Region bełchatowski jest miejscem, które w Łódzkiem najmocniej odczuje skutki planowanej transformacji energetycznej i unijnej polityki „Zielonego Ładu”, która zakłada odejście od węgla. Już w 2030 roku rozpocznie się wyłączanie bloków Elektrowni Bełchatów, ostatnia z jednostek ma przestać działać już w 2036 roku. Jednocześnie zmniejszane będzie wydobycie w Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. Koniec ogromnego kompleksu PGE oznacza wielki problem dla regionu, bo to największy pracodawca nie tylko w Bełchatowie, ale w całym woj. łódzkim. Według szacunków może to oznaczać likwidację nawet 12 tysięcy miejsc pracy bezpośrednio w kopalni, elektrowni i spółkach zależnych PGE.
Fiasko NABE i co dalej?
Przypomnijmy, że w ostatnich latach wiele mówiło się o wydzieleniu kopalń węgla brunatnego oraz elektrowni węglowych ze spółek energetycznych do nowego podmiotu. Pomysł powstał za rządów PiS w 2022 roku, gdy ogłoszono koncepcję utworzenia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, do której miały zostać przeniesione tzw. aktywa węglowe, co w zamyśle ułatwiłoby spółkom energetycznym pozyskiwanie finansowania na budowę nisko i zeroemisyjnych źródeł. Wszystko wskazywało, że projekt zostanie doprowadzony do końca – złożono nawet ofertę wykupu kopalń i elektrowni. NABE potrzebowałoby jednak państwowych gwarancji finansowania m.in. na zabezpieczenie zakupu praw do emisji CO2. Ustawa w tej sprawie trafiła do Sejmu i została przegłosowana. Senat w całości ją jednak zawetował, a Sejm nie zdążył już weta odrzucić przed wyborami parlamentarnymi, które odbyły się jesienią 2023 roku. Projekt NABE został więc wstrzymany.
W maju 2024 roku, Ministerstwo Aktywów Państwowych stworzyło Zespół do spraw wydzielenia aktywów węglowych ze spółek energetycznych z udziałem Skarbu Państwa. Po ponad roku prac resort przekazał, że przy uwzględnieniu obecnej sytuacji na rynku energii i prognozach jej rozwoju do 2040 roku, koncepcja przeniesienia i połączenia kopalń węgla brunatnego oraz elektrowni pod egidą NABE jest nieuzasadniona ekonomicznie…
PGE powołała specjalny zespół
Zapowiedzi wygaszania energetycznego kompleksu w Bełchatowie i niejasna przyszłość odnośnie funkcjonowania w najbliższych latach budzi coraz większy niepokój wśród pracowników. W ostatnim czasie doszło do spotkania organizacji związkowych z przedstawicielami koncernu PGE GiEK, podczas którego omawiano sprawy bieżące oraz dalszy plan funkcjonowaniu spółki. O „niepokojących prognozach” odnośnie przyszłości Kopalni Bełchatów informują związki zawodowe MZZ "Odkrywka" oraz MK WZZ „Sierpień 80”.
- Drodzy pracownicy, strategii brak! Pomysł ciągle ten sam: „cięcia kosztów, cięcia etatów”. Usłyszeliśmy, że stajemy się nierentowni, a wyniki finansowe spadają. Prognozy najbliższych kilku lat są dla nas bardzo niepokojące, żeby nie powiedzieć tragiczne – czytamy w komunikacie przygotowanym wspólnie przez „Odkrywkę” i „Sierpień 80”.
Jak dodają, w trybie pilnym powołany został zespół ds. opracowania i wdrożenia działań „poprawy efektywności operacyjnej i kosztowej” w PGE GiEK.
- Plan optymalizacji jest narzucony przez PGE, ma on uwzględnić ocenę zasadności utrzymania spółki pod względem produkcyjnym i utrzymania się na runku. Naszym zdaniem będzie się to odbywało kosztem bezpieczeństwa energetycznego Państwa oraz bezpieczeństwa stabilnych miejsc pracy – alarmują związkowcy.
Związkowcy chcą zatrzymania transformacji energetycznej
Jak przekonują, dzięki wydobyciu węgla brunatnego i kamiennego, PGE produkuje najtańszą energię elektryczną, i według związkowców, będzie „przez długie lata niezbędna do funkcjonowania bezpiecznego systemu energetycznego”. Według związkowców, kopalnie i elektrownie wciąż są niezbędnym elementem energetycznej układanki, co udowodniła ostania zima, gdy elektrownie konwencjonalne pokrywały zdecydowaną większość zapotrzebowania na prąd. MZZ „Odkrywka” i MK WZZ „Sierpień 80” oznajmiły również, że nie zgadzają się na proponowaną przez PGE optymalizację spółki.
- Żądamy natychmiastowego odstąpienia od tak zwanej transformacji, odbywającej się na zasadzie likwidacji miejsc pracy, zagrażającej bezpieczeństwu pracy pracowników – poinformowały organizacje związkowe.
Związkowcy oznajmili również, że „będą czynnie wspierać wszystkie siły polityczne, społeczne i gospodarcze”, które swoimi działaniami będą dążyły do renegocjacji lub likwidacji systemu ETS, który „niszczy polski przemysł i gospodarkę” .
O komentarz w sprawie poprosiliśmy koncern PGE GiEK. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, to zostanie opublikowana.
Komentarze (0)