Znane powiedzenie, że „prawdziwy grzybiarz nigdy nie ujawnia swoich miejsc”, jest dobrze znane wszystkim entuzjastom leśnych zbiorów. Jednak nie wszyscy zachowują takie informacje wyłącznie dla siebie. Na grupach w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Facebooku, fani grzybobrania chętnie udostępniają zdjęcia okazów i podają przybliżone obszary zbiorów. Często są to jednak wskazówki bardzo ogólne. Znacznie precyzyjniejsze dane zapewniają specjalne narzędzia.
Mowa o portalu internetowym, który dokładnie obrazuje, gdzie oraz jakich gatunków grzybów można się w danym momencie spodziewać. Jak działa to rozwiązanie i gdzie w naszej okolicy opłaca się wypatrywać rydzów?
Portal stworzony z myślą o miłośnikach grzybobrania
Serwis Grzybnik.com oferuje możliwość sprawdzenia prawdopodobieństwa wystąpienia poszczególnych gatunków w wybranych lokalizacjach. Po uruchomieniu witryny wystarczy wskazać swój obszar lub planowany cel wycieczki, aby algorytm przeanalizował parametry środowiskowe panujące w pobliskich kompleksach leśnych.
Przewidywane natężenie występowania owocników podzielono na kilka kategorii, od „braku szans” i „pojedynczych sztuk”, przez „dobrą szansę”, aż po „wysyp”. Użytkownik widzi także szacowany udział procentowy konkretnego gatunku na danym terenie.
- Odznaki i wykres opisują najlepszą ćwiartkę lasu w tym promieniu — bo radar ma pokazać, gdzie jest dobrze, a nie jak wypada przeciętny hektar. Które to konkretnie płaty, widać na mapie – czytamy na stronie.
W swoich wyliczeniach system uwzględnia m.in. poziom wilgotności gleby, opady z ostatnich dni, bieżące prognozy pogodowe oraz temperaturę podłoża. Istotnym czynnikiem jest także struktura gatunkowa drzewostanu na analizowanym terenie.
- Skala kończy się na 82, nie na 100. Pełna skala sugerowałaby pewność, której nie mamy: owocnikowanie zostaje zjawiskiem plamistym, a model nie widzi mikrorzeźby, ekspozycji ani tego, czy grzybnia w danym miejscu w ogóle jest. Część parametrów pochodzi wprost z opublikowanych badań […]. Reszta to oceny eksperckie, strojone naszymi pomiarami tam, gdzie dało się je wykonać: miesiące sezonów oraz długość okna opadowego i okna temperatury zmierzyliśmy na datach znalezisk. Całość przeszła retro-walidację na 2134 znaleziskach z lat 2020–2026 — dni prawdziwych znalezisk lądują wyżej w naszym rankingu niż losowe dni sezonu w tych samych miejscach, a 9 z 15 gatunków przechodzi test także z osobna (skrypty i zrzuty pomiarów są zarchiwizowane w repozytorium projektu) – wyjaśniają twórcy portalu.
Wszystkie dane przedstawione są w formie procentowej i naniesione na dokładną mapę uwzględniającą nawet niewielkie fragmenty lasów. Jak w takim razie wyglądają prognozy dla naszego powiatu i sąsiednich gmin?
Gdzie wybrać się na rydze w powiecie bełchatowskim i okolicach?
Z aktualnych danych wynika, że w Bełchatowie oraz w promieniu 40 km od miasta wysokie prawdopodobieństwo powodzenia charakteryzuje zaledwie 1 proc. powierzchni leśnej (ok. 430 hektarów z ponad 68 tysięcy hektarów lasów w tym rejonie). Najłatwiej trafić obecnie na maślaki, jednak mapa wskazuje też punkty, w których warto rozglądać się za rydzami.
Na pojedyncze sztuki tych cenionych grzybów można natrafić m.in. w rejonie miejscowości Firlej oraz Faustynów. Model wskazuje także obiecujący fragment kompleksu leśnego koło Chajczyn. Osoby poszukujące rydzów mogą skierować swoje kroki również w okolice Teofilowa, Drużbic-Kolonii, Bogdanowa, a także w sąsiedztwo Janiny i Korczewa.
Gdzie na rydze w województwie łódzkim?
W skali regionu szanse na znalezienie rydzów pojawiają się m.in. w pobliżu miejscowości Wygoda niedaleko Woli Krzysztoporskiej. Na żółto zaznaczono również spore obszary leśne wokół Piotrkowa Trybunalskiego, Koła oraz w rejonie Zalewu Sulejowskiego. W tych ostatnich miejscach warto jednak pamiętać o weryfikacji przepisów – portal zaznacza, że na fragmentach tych terenów obowiązuje zakaz zbioru.
Komentarze (0)