Drogowy „gorący kartofel”. Między dwoma bełchatowskimi urzędami wywiązało się spięcie, wywołane przez dwie ulice, które stały się przysłowiowym „gorącym kartoflem”. Sprawa jest dość poważna, bo chodzi o główne arterie miasta. Wokół tematu zrobiło się gorąco po oświadczeniu prezydenta, który sformułował mocne zarzuty w (...)