Reklama

Finał poszukiwań zaginionego 88-latka z gminy Rusiec. Wiemy, co się wydarzyło...

Opublikowano:
Autor:

 Finał poszukiwań zaginionego 88-latka z gminy Rusiec. Wiemy, co się wydarzyło... - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Po blisko 7 godzinach został odnaleziony cały i zdrowy 88-letni mieszkaniec gminy Rusiec, którego poszukiwało kilkudziesięciu policjantów i strażaków, a także rodzina i znajomi. Mężczyzna cierpi na zaniki pamięci i to prawdopodobnie było przyczyną tego, że po prostu się zgubił. Policjanci odnaleźli go w lesie około 6 kilometrów od miejsca zamieszkania.

Pan Henryk, 88-letni mieszkaniec miejscowości Zagrodniki- Korablew w gminie Rusiec, z domu wyszedł w niedzielne popołudnie tuż po godz. 16. Kiedy przez dłuższy czas nie wracał i nie było z nim kontaktu, zaniepokojona rodzina zaczęła go szukać.

- Porusza się zielonym rowerem z metalowym koszykiem, ma problemy z pamięcią i orientacją w terenie. Ubrany był w ciemnoszarą marynarkę, ciemne spodnie, na głowie miał czapkę z daszkiem. Jeżeli ktokolwiek widział bądź wie bardzo proszę o pilny kontakt – prosiła w mediach społecznościowych rodzina starszego pana.

W akcję poszukiwawczą została zaangażowana policja i straż pożarna. Pobliskie lasy i pola przeczesywało łącznie 40 policjantów i 30 strażaków, a także rodzina i znajomi. Według relacji strażaków sprawdzany był teren ok. 20 hektarów. Ostatecznie 88-latka po blisko 7 godzinach ok. godz. 23 znaleźli policjanci.

- Ten pan został znaleziony ok. 5-6 kilometrów od miejsca zamieszkania, między polem i lasem. Był trochę wystraszony i wyziębiony. Ta osoba ma zaniki pamięci – mówi Iwona Kaszewska z Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.

Udało nam się skontaktować z wnuczką 88-latka, która przybliżyła krótko, jak doszło do zaginięcia. Z jej relacji wynika, że 88-latek wziął rower z domu i szybko się oddalił. Rodzina dosłownie na chwilę spuściła go z oczu.

- Wszystko mogło trwać maksymalnie cztery minuty. Dziadek nie ma już takiej orientacji w terenie, a gdy zrobiło się ciemno nie było szans na to, aby sam wrócił do domu - mówi pani Ilona, wnuczka 88-latka. - Dziadek nie jest świadomy tego, że zaginął. Najważniejsze, że się odnalazł i ma się bardzo dobrze. Dobro i zaangażowanie ludzi pomogło go odnaleźć. Mamy nadzieję, że każdy otrzyma taką pomoc, jaką my otrzymaliśmy od innych - dodaje.

Bliscy odnalezionego mieszkańca gminy Rusiec dziękują wszystkim zaangażowanym w poszukiwania m.in. Centrum monitoringu i ostrzeżeń pogodowych - Bełchatów, Kryzysowej Grupie Poszukiwawczej z Pabianic, bełchatowskiej policji oraz strażakom: OSP Rusiec, OSP Bełchatów, OSP Wola Wiązowa, OSP Dąbrowa Rusiecka, OSP Jastrzębie, PSP Bełchatów, a także znajomym i sąsiadom.

- Bardzo dziękujemy za pełne zaangażowanie wszystkich służb poszukiwawczych. Było bardzo dużo osób, które pomagały w szukaniu dziadka. Z całego serca dziękujemy - powiedziała pani Ilona.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE