Reklama

Reklama

Niebezpiecznie pod Wadlewem. Samochód zrobił salto w powietrzu... [FOTO]

Opublikowano: pt, 20 gru 2019 22:32
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło 20 grudnia późnym popołudniem w miejscowości Karczmy niedaleko Wadlewa. Renault kangoo zjechało z drogi, koziołkowało, by znów stanąć na kołach. Szczęśliwie nikt nie doznał większych obrażeń.

Reklama

Zdarzenie miało miejsce ok. 17:40, na drodze wojewódzkiej 473. Przed jadące renault kangoo najprawdopodobniej wyskoczyło dzikie zwierzę. Kierowca, reagując na sytuację odbił w bok, co doprowadziło do utraty kontroli nad pojazdem.

- Prawdopodobnie kierująca samochodem Renault Kangoo chciała uniknąć zderzenia ze zwierzyną dziko żyjącą, wpadła do rowu i dachowała, wykonując salto w powietrzu, stając ponownie na kołach - relacjonują strażacy z OSP Wadlew.

Szczęśliwie w zdarzeniu nikt nie został ranny. Samochód wyciągnięto z rowu i odstawiono na pobliski parking. W akcji brało udział cztery zastępy straży pożarnej z Wadlewa, Bełchatowa i Łasku.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    [email protected]

    Naszczescie nic się nie stało. ....bratowa tylko podbijana, jej dwoje dzieci nawet zadrapania nie mają. Dzik jak mówi wyskoczył nagle.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Karolina

    Nie dalej jak 2 tygodnie temu jadąc samochodem ( nie przez las ) a mijając po jednej i po drugiej stronie drogi pola, wyjeżdżając z terenu zabudowanego więc miałam na liczniku 50, sarna pędziła z takim impetem tym samym masakrując przód auta. Nie chcę nawet myśleć co by było gdybym rzeczywiście jechała poza terenem zabudowanym z większą prędkością. Nie trzeba jechać szybko by doszło do takiej sytuacji.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Edek

    Gdzie artykuł o cenzurze!!!!

    • 2 lata temu | ocena +1 / -1

      Ja

      Nie interesuj sie bo koci ryj dostaniesz!

  • 2 lata temu | ocena +4 / -4

    michail kvietniov

    trzeba uwarzac

    • 2 lata temu | ocena +4 / -4

      Maja

      Albo trzeba uważać .....

  • 2 lata temu | ocena +14 / -14

    SENATOR.

    Wystrzelać wszystkie dzikie zwierzęta które przecież roznoszą różnego rodzaju choroby. Kto jest ZA.!!!

    • 2 lata temu | ocena +6 / -6

      .....

      Gdyby do tego doszło to też byś się na to załapał . W czołówce xd

  • 2 lata temu | ocena +1 / -1

    XXX

    MA KTOS TO NAGRANE ?

  • 2 lata temu | ocena +5 / -5

    drzewoczekanaauto

    najwiekszy błąd to uciekanie przed sarnami czy dzikami. Sam by sie zabił. No ale co zrobić taki odruch.

    • 2 lata temu | ocena +11 / -11

      las

      Największy błąd to twoja opinia. Wiesz co się dzieje jak zwierz wpada prosto przez szybę ? Jak nie to może kiedyś będziesz miał okazję sprawdzić skoro nie robisz uników. W lesie noga z gazu a jak ktoś ma z tym problem to jego sprawa i zdrowie.