Najnowszym nabytkiem PGE GiEK GKS-u Bełchatów został Miłosz Rogula – były reprezentant Polski do lat 17, który wystąpił w ponad stu spotkaniach na szczeblu Centralnej Lidze Juniorów i Betclic 3. Ligi, gdzie bronił barw Rakowa Częstochowa oraz Górnika Zabrze, czyli klubów, które są w ostatnich latach na fali. Co wiadomo o najnowszym nabytki "Brunatnych" przed jego debiutem w biało-zielono-czarnych barwach?
Rogula przyszedł na świat w dniu 6 maja 2005 roku w Częstochowie i to właśnie pod Jasną Górą rozpoczął swoją przygodę z piłką już wieku sześciu lat, kiedy to trafił do miejscowej Victorii. Następnie przeniósł się do Rakowa, gdzie rozwijał swoje umiejętności przez kolejne lata. Po zakończeniu etapu juniorskiego obrał kierunek na Zabrze, gdzie związał się Górnikiem, a konkretnie z jego rezerwami, dla których w trakcie trzech ostatnich sezonów zagrał w 70 spotkaniach Betclic 3. Ligi, zdobywając łącznie 8 bramek.
Rezerwy Górnika Zabrze w minionym sezonie wygrały również Okręgowy Puchar Polski i wywalczyły prawo gry w 1. rundzie STS Pucharu Polski 2026/2027, ale po przejęciu śląskiego klubu przez Lukasa Podolskiego drużyna rezerw została rozwiązana, a piłkarze musieli zacząć rozglądać się za innymi opcjami. Co zdecydowało o tym, że Rogula wybrał właśnie PGE GiEK GKS Bełchatów?
„Oczywiście znałem wcześniej GKS Bełchatów i pewnie nie jestem sam w tej opinii, że poziom IV ligi nie jest dla tego klubu odpowiednim miejscem. To klub, w którym do codziennego funkcjonowania drużyny podchodzi się bardzo profesjonalnie. Przychodzę więc, by pomóc drużynie wywalczyć awans. Mam nadzieję, że to nam się uda. Czasami trzeba zrobić krok w tył, by następnie zrobić dwa do przodu. Chciałbym zagościć w Bełchatowie na dłużej i być mocnym punktem tej drużyny” – przekonuje najnowszy nabytek klubu z naszego miasta.
Miłosz Rogula może pochwalić się również występami w juniorskich reprezentacjach Polski do lat 14 i 17 oraz brązowym medalem Centralnej Ligi Juniorów U-19 z Rakowem Częstochowa. Rogula na boisku najlepiej czuje się w środku pomocy jako tzw. „szóstka” lub „ósemka”. Jak sam podkreśla, potrafi kontrolować tempo gry, dobrze „czyta” wydarzenia na murawie i nie boi się odpowiedzialności za rozegranie. Oby to wszystko potwierdził przy Sportowej 3.
Komentarze (0)