W lasach pojawia się coraz więcej grzybów
Wrzesień przyniósł w wielu częściach kraju bardzo dobre warunki dla grzybiarzy. W lasach można znaleźć przede wszystkim borowiki szlachetne, podgrzybki brunatne, kanie, koźlarze czy borowiki ceglastopore. O wyjątkowo udanych zbiorach opowiada Paweł Rutkowski, doświadczony grzybiarz z Kotliny Kłodzkiej. Jak relacjonował w rozmowie z WP Finanse, podczas jednej z wrześniowych wypraw zebrał aż 167 prawdziwków. To jednak nie był jego rekord. Kilka dni wcześniej jego zbiory były jeszcze większe. 6 września miał znaleźć 226 prawdziwków, 19 borowików ceglastoporych oraz 32 koźlarze czerwone. Zdaniem grzybiarza obecny wysyp rozpoczął się stosunkowo wcześnie.
– Ten wysyp, który jest obecnie, jest dość wczesny. To pierwszy wysyp jesienny. Prawdopodobnie w tym roku pojawi się również drugi, na przełomie września i października – mówił WP Finanse.
Borowiki królują w polskich lasach
Rutkowski przyznaje, że obecnie najwięcej znajduje borowików szlachetnych, czyli popularnych prawdziwków. Jego zdaniem dobremu sezonowi mogły sprzyjać warunki pogodowe z poprzednich miesięcy. Grzybiarz zwraca uwagę, że w okresie suszy prawdziwków warto szukać przede wszystkim tam, gdzie podłoże zachowuje wilgoć. Dobrymi miejscami mogą być zacienione fragmenty lasu, okolice dużych świerków, strumieni, mokradeł czy innych wilgotnych terenów. O dużej liczbie grzybów informują także użytkownicy internetowych serwisów zbierających relacje z lasów. Szczególnie dużo zgłoszeń pojawia się z województwa podlaskiego, pomorskiego i kujawsko-pomorskiego. Grzybiarze opisują duże ilości podgrzybków i prawdziwków, a w niektórych miejscach pojawiły się już także opieńki.
Grzyby trafiają nawet do Stanów Zjednoczonych
Dla Pawła Rutkowskiego grzybobranie jest przede wszystkim pasją, jednak część swoich zbiorów również sprzedaje. Przyjmuje zamówienia na świeże grzyby, a kilogram borowików wycenia na około 50 zł. Co ciekawe, jego grzyby trafiają nie tylko do klientów w Polsce. Zbiory wysyłane są również kurierem za granicę. Jak opowiadał, zdarzało mu się przygotowywać przesyłki m.in. do Chicago i Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych. Pojawiają się także zamówienia z Holandii. Grzybiarz podkreśla jednak, że nie traktuje zbierania jako głównego źródła utrzymania. Na co dzień pracuje zawodowo, a do lasu wyrusza nawet bardzo wcześnie rano. Część zbiorów rozdaje również starszym i chorym osobom, szczególnie mieszkającym w regionach, w których z powodu suchej pogody grzybów jest znacznie mniej.
Ile kosztuje kilogram grzybów?
Wraz z wysypem grzybów rośnie również liczba ofert sprzedaży pojawiających się w internecie. Ceny zależą przede wszystkim od gatunku, jakości oraz regionu. Według ofert analizowanych przez WP Finanse kilogram świeżych kurek kosztuje około 20–45 zł. Podgrzybki brunatne można znaleźć w cenach około 20–30 zł za kilogram, natomiast maślaki kosztują w granicach 15 zł za kilogram. Droższe są borowiki. W przypadku dorodnych prawdziwków ceny w ogłoszeniach sięgają około 30–50 zł za kilogram. Znacznie więcej trzeba zapłacić za grzyby suszone. Kilogram suszonych borowików sprzedawanych w całości lub w plastrach może kosztować około 200–250 zł.
Czy na grzybach można zarobić?
Przy dużych zbiorach sprzedaż świeżych grzybów może przynieść dodatkowy dochód, szczególnie gdy uda się znaleźć większą ilość prawdziwków czy kurek. Trzeba jednak pamiętać, że dostępność grzybów jest mocno uzależniona od pogody i lokalnych warunków. Sam Paweł Rutkowski zaznacza, że sprzedaż nie jest regularna, a grzybobranie pozostaje dla niego przede wszystkim pasją, którą chętnie dzieli się z innymi.
Komentarze (0)