnik w 86. minucie ustalił końcowy wynik spotkania na 4:0 dla PGE GiEK GKS-u Bełchatów, pakując głową piłkę do siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
ŁKS III Łódź – PGE GiEK GKS Bełchatów 0:4 (0:2)
0-1: Juliusz Molis (19')
0-2: Mateusz Szymorek (23')
0-3: Jakub Garnysz (78')
0-4: Jakub Garnysz (86')
W piątej serii gier Łódzkiej IV Ligi 2026/2027 drużyna z naszego miasta podejmie przy Sportowej 3 zespół Stali Głowno. Spotkanie to zaplanowano na sobotę 29 sierpnia o godzinie 15:00.
Komentarze (0)