Reklama

Reklama

Burza wokół cen ciepła. Ile zapłacimy? Interweniuje posłanka Janowska i... Antoni Macierewicz

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Burza wokół cen ciepła. Ile zapłacimy? Interweniuje posłanka Janowska i... Antoni Macierewicz - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Kopalnia i Elektrownia Prezesi spółki PEC w Bełchatowie wyjaśnili, jak planowane podwyżki cen ciepła odbiją się na rachunkach mieszkańców. Elektrownia Bełchatów podwyższyła stawkę aż o 77 proc. Wzrost opłat za ogrzewanie ma być jednak mniejszy. Interwencję w sprawie gigantycznego wzrostu cen zapowiadają posłanka Małgorzata Janowska, a także... były Minister Obrony Narodowej - Antoni Macierewicz. Wcześniej o wycofanie się z planów podwyżki elektrownię poprosiła prezydent Bełchatowa.

Reklama

Ogromne emocje wśród mieszkańców Bełchatowa wzbudza planowana podwyżka cen ciepła. Elektrownia Bełchatów, która dostarcza ciepło do miasta, zdecydowała się na wprowadzenie gigantycznej podwyżki i złożenie wniosku do Urzędu Regulacji Energetyki, który w grudniu zgodził się na podwyżkę. W rezultacie 23 stycznia cena za 1 GJ przesyłany do miejskiej spółki wzrośnie jednorazowo aż o 22 zł/netto. W rezultacie jest to więcej aż o 77 proc. niż dotychczas. Sprawa zbulwersowała wielu mieszkańców, którzy nie rozumieją takiej decyzji. Tym bardziej, że ciepło dla miasta pochodzi z elektrowni zasilanej węglem brunatnym.

- Rozumiem, że ceny węgla kamiennego wzrosły, ale brunatny utrzymuje się na podobnym poziomie, a poza tym parę wodną elektrownia i tak produkuje, tak więc skąd ta podwyżka? – denerwuje się jeden z mieszkańców.

We wtorek, 3 stycznia, w sali herbowej urzędu miasta doszło nawet do spotkania w tej sprawie z udziałem władz miasta, radnych i zarządu Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Bełchatowie. Podczas dyskusji prezydent Bełchatowa poinformowała, że wystąpiła do elektrowni z wnioskiem o ponowne przeanalizowanie proponowanych zmian i odstąpienia od nich, argumentując to „interesem społecznym i brakiem podstaw, w przypadku tego dostawcy ciepła, do zmian taryfy”.

Do całej sytuacji postanowili się również odnieść prezesi PEC podczas specjalnie zwołanej konferencji.

- W związku z nadzwyczajną sytuacją na rynku ciepła, w najbliższym okresie czeka mieszkańców Bełchatowa korzystających z ciepła systemowego kilkukrotna zmiana cen energii cieplnej, o której z wyprzedzeniem chcemy poinformować mieszkańców – takim zdaniem rozpoczynała się informacja prasowa przekazana dziennikarzom podczas konferencji.

O czym się więc dowiedzieliśmy podczas spotkania z władzami spółki, która odpowiedzialna jest za dystrybucję ciepła w mieście? Mianowicie, że elektrownia jako oddział PGE GiEK, swoją decyzję wydała na podstawie aktualizacji Rozporządzenia Taryfowego, w której Minister Klimatu daje możliwość „urealnienia wzrostu kosztów przedsiębiorstwom wytwarzającym energię cieplną w celu minimalizacji strat i poprawy rentowności”. Przekazano też, że będzie to wyłącznie podwyżka… czasowa, która będzie obowiązywać do 30 kwietnia tego roku.

Skąd ta gigantyczna podwyżka?

Podczas spotkania z prezesami PEC dziennikarze zaczęli dopytywać skąd „nagły wzrost kosztów” w przypadku bełchatowskiej elektrowni? Ceny węgla brunatnego, w przeciwieństwie do kamiennego, w ostatnich latach utrzymują się na stabilnym poziomie. Skąd więc gigantyczna podwyżka?

- Nie można potwierdzić tego, że cena węgla się nie zmienia, bo się zmienia, do tego rosną koszty kopalni, to powoduje, że ta cena rośnie. Choć oczywiście nie tak dramatycznie jak ceny innych paliw węglowych i gazu, które do tej pory były kupowane głównie z Rosji – mówi Marek Ciapała, wiceprezes PEC. - To jest jedyna, do tej pory sytuacja, kiedy nie trzeba było niczego pokazywać, żadnych kalkulacji, a jedynie dopisać 22 złote do jednego GJ. Co w przypadku przedsiębiorstw, które były na krawędzi i nie miały za co kupić tego paliwa i musiały się zadłużać, było bardzo wartościowe, a w przypadku elektrowni może nie było to konieczne. Nie można jednak powiedzieć, że ich koszty są bez zmian – dodaje.

Prezesi PEC wskazali, że ciepło w Bełchatowie jest jednym z najtańszych w województwie i takie będzie też po podwyżce. Przypominają, że elektrownia Bełchatów przez pięć lat stawkę za energię cieplną podniosła łącznie o 36 proc. , a w tym roku jednorazowo o 77 proc. Pokazano też, jak wyglądają ceny w innych miastach. W Wieluniu trzeba zapłacić 172 zł/GJ, w Skierniewicach 156 zł/GJ, w Piotrkowie 143 zł/GJ, Tomaszowie Maz. 141 zł/GJ, a w Sieradzu 128 zł/GJ. W Bełchatowie po podwyżce będzie to 91 zł/GJ.

- To pokazuje, że i tak ta cena w mieście jest niższa od miast sąsiednich – mówi Grzegorz Zegarek, prezes PEC.

Pytany o negocjacje cen ciepła z elektrownią przyznaje, że nie ma takiej możliwości.

- Obydwa przedsiębiorstwa są odrębne, nie patrzymy sobie w rachunki. W momencie, kiedy elektrownia podejmuje decyzję o zmianie taryfy, przesyła nam informacje. Kolejna jest od URE, że zatwierdziła taryfę. Tutaj nie ma możliwości negocjacji z naszej strony. My na cieple nie zarabiamy, nie nakładamy marży. Jesteśmy tutaj pośrednikiem – tłumaczy Grzegorz Zegarek.

Podwyżka będzie, ale nieco mniejsza i "tymczasowa"

Prezesi PEC tłumaczyli też, że zmiana stawki VAT z 5 proc. na 23 proc. oraz podwyżka stawki za ciepło z elektrowni o 77 proc. nie będzie skutkowała takim samym wzrostem na rachunkach. W ich ocenie, ta podwyżka na końcowych rachunkach odbiorców ciepła w Bełchatowie, w zależności od grupy taryfowej, mocy zamówionej, zużycia, wyniesie około 40 proc.

Skąd taka różnica? Cena, jaką otrzymują mieszkańcy na rachunkach jest dwuskładnikowa. Około 33 proc. wartości rachunku stanowią stawki PEC, a pozostałe 67 proc. elektrowni. PEC liczy koszty dystrybucji czyli opłaty stałą i zmienną za przesył, a z kolei elektrownia za moc zamówioną i energię cieplną. Dlatego realny wzrost na rachunkach, jak tłumaczą prezesi PEC, wyniesie ok. 40 proc.

Jak podwyżka przełoży się na rachunki? Prezesi PEC przygotowali symulację dla dwóch bloków w Bełchatowie. W jednym przypadku roczne opłaty netto wzrosną z 91 tys. zł do 127 tys. zł, a w drugim bloku z 72 tys. zł do ok. 100 tys. zł. Przygotowano też symulację kosztów dla budynku jednorodzinnego za koszt 1 GJ ze wszystkimi składnikami. Ten wzrośnie z 72 zł/GJ w 2022 r. do około 105 zł/GJ po podwyżce z elektrowni, gdyby ta miała obowiązywać przez cały rok.

Zgodnie z Rozporządzeniem Taryfowym, po 30 kwietnia podwyżka o 22 zł za GJ z elektrowni ma zostać wycofana. Jednak obowiązujące przepisy umożliwiają wytwórcom czyli m.in. bełchatowskiej elektrowni, jeszcze... dwukrotną zmianę taryf w tym roku, o ile uzasadniać je będzie wzrost kosztów wytwarzania ciepła.

To jednak niejedyne podwyżki za ciepło jakie czekają mieszkańców. Zarząd PEC poifnormował, że od 1 marca też wprowadzi nową taryfę. Od listopada w URE rozpatrywany jest wniosek PEC o dostosowanie cen do aktualnego poziomu kosztów przesyłania i dystrubucji ciepła. PEC wyliczył, że uaktualnienie cen do poziomu dzisiejszych kosztów będzie wiązało się ze zmianą cen netto na poziomie ok. 20 proc. Na rachunku, ze względu na wspomniane składowe, będzie wiązało się to z podwyżką ok. 7-8 proc. 

Posłowie PiS zapowiadają działania

Drakońskie podwyżki za ciepło w Bełchatowie szerokim echem odbiły się również wśród polityków. Interwencję zapowiedziała już posłanka z Bełchatowa – Małgorzata Janowska.

- Podejmuję już stosowne kroki, aby rozwiązać zaistniałą sytuację. Podniesienie opłat za ciepło nie jest inicjatywą Elektrowni Bełchatów, ale realizacją narzuconych wytycznych. W trybie pilnym skieruję pismo do Urzędu Regulacji Energetyki. Mam nadzieję, że uda się uchronić mieszkańców Bełchatowa przed dotkliwymi podwyżkami – poinformowała Małgorzata Janowska.

Interwencję w tej sprawie zapowiada też… Antoni Macierewicz, szef okręgu PiS w regionie. Zapytany o gigantyczną podwyżkę podczas wizyty w Bełchatowie zapowiedział, że sprawy tak nie zostawi.

- Będziemy w tej sprawie interweniować, bo to jest rzecz niedopuszczalna. Przecież przepisy nie nakazują takiej decyzji, nie ma żadnych przesłanek gospodarczych, żeby obciążać społeczność Bełchatowa. Głęboko wierzę, że będzie można tą decyzję wycofać – powiedział Antoni Macierewicz.

O powody tak ogromnej podwyżki zapytaliśmy w PGE GiEK. Wciąż czekamy na stanowisko koncernu.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy