Reklama

Koronawirus to... kolejne kłopoty dla bełchatowskiego GKS. Czy klub przetrwa ten trudny czas?

Opublikowano:
Autor:

Koronawirus to... kolejne kłopoty dla bełchatowskiego GKS. Czy klub przetrwa ten trudny czas? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Epidemia koronawirusa mocno komplikuje i tak już bardzo trudną sytuację w bełchatowskim GKS. W zawieszeniu pozostają rozmowy z nowym sponsorem. Wstrzymane rozgrywki mogą niestety oznaczać mniejsze wpływy z tytułu praw telewizyjnych i biletów. Prezes klubu przygotowuje jednak plan restrukturyzacji, który wkrótce zamierza przedstawić PGE.

W związku z panującą epidemią koronawirusa od kilku tygodni w zawieszeniu pozostają rozgrywki piłkarskie. Kibice z utęsknieniem czekają na ich wznowienie, jednak niewiele wskazuje, aby miało to nastąpić w najbliższym czasie. Puste stadiony i piłkarze pozamykani w swoich domach to również kolejny kłopot dla bełchatowskiego GKS, który przecież od wielu miesięcy boryka się z poważnym problemami finansowymi. Ze względu na zawieszenie rozgrywek utknęły rozmowy z jednym z nowych sponsorów, które logo miała widnieć na koszulkach piłkarzy.

- Obecna sytuacja niestety wyhamowała pewne decyzje i utrudnia rozmowy, bo skoro piłkarze nie grają, to trudno rozmawiać o sponsorowaniu – mówi Wiktor Rydz, prezes GKS Bełchatów.

Podkreśla jednak, że władze klubu wciąż robią wszystko, aby wyprowadzić go na prostą. Na ukończeniu są prace nad planem restrukturyzacji w GKS, który następnie zostanie przedstawiony Polskiej Grupie Energetycznej. - Plan restrukturyzacji ma być elementem powrotu do współpracy z PGE. Pojawiły się nowe pomysły, o których nie mogę teraz mówić, ale też są rozwiązania, które stosujemy od 2018 roku – mówi Wiktor Rydz.

Niestety zawieszenie rozgrywek może zwiastować inne problemy. Jeśli nie zostaną one wznowione, bełchatowski klub może nie otrzymać części pieniędzy za transmisje telewizyjne.

- Brak rozgrywek to duże ryzyko, że pieniędzy z transmisji nie będzie. Część transz z tego tytułu na konto klubu już wpłynęło. Nie można wykluczyć też sytuacji, że w sytuacji przedwczesnego zakończenia rozgrywek, firmy posiadające prawa do transmisji upomną się o zwrot części pieniędzy – mówi Wiktor Rydz.

Prezes bełchatowskiego klubu podkreśla, że wpływy z tytułu praw telewizyjnych są znaczącą sumą w kontekście kłopotów finansowych GKS. Nie zdradził jednak, jakiej wielkości jest to kwota, ale jak zaznaczył, stanowi ona znaczący procent klubowego budżetu.

- Wciąż nie zapadła jednak decyzja o zakończeniu sezonu, wszystko pozostaje w zawieszeniu. Rozważane są różne modele funkcjonowania rozgrywek. Pojawiły się nawet głosy, że piłkarze mogliby grać do końca sierpnia. Dyskusje na ten temat zarówno na szczeblu PZPN-u, jak i w UEFA, wciąż jednak trwają – mówi Wiktor Rydz.

Brak rozgrywanych meczów przy ulicy Sportowej to również niestety puste trybuny i mniejsze wpływyz tzw. dnia meczowego. Choć, jak podkreśla klub, przychody z tego tytułu może nie są kluczowe, ale też istotne dla finansów GKS. Jeśli rozgrywki nie zostaną dokończone pojawi się jednak kolejny problem. Wielu kibiców przed rozpoczęciem rundy wiosennej zakupiło karnety. Czy w tej sytuacji fanom zostaną zwrócone pieniądze?

- Będziemy musieli przeanalizować tą sytuację. Jeśli zapadnie decyzja o zakończeniu rozgrywek, to albo będziemy musieli kibicom zwrócić za karnety albo poszukać innego rozwiązania. Może zaproponujemy, aby były one ważne na kolejny sezon? - zastanawia się Wiktor Rydz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE