Reklama

Reklama

Godzina policyjna i zakaz podróży dla niezaszczepionych? Taki pomysł ma doradca premiera

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Godzina policyjna i zakaz podróży dla niezaszczepionych? Taki pomysł ma doradca premiera - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Osoby, które nie chcą się zaszczepić, muszą się liczyć z konsekwencjami? Z taką propozycją wyszedł jeden z doradców premiera ds. pandemii. Mówił m.in. o godzinie policyjnej, a nawet zakazie przemieszczania się między województwami.

Reklama

W internecie zawrzało, po tym, jak prof. Miłosz Parczewski, główny lekarz ds. COVID-19 w Zachodniopomorskim oraz jeden z doradców premiera ds. pandemii zaproponował kary dla osób, które nie chcą przyjąć szczepionki. Według niego należy rozważyć wprowadzenie godziny policyjnej dla niezaszczepionych, a nawet zakazu poruszania się między województwami.

- Nie można dać takim ludziom szansy na zakażanie innych – przekonywał prof. Parczewski.

W rozmowie z Radiem ZET, Parczewski dodał, że nie można nikogo siłą czy przepisami zmusić do zaszczepienia się przeciwko COVID-19. Jego zdaniem można jednak sprawić, że taka osoba sama zdecyduje się na przyjęcie zastrzyku.

Po tych wypowiedziach w sieci zawrzało. Internautom zdecydowanie nie spodobały się propozycje przedstawione przez Parczewskiego. Nie brakowało ostrych, a często też wulgarnych komentarzy.

- Zakazu przemieszczania nie da się wprowadzić bez stanu wyjątkowego, ale kto by się przejmował prawem. Wstyd – pisał jeden z internautów.

- Przecież to nie może być prawda. Normalny człowiek by tego nie wymyślił – dodał kolejny z internautów.

Pomysł spotkał się też z dezaprobatą części środowiska naukowego. Prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych stwierdził, że wprowadzenie kar to "zły ruch".

- To nie zwiększyłoby, moim zdaniem, wyszczepialności a mogłoby przynieść odwrotny skutek. Osoby, które jeszcze się wahają czy przyjąć szczepionkę mogłyby zareagować opacznie i usztywnić swoje stanowisko – mówił prof. Flisiak w rozmowie z PAP.

Prof. Flisiak zaznaczył przy tym, że do osiągnięcia odporności populacyjnej, wymagane jest wyszczepienie co najmniej 40-50 proc. obywateli – zaznacza przy tym, że jest to absolutne minimum. Uważa jednak, że w tym celu potrzebny jest raczej system zachęt, aniżeli kar.

- Na tę chwilę nie wykorzystano jeszcze systemu zachęt. Jedynym bonusem dla zaszczepionych jest uzyskanie odporności — powiedział

Z sondaży IBRIS, opublikowanego pod koniec kwietnia wynika, że około 30 proc. Polaków zdecydowanie nie chce się zaszczepić. Z kolei w badaniu przeprowadzonym przez Instytut Ekonomiczny, brak chęci przyjęcia szczepionki wyraziło aż 64 proc. ankietowanych.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy