Reklama

Reklama

Bełchatowianie skarżą się na ''inwazję biedronek''. Uwaga! Ten gatunek może być niebezpieczny

Opublikowano: 3 listopada 2020 14:10
Autor: Emste | Zdjęcie: pogądowe

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wydarzenia Mieszkańcy Bełchatowa udostępniają w mediach społecznościowych zdjęcia, na których widać... dziesiątki biedronek. Owady szturmują balkony i mieszkania w całym mieście. Jak się okazuje, są to przybyłe z Azji Arlekiny. Czym różnią się od polskich biedronek i dlaczego mogą być niebezpieczne?

Reklama

Pod wpisem, który umieściła na jednej z facebook-owych grup pani Dagmara pojawiły się dziesiątki komentarzy. Okazuje się, że inwazja biedronek objęła cały Bełchatów, a także okoliczne miejscowości, internauci wspominają o Kurnosie, Woli Krzysztoporskiej czy Kalisku.

- U nas jest tak samo masakra po prostu nie wiadomo jak się tego pozbyć - komentowała pani Sandra.

-  U mnie też, pełno na balkonie i do domu włażą - pisała pani Basia. 

Czym są owady, które szturmują mieszkania bełchatowian? To tzw. Arlekiny, czyli biedronki azjatyckie, które do Polski trafiły około 15 lat temu. Najprawdopodobniej zostały sprowadzone z Ameryki Północnej, gdzie w XIX wieku były hodowane do zwalczania mszyc. Ten gatunek charakteryzuje się przede wszystkim rozmaitym ubarwieniem – od żółtego, przez pomarańczowy i czerwony, na czarnym kończąc. Dodatkowo są one nieco większe od polskich biedronek, mają też więcej kropek (nawet 23).

W październiku biedronki azjatyckie zaczynają szukać zimowego schronienia. Najczęściej szukają zacisznych, ciemnych miejsc – jak szczeliny czy szpary elewacji domu, a ich skupiska mogą liczyć nawet kilka tysięcy osobników.

Poza tym, że obecność Arlekinów na balkonach czy w mieszkaniach jest uciążliwa, ten gatunek może też okazać się niebezpieczny. Biedronki azjatyckie mogą boleśnie ukąsić – zazwyczaj takie ugryzienie jest niegroźne, jednak u osób uczulonych może wywołać obrzęk, pokrzywkę, a nawet spowodować problemy z oddychaniem.

Na szczęście same owady nie są agresywne – ukąszą dopiero w reakcji na zagrożenie. Niebezpieczna jest jednak również wydzielina z ich odwłoków. Dlatego właśnie nie zaleca się dotykać biedronek, płyn może pozostać na rękach, a dalej dostać się do oczu – to z kolei grozi zapaleniem spojówek.

Jak pozbyć się niechcianych owadów? Odstrasza je mentol lub kamfora, najlepszym sposobem jest jednak lampa owadobójcza.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną
logowanie / rejestracja

Rejestracja daje dostęp do treści i specjalnych funkcji tylko dla naszych stałych czytelników. Rejestracja jest bezpłatna i bezpieczna. Po wciśnięciu klawisza "zarejestruj" otrzymasz powitalny e-mail zawierający więcej informacji.

zaloguj się
e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła?

rejestracja
e-mail
hasło
powtórz hasło

Aby mieć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w postaci adresu e-mail celem umożliwienia przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy o wyrażenie poniżej wskazanych zgód

** Zgoda wymagana.

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +1 / -0

    kabum

    od lat co roku o tej porze te biedronki są i będą stwarzały niewielki Problem w następnym roku również

  • miesiąc temu | ocena +4 / -1

    Buchachacha

    O qurwa dwa tygodnie temu był ten sam artykuł, chyba coś w DD się poje bało

  • miesiąc temu | ocena +5 / -1

    Hh

    Dwa lata temu pisali to samo na DD. Normalnie NEWS .

  • miesiąc temu | ocena +15 / -1

    02wit

    inwazja kleru i pisiorów gorsza od szarańczy można nabawić się obstrukcji należy to tępić bezwzględnie