Reklama

Policjantka po służbie chciała pomóc kierowcy, który wjechał toyotą do rowu. Okazało się, że był pijany

Opublikowano:
Autor:

Policjantka po służbie chciała pomóc kierowcy, który wjechał toyotą do rowu. Okazało się, że był pijany - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Policjantka z Łodzi w czasie wolnym od służby uniemożliwiła dalszą jazdę pijanemu kierowcy, który zaparkował toyotą w rowie. Na komisariacie w Klukach okazało się, że 64 -latek, mieszkaniec powiatu bełchatowskiego, miał ponad pół promila alkoholu w organizmie.

To kolejna historia, która świadczy o tym, że praca funkcjonariusza policji to zajęcie na całą dobę. Sytuacja miała miejsce w nocy 12 stycznia. Funkcjonariuszka łódzkiej policji jechała w kierunku Łodzi drogą wojewódzką nr 473. Jej uwagę zwróciła toyota stojąca w rowie w miejscowości Wypychów (gmina Zelów).

- Policjantka na co dzień pełniąca służbę w IV Komisariacie Policji KMP w Łodzi zatrzymała się aby sprawdzić co się stało i czy nikt nie potrzebuje pomocy. Przed toyotą, której silnik był włączony, stał mężczyzna. Próbował wypchnąć auto z rowu. Oświadczył, że jechał na zakupy i wjechał do rowu. Funkcjonariuszka podczas wstępnej rozmowy wyczuła od mężczyzny woń alkoholu. Przedstawiła się, poinformowała, że na miejsce wezwała patrol policji oraz uniemożliwiła mężczyźnie ucieczkę z miejsca zdarzenia – informują bełchatowscy policjanci.

Po chwili na miejscu pojawił się patrol policji z posterunku w Klukach, który przeprowadził badanie trzeźwości. Okazało się, że kierowca toyoty miał w organizmie ponad pół promila alkoholu. Mieszkaniec powiatu bełchatowskiego usłyszy teraz zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu, za co grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE