reklama

Likwidacja kompleksu PGE to znacznie większy problem. Wiele gmin z woj. łódzkiego wkrótce się z nim zmierzy

Opublikowano:
Autor:

Likwidacja kompleksu PGE to znacznie większy problem. Wiele gmin z woj. łódzkiego wkrótce się z nim zmierzy - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum/Poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kopalnia i ElektrowniaNajwiększy pracodawca w regionie łódzkim już niebawem rozpocznie wygaszanie kompleksu PGE koło Bełchatowa. To oznacza nie tylko likwidację tysięcy miejsc pracy, ale też dość poważny problem dla wielu gmin. O co dokładnie chodzi?
reklama

Koniec „ery węgla” w bełchatowskim zagłębiu paliwowo-energetycznym to prawdziwa rewolucja nie tylko dla samego miasta, ale też całego regionu. Dziś kompleks PGE zatrudnia 10,5 tys. pracowników w różnych podmiotach m.in. w bełchatowskiej kopalni i elektrowni, a także w wielu spółkach zależnych, które działają wokół tych zakładów. Od 2030 roku rozpocznie się wygaszanie elektrowni, jednocześnie zmniejszane będzie wydobycie węgla w kopalni. Dziś w PGE GiEK nie ukrywają, że oznacza to perspektywę likwidacji blisko 11 tys. miejsc pracy.

Walka o tysiące miejsc pracy

Jak przekonuje Jacek Kaczorowski, prezes PGE GiEK, szansą na uniknięcie „czarnego scenariusza” jest budowa elektrowni jądrowej, o czym mówił podczas ostatniej konferencji „Od węgla do atomu. Bełchatów przyszłości”, która odbyła się w Bełchatowie.  Inwestycja mogłaby uchronić region przed ryzykiem likwidacji tysięcy etatów, bo wiele osób mogłoby znaleźć pracę przy budowie atomówki. Prezes PGE GiEK przekonywał, że czasu na przełomową decyzję pozostało już niewiele i powinna ona zostać podjęta najpóźniej w przyszłym roku.

reklama

- Ryzyko trwałej utraty miejsc pracy w sytuacji, kiedy tego projektu nie zrealizujemy, jest za progiem – ostrzegał Jacek Kaczorowski. - Na placu budowy dla elektrowni klasy 3-3,6 GW w szczytowym okresie może być zatrudnionych 11 tys. osób. Nie będą to miejsca wprost związane z funkcjonalnością elektrowni, ale dadzą substytucję pozwalającą na eliminację tego ogromnego problemu natury społecznej – dodał.  

Skończy się "podatkowe eldorado" dla gmin?

Podczas bełchatowskiej konferencji zwrócono uwagę na jeszcze jedną kwestię związaną z transformacją energetyczną i planowanym wygaszaniem kompleksu PGE. Zakończenie działalności zakładów pracy oznaczać będzie zakręcenie kurka z pieniędzmi, jakie do tej pory szerokim strumieniem płynęły do gmin w regionie.

reklama

Ogromne korzyści z lokalnych podatków płaconych przez elektrownię, kopalnię oraz spółki zależne przez lata wpływają m.in. do gmin: Bełchatów, Kamieńsk, Kiełczygłów, Kleszczów, Kluki, Rusiec, Rząśnia, Szczerców i Sulmierzyce. Jak podaje koncern PGE GiEK, w 2023 roku było to aż 400,1 mln zł, w 2024 roku 372,4 mln zł, a w 2025 roku 232,6 mln zł.

- Poparzcie państwo na te tabele, wyobraźcie sobie, że nie kontynuujemy tej działalności. Nietrudno sobie wyobrazić, jaki to będzie mieć wpływ na budżety naszych samorządów – powiedział podczas konferencji Jacek Kaczorowski, prezentując wartości podatków płaconych przez PGE w regionie łódzkim.

Na ogromnym telebimie tabelki z wyliczeniami zakończono zdaniem: „Bez dużej inwestycji regionowi grozi utrata wpływów, emigracja młodych i stagnacja…”. Trudno się z tym nie zgodzić.   

reklama

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo