Przypomnijmy, że do dramatycznego wypadku doszło w niedzielę, 12 lipca, na drodze wojewódzkiej nr 483 w Chabielicach. Samochód osobowy, którym jechali rodzice z synem, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Niestety w wypadku śmierć na miejscu poniósł 13-leni chłopiec. Jego rodzice zostali przewiezieni do szpitala.
Jak przekazała bełchatowska policja, ze wstępnych ustaleń wynika, że 43-letni kierujący autem na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Kierowca został przebadany na zawartość alkoholu w organizmie. Był trzeźwy.
Tragiczne zdarzenie wstrząsnęło mieszkańcami całego regionu. Okazuje się, że 13-letni chłopiec był młodym piłkarzem. W ostatnim czasie był zawodnikiem Pogoni Zduńska Wola. Pogrążeni w żałobie są również w bełchatowskim GKS, bo okazuje się, że mały Franek grał w piłkę również na boiskach Akademii GKS Bełchatów.
- Franek, urodzony w 2013 roku, był zawodnikiem Akademii GKS Bełchatów w latach 2020-2023. Z zaangażowaniem i pasją reprezentował biało-zielono-czarne barwy, rozwijając swoje piłkarskie umiejętności pod okiem trenerów Jakuba Bednarka i Dominika Trząsalskiego – przekazała w mediach społecznościowych Akademia GKS Bełchatów. - W tych niezwykle trudnych chwilach składamy najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie, Bliskim, Przyjaciołom, kolegom z drużyny oraz wszystkim, których dotknęła ta niewyobrażalna tragedia. Franciszek na zawsze pozostanie częścią rodziny Akademii GKS Bełchatów – przekazał bełchatowski klub.
Komentarze (0)