reklama

Wielki sukces mieszkańca naszego miasta. Minuty zadecydowały o medalu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wielki sukces mieszkańca naszego miasta. Minuty zadecydowały o medalu - Zdjęcie główne
Autor: Miasto Bełchatów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaMłody mieszkaniec naszego miasta może pochwalić się wielkim sukcesem. Wojciech Jaszczak otarł się o światowe podium, a o wszystkim zadecydowały dosłownie minuty! Co więcej, uczeń "dwunastki" zrobił ogromną furorę podczas nieoficjalnych mistrzostw świata w Mediolanie. Młody matematyk zdobył komplet punktów i zajął kapitalne, 4. miejsce na świecie w rywalizacji z najlepszymi umysłami z całego globu. Na czym polegała rywalizacja?
reklama

Wojciech Jaszczak, uczeń bełchatowskiej „Dwunastki”, zrobił furorę na Międzynarodowych Mistrzostwach w Grach Matematycznych i Logicznych w Mediolanie. Był w ścisłej światowej czołówce, zdobył komplet punktów i naprawdę niewiele zabrakło, by wrócił z medalem.

Wojciech Jaszczak zdobył komplet punktów w Mediolanie

Już sam start w Międzynarodowych Mistrzostwach w Grach Matematycznych i Logicznych to sprawa dla najlepszych. Tu nie wystarcza szkolna wiedza. Liczą się nieszablonowe myślenie, wyobraźnia geometryczna, strategiczne podejście i odporność na presję czasu. W tej rywalizacji o wyniku decydują nie tylko poprawne odpowiedzi, ale też tempo i opanowanie.

Finał odbył się w miniony weekend, 25 i 26 lipca w Mediolanie, i nie bez powodu uchodzi za nieoficjalne mistrzostwa świata. Do stolicy Lombardii przyjechało ponad 600 matematyków z 22 krajów. W gronie reprezentantów Polski znalazł się także Wojciech Jaszczak, który uczy się w Szkole Podstawowej nr 12 w Bełchatowie.

reklama

Bełchatowianin zajął 4. miejsce na świecie

W swojej kategorii wiekowej Wojtek mierzył się z 87 młodymi matematykami z całego świata. Stawka była tak wyrównana, że tylko 5 zawodników zdobyło maksymalny wynik, czyli 22 na 22 punkty. W tym elitarnym gronie był właśnie reprezentant Bełchatowa. O miejscach na podium przesądził czas oddania arkuszy.

To właśnie tutaj sprawa zrobiła się naprawdę gorąca, bo od medalu dzieliły go zaledwie minuty. Rywale oddali swoje prace szybciej i to oni zgarnęli miejsca na podium. Wojciech Jaszczak ostatecznie zakończył zmagania na 4. miejscu na świecie, co i tak jest wynikiem, obok którego trudno przejść obojętnie.

– To nagroda za mój wysiłek, choć chyba jeszcze nie do końca to do mnie dotarło. Z pewnością zmotywuje mnie to do dalszej pracy. Tym bardziej, że swoją przyszłość wiążę z matematyką, którą lubiłem od pierwszych lat szkolnych. Pamiętam, że w pierwszym konkursie wziąłem udział już w drugiej klasie szkoły podstawowej. Poszedł mi bardzo dobrze. W nadchodzącym roku szkolnym chciałbym zostać laureatem Olimpiady Matematycznej Juniorów i wziąć udział w Olimpiadzie Matematycznej (dla uczniów szkół średnich). Chciałbym także ponownie zdobyć tytuł laureata Wojewódzkiego Konkursu Przedmiotowego z matematyki. Pragnę też reprezentować Polskę w przyszłym roku podczas finału międzynarodowego GMiL w Paryżu – mówi Wojciech Jaszczak.

reklama

Ten wynik to wielki powód do dumy dla Bełchatowa i dla Polski. Wojtek godnie reprezentował swoje miasto i kraj na międzynarodowej arenie. Nic dziwnego, że wokół jego sukcesu pojawiło się mnóstwo gratulacji i słów uznania. Teraz pozostaje trzymać kciuki za kolejne starty.

Prof. Paweł Kwiatkowski i rodzina wspierają rozwój Wojtka

Za tym sukcesem stoi nie tylko talent, ale też profesjonalne wsparcie i systematyczna praca. O rozwój Wojtka dba prof. Paweł Kwiatkowski z Piotrkowa Trybunalskiego, znany jako „łowca matematycznych talentów”, mentor i wychowawca wielu olimpijczyków. To pod jego okiem młody bełchatowianin regularnie trenuje.

Ważną rolę odgrywają też najbliżsi. Szczególną pomoc daje dziadek Wojtka, który co tydzień dowozi wnuka na zajęcia do Piotrkowa. Ogromnym wsparciem są również rodzice, Anna i Radosław Jaszczakowie. To właśnie oni dbają nie tylko o organizację, ale też o codzienny balans między nauką a odpoczynkiem.

reklama

– Nasza rola polega przede wszystkim na stwarzaniu mu odpowiednich warunków i dbałości o to, by miał również czas na zwykłą codzienność, sport czy odpoczynek. Kiedy dziecko ma w sobie tak ogromną pasję i wewnętrzną motywację, nie trzeba go do niczego zmuszać – naszą rolą jest dbanie o ten balans, bycie wsparciem w trudniejszych momentach i pomaganie w organizacji wyjazdów na zawody, obozy matematyczne czy zajęcia kółka matematycznego – mówią dumni rodzice.

Państwo Jaszczakowie dodają, że przede wszystkim warto słuchać dziecka i nie gasić w nim tej naturalnej ciekawości.

- Jeśli widzimy, że jakaś dziedzina naprawdę je pochłania, warto szukać samemu odpowiednich miejsc, nauczycieli i materiałów wykraczających poza szkolne schematy. Jednak najważniejsze to po prostu być obok, wierzyć w nie i pokazywać, że bez względu na wynik na tablicy czy zdobyte miejsce, zawsze ma w nas wsparcie — wskazują państwo Jaszczakowie.

reklama

Polacy zdobyli 15 medali podczas finału GMiL we Włoszech

Tegoroczny wyjazd polskich matematyków na finał GMiL do Włoch był częścią historycznego startu reprezentacji Polski. W klasyfikacji ogólnej Polacy zdominowali turniej. Zdobyli 15 medali, poprawiając wcześniejszy rekord wynoszący 12. To kolejny sygnał, że Polska w tej dziedzinie należy do ścisłej światowej czołówki.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo