Rośnie na drzewach i trudno go pomylić z klasycznym grzybem
Żółciak siarkowy nie wyrasta z ziemi jak borowik czy podgrzybek. Pojawia się na pniach i konarach drzew, tworząc charakterystyczne, półkoliste, intensywnie żółte lub pomarańczowe owocniki. To właśnie jego kolor i nietypowy wygląd sprawiają, że przyciąga uwagę spacerowiczów.
Taki okaz zauważono również w Bełchatowie. Zdjęcie grzyba wywołało zainteresowanie wśród internautów i grzybiarzy, którzy szybko rozpoznali w nim żółciaka siarkowego. W komentarzach zaczęły pojawiać się też kulinarne podpowiedzi, bo młode owocniki tego gatunku są przez część osób bardzo cenione w kuchni.
Grzybiarze proponują kotlety, nuggetsy i flaczki
Miłośnicy grzybów podpowiadają, że żółciaka można przygotować na kilka sposobów. Najczęściej pojawiają się propozycje zrobienia z niego kotletów w panierce, nuggetsów, sznycli albo flaczków. Niektórzy kroją młode owocniki w plastry, obgotowują, a następnie panierują podobnie jak kotlety schabowe.
Popularność tego grzyba wynika z jego struktury. Młody żółciak ma zwarty, sprężysty miąższ, który po odpowiedniej obróbce może przypominać mięso drobiowe. Stąd potoczna nazwa „kurczak z lasu” albo „leśny kurczak”. W przepisach kulinarnych często pojawiają się wersje smażone w panierce, doprawiane papryką, czosnkiem, pieprzem, curry lub ziołami.
fot. facebook.com/grzybiarze woj. łódzkiego
Nie każdy okaz nadaje się do jedzenia
Trzeba jednak pamiętać, że z żółciakiem siarkowym należy obchodzić się ostrożnie. Do jedzenia nadają się tylko młode, świeże i miękkie owocniki. Starsze stają się łykowate, twarde i niesmaczne. Surowych grzybów nie należy jeść.
Przed dalszym przygotowaniem żółciaka trzeba oczyścić, wypłukać, obgotować i odlać wodę. Dopiero później można go smażyć, panierować albo dodawać do innych dań. U części osób nawet prawidłowo przygotowany grzyb może wywołać dolegliwości żołądkowe, dlatego przy pierwszym kontakcie warto zachować ostrożność i spróbować niewielkiej porcji.
Grzyb efektowny, ale lepiej nie eksperymentować bez pewności
Żółciak siarkowy jest jednym z tych grzybów, które potrafią mocno zaskoczyć osoby przyzwyczajone do klasycznych leśnych zbiorów. Nie ma kapelusza i trzonu w tradycyjnym rozumieniu, rośnie na drewnie, a jego kolor sprawia, że trudno przejść obok niego obojętnie.
Mimo kulinarnej popularności nie powinno się zbierać żadnych grzybów bez stuprocentowej pewności rozpoznania. Dotyczy to także okazów rosnących w mieście, przy drogach, na starych lub zanieczyszczonych stanowiskach. W razie wątpliwości najlepiej skonsultować znalezisko z doświadczonym grzybiarzem albo specjalistą.
Komentarze (0)