Reklama

„Brunatni” nie wykorzystali wielkiej szansy

Opublikowano:
Autor:

„Brunatni” nie wykorzystali wielkiej szansy - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Pomimo gry w przewadze jednego zawodnika przez ponad pięćdziesiąt minut i ponad kwadransa walki z zaledwie dziewięcioma „Widzewiakami”, PGE GKS Bełchatów nie zdołał sięgnąć w derbach po komplet ligowych punktów.

Sobotnie spotkanie w Łodzi zakończyło się bezbramkowym remisem. Przed meczem taki rezultat można by uznać za względnie zadowalający. W końcu Widzew to lider rozgrywek II ligi, a do tego pojedynek rozgrywany był na jego stadionie. Zważywszy jednak na okoliczności, remisu za sukces uznać nie można. To raczej strata dwóch punktów niż zdobycie jednego.

Starcie Widzewa z PGE GKS-em wywoływało wielkie emocje, których nie wytrzymali zawodnicy łódzkiego zespołu. Już w 15. minucie starcia z boiska wyleciał pierwszy z nich. Daniel Świderski zobaczył czerwoną kartkę za niesportowy atak na Patryka Rachwała. W tym momencie wydawało się, że biało-zielono-czarni zdominują rywala, tak jak miało to miejsce chociażby podczas starcia z Ruchem w Chorzowie. Nic takiego jednak się nie wydarzyło i na przerwę zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie.

Początek drugiej odsłony również nie przyniósł zmiany rezultatu. Na murawie było zdecydowanie więcej fizycznej walki i fauli z niej wynikających niż piłkarskiej jakości, która przekładałaby się na okazje do zdobycia bramki. Ponownie ciśnienia związanego z derbami nie wytrzymał piłkarz Widzewa. W 70. minucie za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Sebastian Kamiński, który pojawił się na nim w roli zmiennika zaledwie... dziesięć minut wcześniej.

Niewiele to jednak zmieniło, jeśli chodzi o obraz gry. „Brunatni” nie mieli żadnego pomysłu na atak pozycyjny i sforsowanie defensywy drużyny gospodarza. W efekcie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem i ogromnym niedosytem w szeregach bełchatowian, którzy nie wykorzystali ogromnej szansy na pokonanie odwiecznego rywala na jego terenie.

„Najpierw powiem, że nie był to ładny mecz, bez sytuacji dla żadnej z drużyn. Być może było to spowodowane takim dużym ładunkiem emocjonalnym. Na pewno boli nas to, że nie potrafiliśmy wykorzystać tej przewagi, z którą graliśmy. Być może zabrakło nam i umiejętności i trochę jakości, ale na pewno tym chłopakom nie zabrakło dziś serca. Co najważniejsze, nie straciliśmy bramki. Podkreślałem w szatni, że wytrzymaliśmy mentalnie trudy tego spotkania, bo to nie my dostaliśmy czerwone kartki w tym kotle. I za to szacunek dla chłopaków. Niestety nie udało się tu sprawić niespodzianki, ale mimo wszystko możemy z tego remisu na tak trudnym terenie się cieszyć. Przyznaję jednocześnie, że jesteśmy mocno sfrustrowani w szatni, że pomimo gry w kolejnym meczu w przewadze nie wygrywamy” - skomentował występ swoich podopiecznych Artur Derbin.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że był to już czwarty pojedynek, który piłkarze PGE GKS-u kończyli w przewadze. Żadnego z nich nie zdołali ostatecznie rozstrzygnąć na swoja korzyść.

Teraz przed „Brunatnymi” kolejne trudne wyznanie. Już w środę 31 października o godzinie 18:30 na GIEKSA Arenę przyjedzie zespół Miedzi Legnica. Starcie z beniaminkiem Lotto Ekstraklasy odbędzie się oczywiście w ramach zmagań w Pucharze Polski.

Widzew Łódź - PGE GKS Bełchatów 0:0

Widzew Łódź: 21. Patryk Wolański - 28. Marcin Kozłowski (77, 33. Tomasz Wełna), 2. Radosław Sylwestrzak, 95. Sebastian Zieleniecki, 22. Marcel Pięczek (79, 30. Mikołaj Gibas) - 37. Marek Zuziak (60, 8. Sebastian Kamiński), 4. Maciej Kazimierowicz, 14. Dario Krišto, 18. Daniel Mąka (51, 92. Filip Mihaljević), 77. Konrad Gutowski - 9. Daniel Świderski
PGE GKS Bełchatów: 1. Paweł Lenarcik - 70. Marcin Sierczyński, 3. Marcin Grolik, 5. Damian Michalski, 16. Mikołaj Grzelak - 30. Bartosz Biel (87, 2. Mateusz Szymorek), 20. Patryk Rachwał (80, 59. Przemysław Zdybowicz), 8. Paweł Czajkowski, 19. Patryk Mularczyk, 11. Émile Thiakane (80, 9. Hubert Tylec) - 7. Bartłomiej Bartosiak

Żółte kartki: Gutowski, Mąka, Kazimierowicz, Krišto, Zuziak, Kamiński - Rachwał, Grolik.
Czerwone kartki: Daniel Świderski (15. minuta, Widzew, za uderzenie przeciwnika), Sebastian Kamiński (69. minuta, Widzew, za drugą żółtą)

Widzów: 17.383 (608 gości)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE