reklama

Jaka przyszłość kompleksu PGE i innych elektrowni? W grze jest jeszcze jeden pomysł…

Opublikowano:
Autor:

Jaka przyszłość kompleksu PGE i innych elektrowni? W grze jest jeszcze jeden pomysł… - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kopalnia i ElektrowniaNajwiększa elektrownia w Polsce już od 2030 roku będzie stopniowo wygaszana. Na szali są tysiące miejsc pracy. Okazuje się, że krajowe elektrownie węglowe mają być rozpatrywane w pierwszej kolejności jako lokalizacje przy budowie SMR-ów. Co kryje się pod tą nazwą i czy Bełchatów może na tym skorzystać?
reklama

 W najbliższy latach górniczo-energetyczne zagłębie w rejonie Bełchatowa czeka prawdziwa rewolucja. Powodem jest oczywiście unijna polityka „Zielonego Ładu” i transformacja energetyczna, której czas nieuchronnie się zbliża. W praktyce dla regionu oznacza to koniec ogromnego kompleksu PGE w jego dotychczasowym kształcie i likwidację nawet kilkunastu tysięcy miejsc pracy. Zmiany już się zaczęły. W Kopalni Bełchatów zmniejszane jest wydobycie, a pierwszy blok Elektrowni Bełchatów zostanie wyłączony już w 2030 roku.

Bełchatów czeka prawdziwa rewolucja

Ogłoszony w 2021 roku Terytorialny Plan Sprawiedliwej Transformacji Województwa Łódzkiego dokładnie wskazuje daty wyłączeń kolejnych bloków.  W 2031 roku – 1 blok, 2032 r. – 2 bloki, 2033 – 2 bloki, 2034 r. – 3 bloki, 2035 r. – 2 bloki i 2036 – 1 blok. To z kolei rodzi pytania o przyszłość regionu po zakończeniu ery węgla i o to, jak uniknąć "czarnego scenariusza" w postaci zapaści gospodarczej regionu.

reklama

Obecne władze koncernu PGE GiEK, którego elektrownia i kopalnia są oddziałami, mocno lobbują za budową elektrowni jądrowej. Pomysł popierają też związki zawodowe, lokalni politycy i samorządowcy. Ogromna inwestycja stworzyłaby bowiem tysiące nowych miejsc pracy. O umiejscowienie w naszym regionie drugiego takiego obiektu w kraju (pierwszy powstanie na Pomorzu) Bełchatów rywalizuje z Koninem. Choć do wygaszenia elektrowni węglowej w Bełchatowie jest coraz bliżej, to decyzja w sprawie atomu wciąż jeszcze nie zapadła.

Mapa drogowa już gotowa 

Okazuje się, że bełchatowska lokalizacja podobnie, jak inne elektrownie węglowe jest również rozpatrywana jako miejsce budowy SMR-ów (Small Modular Reactors), czyli tzw. małego atomu.  Wiele uwagi temu zagadnieniu poświęcono podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. W ramach jednego z paneli odbyła się debata pt. „Mały atom w systemie”, podczas której dyskutowano o miejscu technologii SMR w polityce energetycznej państwa i perspektywach jej wdrożenia.

reklama

Paweł Gajda, dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej w Ministerstwie Energii przyznał, że przy budowie „małego atomu” powinno się zostawić inicjatywę po stronie inwestorów. Jak przekazał, projekt mapy drogowej dla SMR-ów jest już opracowany, ma zostać upubliczniony po przyjęciu przez rząd aktualizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej.

- W mapie drogowej zalecamy, żeby w planowaniu potencjalnych inwestycji SMR-owych przyglądać się bardzo mocno realizacji idei od węgla do atomu, czyli żeby w pierwszej kolejności rozpatrywać miejsca, gdzie dzisiaj mamy funkcjonujące bloki węglowe - wyjaśniał Paweł Gajda, cytowany przez portal wnp.pl.

"Mały atom" również w Bełchatowie?

W debacie o „małym atomie” wziął udział również Jacek Kaczorowski, prezes PGE GiEK, który przyznał, że Bełchatów celuje w projekt wielkoskalowej elektrowni jądrowej, to nie wyklucza jednak postawienia małych reaktorów.

reklama

- Bełchatów to jest 5,5 GW wyprowadzenia mocy. Projekt, nad którym pracujemy, projekt wielkoskalowy to jest przedział 3-3,6 GW. Zostaje nam 2 GW do możliwego wypełnienia SMR-ami, które zapewnią elastyczność systemu i wykorzystanie aktywów, które dzisiaj są aktywami związanymi z działalnością opartą o węgiel brunatny - mówił Jacek Kaczorowski.

Szef PGE GiEK wskazał też na inne lokalizacje, w których działają elektrownie na węgiel kamienny (m.in. Rybnik, Dolna Odra, Opole i Turów), gdzie SMR-y też mogłyby być z powodzeniem zastosowane.

- Dzisiaj, przy coraz intensywniejszym procesie wypierania energii opartej o węgiel brunatny, węgiel kamienny, stoimy przed dylematem przyspieszonej transformacji związanej z koniecznością ograniczania produkcji opartej o węgiel brunatny i kamienny ze względu na brak możliwości jego ulokowania na rynku po cenach rentownych - powiedział Jacek Kaczorowski, cytowany przez portal wnp.pl.

reklama

Prezes PGE GiEK wskazał, że rozwiązaniem tego problemu może być zarówno wielkoskalowa energetyka jądrowa, jak i również instalacje SMR w elektrowniach systemowych grupy PGE.

PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna to jedna ze spółek wchodzących w skład Grupy Kapitałowej PGE – największego przedsiębiorstwa sektora elektroenergetycznego w Polsce. Centrala spółki znajduje się w Bełchatowie. Natomiast w skład PGE GiEK wchodzi 7 oddziałów zlokalizowanych na terenie 5 województw. To elektrownie w Bełchatowie, Turowie, Opolu, Rybniku i Dolnej Odrze, a także kopalnie w Bełchatowie i Turowie. W ramach PGE GiEK funkcjonują również spółki zależne. 

PGE GiEK jest liderem w branży wydobywczej węgla brunatnego, a także największym wytwórcą energii elektrycznej w Polsce, pokrywającym ponad 26 proc. krajowego zapotrzebowania na energię. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo