reklama

PlusLiga: PGE GiEK Skra Bełchatów pozostaje w grze o europejskie puchary!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Badys

PlusLiga: PGE GiEK Skra Bełchatów pozostaje w grze o europejskie puchary! - Zdjęcie główne
Autor: PGE GiEK Skra Bełchatów via @_SkraBelchatow_ on X.com

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW piątkowy wieczór siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów rywalizowali na parkiecie Hali Energia z drużyną Indykpolu AZS Olsztyn w drugim spotkaniu rywalizacji o 5. miejsce w klasyfikacji końcowej rozgrywek PlusLigi 2025/2026 i o przepustkę do przyszłej edycji europejskich pucharów. Jak spisali się podopieczni Krzysztofa Stelmacha w konfrontacji z „Akademikami” ze stolicy Warmii?
reklama

We wtorek PGE GiEK Skra Bełchatów rozegrała dobry mecz w Olsztynie, ale ostatecznie uległa miejscowemu Indykpolowi AZS po tie-breaku (2:3) i tym samym piątkowa konfrontacja była dla Żółto-Czarnych meczem ostatniej szansy, bo na tym etapie zmagań rywalizuje się do dwóch wygranych. Jak z taką presją poradzili sobie Grzegorz Łomacz i spółką?

Pierwszy set meczu PGE GiEK Skry Bełchatów z Indykpolem AZS Olsztyn rozpoczął się fatalnie dla Żółto-Czarnych, którzy wygrali tylko trzy z dziesięciu akcji (3:7) i musieli gonić rywala, ale ta sztuka im się nie udała, choć kilkukrotnie było naprawdę blisko doprowadzenia do remisu (17:18 czy 21:22). Ostatnie słowo w premierowej odsłonie należało jednak do przyjezdnych (22:25), a konkretnie do Jana Hadravy, który skończył atak i Karola Borkowskiego, który popisał się punktowym blokiem na Antoine Pothronie.

reklama

Druga odsłona to już prawdziwa katastrofa Bełchatowian, którzy ponownie pozwolili szybko odskoczyć przeciwnikom ze stolicy Warmii (4:9), ale tym razem nie potrafili już zmniejszyć tego dystansu do mniej niż trzech punktów. Rywale grali kapitalnie blokiem, którym zdobyli aż pięć oczek, a PGE GiEK Skra nie miała na to żadnej odpowiedzi i zasłużenie przegrała pięcioma punktami (20:25).

Trzecia partia przyniosła zwrot akcji. Kontuzja wyeliminowała z gry Arkadiusza Żakietę, który zastępował Alana Souzę, i tym samym podopieczni trenera Stelmacha musieli przejść na ustawienie z trzema przyjmującymi. To rozwiązanie zdało egzamin. PGE GiEK Skra wskoczyła na zdecydowanie wyższy procent w ataku (65%) i popełniła tylko jeden błąd w polu zagrywki. Olsztynianie byli w tym wszystkim zagubieni i nie byli w stanie powrócić do swojej gry. Ostatecznie Żółto-Czarni wygrali tę część meczu 25:18.

reklama

Czwarta część piątkowego meczu była tą zdecydowanie najciekawszą. Początkowo lepiej radzili sobie „Akademicy” (8:11), ale PGE GiEK Skra nie odpuszczała i szybko zbliżyła się do rywala na dystans zaledwie jednego oczka (13:14). Skuteczny atak i dwie punktowe zagrywki Daniela Chitigoia pozwoliły doprowadzić Bełchatowianom do równowagi (21:21). Szalę zwycięstwa na stronę dziewięciokrotnych mistrzów Polski przechyliły skuteczny blok i atak Bartłomieja Lemańskiego oraz błąd Jana Hadravy (25:23).

Tie-break był już popisem rozpędzonych i natchnionych Bełchatowian, którzy wypunktowali kulejącego rywala. Wygrana 15:11 w piątym secie i 3:2 w całym meczu oznacza, że PGE GiEK Skra pozostaje w grze o piąte miejsce i europejskie puchary! 

reklama

Statuetkę MVP dla najlepszego zawodnika spotkania odebrał przyjmujący Daniel Chitigoi, który zdobył 16 punktów. Rumun imponował przede wszystkim w polu serwisowym, posyłając w sumie aż pięć asów i to w kluczowych momentach.

PGE GiEK Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (22:25, 20:25, 25:18, 25:23, 15:11)

Ostatni mecz rywalizacji o 5. miejsce w klasyfikacji końcowej PlusLigi 2025/2026 pomiędzy PGE GiEK Skrą Bełchatów a Indykpolem AZS Olsztyn odbędzie się w poniedziałek 20 kwietnia o godzinie 17:30 w stolicy Warmii na parkiecie legendarnej Hali Urania.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo