reklama

Związkowcy chcą dodatkowej premii dla górników. Jaki jest powód?

Opublikowano:
Autor:

Związkowcy chcą dodatkowej premii dla górników. Jaki jest powód? - Zdjęcie główne
Autor: PGE GiEK

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kopalnia i ElektrowniaOrganizacje związkowe z Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów domagają się od dyrekcji dodatkowej premii dla górników. Jak argumentują swoje żądania?
reklama

Dwie organizacje związkowe zwróciły się do dyrektora Kopalni Bełchatów z żądaniem dodatkowej premii dla górników. Jak czytamy w przesłanym piśmie chodzi o kwotę nie mniejszą niż 2500 zł (brutto) na pracownika, która miałaby być wypłacona w grudniu tego roku. Związkowcy z MZZ "Odkrywka" oraz WZZ "Sierpień 80" argumentują to ponadplanowym wydobyciem węgla. 

Wydobycie większe, a ludzi coraz mniej? 

Adam Olejnik, przewodniczący MZZ "Odkrywka" w KWB Bełchatów wskazuje, że już teraz ilość wydobytego węgla znacznie przekroczyła pierwotne plany.

- U nas uszczupla się załogę i likwiduje się stanowiska przez Program Dobrowolnych Odejść, a narzucone nam plany na te niby 25 mln ton węgla w tym roku nie są realizowane, bo już mamy prawdopodobnie 28 mln ton, a być może na koniec będzie i 30 mln ton albo nawet powyżej. Wszystko zależy od zimy - mówi Adam Olejnik. 

reklama

Związkowcy żądają też od dyrekcji kopalni zapewnienia godziwych warunków BHP, w szczególności części dotyczącej obsady stanowiskowej, a także ponownego przeprowadzenia ze wszystkimi związkami zawodowymi konsultacji i uzgodnień dotyczących liczby etatów w kopalni, tak aby była ona dostosowana "do faktycznego wydobycia, a nie założeń i planów, które mijają się ze stanem faktycznym". 

- Ludzie odchodzą, a na tę chwilę nie ma przyjęć do kopalni i elektrowni. Jeśli będzie spadalo wydobycie, to rozumiem, że będzie spadało zatrudnienie. Z tym że plany, które są założone przez którekolwiek z ministerstw, nie spełniają się w rzeczywistości. Mamy wyższe wydobycie niż planowano, a niestety ludzi mamy dużo mniej - mówi Adam Olejnik. 

reklama

Górników i energetyków kuszą sowitymi odprawami 

Koncern PGE GiEK nie kryje, że liczebność załogi kopalni chce systemtycznie zmniejszać. W lipcu ub. roku po wielu latach przerwy ponownie ogłoszono Program Dobrowolnych Odejść.  Górnicy i energetycy mogli odjeść z pracy, otrzymując odpowiednie zadośćuczynienie finansowe. Tego lata weszła w życie druga edycja programu, która ma potrwać do 30 grudnia tego roku. Jak przekazała spółka, do 21 sierpnia umowę o pracę w związku z realizowanym PDO w całym PGE GiEK  rozwiązało 628 pracowników, w tym 386 pracowników Kopalni Bełchatów i 49 pracowników Elektrowni Bełchatów.

W drugiej edycji PDO uprawnionym pracownikom wypłacone zostanie dobrowolne odszkodowanie. Jeśli umowa o pracę zostanie rozwiązana do końca września, to wyniesie ono 18-krotność średnich mięsięcznych wynagrodzeń uprawnionego pracownika. W drugim etapie, który potrwa do 30 grudnia, będzie to 14-krotność średnich miesięcznych wynagrodzeń, jednak nie więcej niż 14-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia osobowego za 2025 r. u danego Pracodawcy obliczonego wg metodologii GUS. 

reklama

- Dodatkowo należna jest odprawa pieniężna zgodnie z Ustawą z dnia 13 marca 2003 roku o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników - przekazał koncern PGE GiEK.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo