Po dwóch porażkach z rzędu na inaugurację rundy wiosennej, podopieczni trenera Mateusza Milczarka w końcu odnieśli upragnione zwycięstwo, pokonując tydzień temu przy Sportowej 3 ekipę Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Rezultat ten dawał nadzieję również na zwycięstwo w konfrontacji z Lechią Tomaszów Mazowiecki, która przed bieżącą kolejką miała na swoim koncie o jedno oczko mniej od Świtu i sześć punktów przewagi nad Biało-Zielono-Czarnymi. Zwłaszcza, że w rundzie jesiennej bieżącego sezonu „Brunatni” dość niespodziewanie pokonali tego przeciwnika na wyjeździe (2:1) po trafieniach Sierhieja Napolova i Natana Wysińskiego. Jak potoczył się rewanżowy pojedynek?
Pierwsza połowa meczu PGE GiEK GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów Mazowiecki nie dostarczyła niestety spodziewanych emocji i żadnych bramek. Druga odsłona sobotniego spotkania przyniosła jednak rozstrzygnięcie. W 67. minucie „Brunatni” objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu Jakuba Króla, który niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki po dwójkowej akcji Jakuba Bartosińskiego i Patryka Pytlewskiego, którzy dołączyli do Biało-Zielono-Czarnych przed startem bieżącego sezonu.
Jak się okazało niespełna pół godziny później, był to jedyny gol, jaki padł w sobotę 21 marca przy ulicy Sportowej 3 w Bełchatowie. Gol na wagę siódmego zwycięstwa PGE GiEK GKS-u Bełchatów w sezonie 2025/2026, po którym zespół trenera Milczarka ma już siedem oczek przewagi nad najlepszym zespołem ze strefy spadkowej.
PGE GiEK GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:0 (0:0)
1-0: Jakub Król (67' – gol samobójczy)
W następnej serii gier „Brunatni” zagrają na wyjeździe z drużyną Ząbkovii Ząbki. Spotkanie to zaplanowano na sobotę 28 marca 2026 roku. Początek punktualnie o godzinie 16:00. Z kolei w Wielką Sobotę, czyli w dniu 4 kwietnia, na stadion przy Sportowej 3 w Bełchatowie zawita zespół Mławianki Mława.
Komentarze (0)