Reklama

Reklama

Dantejskie sceny na nieczynnej fermie zwierząt futerkowych. Interweniowała policja [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

Opublikowano: 9 lutego 2021 13:04
Autor: Emste

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Region Kilka dni temu, aktywiści z Fundacji Viva wybrali się do miejscowości Kietlin (powiat radomszczański), by udokumentować, jak wygląda proces zamykania fermy zwierzat futerkowych. To, co zastali na miejscu, przypomina sceny z horrorów...

Reklama

Aktywiści, którzy działają w Fundacji Viva, z pewnością nie spodziewali się, że wizyta na niedziałającej już fermie zwierząt futerkowych w Kietlinie (pow. radomszczański) przyprawi ich o dreszcze. Łukasz Musiał, jeden z działaczy Vivy na łamach portalu radomsko24 relacjonował, że na fermę wybrali się, by udokumentować to, jak wygląda proces ich zamykania.

- Dużo się mówi w naszym kraju o zakazie hodowli zwierząt na futra, sporo informacji się pojawiło o tym, że dużo ferm się zamyka. Kiedy w Polsce było około 1000 ferm, dziś jest ich około 500-600. Chcieliśmy udokumentować to jak wygląda proces zamykania ferm i tego, że tych zwierząt hoduje się dużo mniej – mówił aktywista.

To, co obrońcy praw zwięrząt zastali na miejscu, wprawiło ich w istne osłupienie. Na zdjęciach opublikowanych w mediach społecznościowych widać zwierzęta ponabijane na płot, inne obdarte ze skóry i przywiązane do niego za kończyny. Nie brakowało też gnijących ciał i kości.

- Na betonowym słupie wisiało ciało zwierzęcia obdartego ze skóry (prawdopodobnie lisa), a na trawie pod było widać ślady krwi! Zabite zwierzę zostało przywiązane sznurkiem za łapy – czytamy w opublikowanym na Facebooku poście.

Na tym jednak nie koniec. Aktywiści na fermie w powiecie radomszczańskim. W mediach społecznościowych piszą też o wielu ciałach zwierząt, część z nich była obdarta ze skóry, znaleźli tam też kości, a nawet nabitego na furtkę szczura.

- Kilka metrów od płotu fermy, w stercie różnych odpadów nasz aktywista znalazł również wyrzucone części nóg i wnętrzności – dodają działacze Vivy.

Ich zdaniem, część zwierząt została zabita niedawno – wskazują przy tym na widoczną jeszcze na niektórych ciałach tkankę mięśniową oraz wszechobecne ślady krwi. Innego zdania, przynajmniej początkowo miał być dyżurujący lekarz weterynarii, który pojawił się na fermie.

- Weterynarz powiedział, że wiszące zwierzę to może być pies lub lis. Na początku mówił, że to stare szczątki, jednak wyprowadziliśmy go z błędu, pokazując ślady krwi i wiszące resztki na haku – informują aktywiści.

Na miejscu pojawili się policjanci, którzy dokonali oględzin terenu – z ich relacji wynika, że ciała zwierząt umieścił tam mężczyzna, który jest myśliwym, a miały być one pożywieniem dla innych dzikich zwierząt. Funkcjonariusze zaznaczają, że nie doszło tam do znęcania się. Wobec mężczyzny zostanie jednak wszczęte postępowanie w sprawie o wykroczenie, a konkretnie spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego. Został on też zobligowany do uprzątnięcia całego terenu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (10)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 15 dni temu | ocena +2 / -1

    :)

    Nie zdziwilbym się jakby te trupy to robota właśnie aktywistów ..

  • 16 dni temu | ocena +1 / -1

    Mądry obywatel

    Niestety robią ludziom wodę z mózgu. Trzeba sobie zadać pytanie skąd one tam się wzięły? Ktoś specjalnie porozwieszal żeby organizacja przyjechała i porobiła zdjęcia... Zobaczycie kto sponsoruje te organizacje. Na pewno nie Polacy. Dlaczego? Bo branża futerkowa ma się za dobrze. Czy kur i świń nie zabija się dla mięsa i skór.! Dlaczego każdy patrzy tylko na norki

    • 15 dni temu | ocena +0 / -1

      G.

      Bo norki hoduje sie wyłacznie dla futra ktore jest zbytkiem.

  • 19 dni temu | ocena +3 / -4

    hjhjhjhj

    Likwidacja farm oznacza eksterminacje norek, a winne temu będą ekoczuby z tej fundacji a także ekoPiS.

  • 21 dni temu | ocena +10 / -4

    Jola

    Brak słów.... :/ Wszedzie tylko kasa się liczy, a nie dobro zwierząt. Futra to przeżytek, wstyd nosić takie naturalne. Brawo Viva! Dobra robota!

    • 19 dni temu | ocena +1 / -5

      noszefutra

      wstyd to ta cała viva

    • 20 dni temu | ocena +11 / -7

      Realnie nie lobbistycznie

      Człowieku, a buty nosisz skórkowe, a pasek skórkowy, a wkładki skórkowe, a torebkę kobita ma skorkową. To co się sadzisz. Nie tylko na futra są zwierzęta. Takie produkty skórzane są ekologiczne, gniją w ziemi i są kompostem. Dodatkowo norki jedzą odpady poubojowe i nie trzeba ich palić zanieczyszczajac środowiska. To Samo ich mięso jest pożywieniem dla innych zwierząt. A sztuczny but, pasek nie są ekologiczne, do ich wyprodukowania potrzeba dużo prądu, tysięcy litrów wody i ropy naftowej i rozkładają się ponad 500 lat trujące. Tego to już nie wiecie.

      • 20 dni temu | ocena +4 / -5

        Bzdury

        Weź się doucz, a potem wypowiadaj. Bzdury piszesz. Zwierzęta na fermach hoduje się tylko dla futer. Mieso jest odpadem. To nie to samo co produkcja skór, gdzie z odpadów z cielęciny robi się buty czy pasek. Poza tym skóry naturalne czy futra nie są wcale ekologiczne. Ba. Tzw. ekoskóry wypadają przy skórach naturalnych bardziej eko wbrew pozorom.

      • 20 dni temu | ocena +2 / -2

        Dr Josef Mengele

        Chciałbym wnieść pewien ważny postulat. Marnuje się mnóstwo ludzkich skór które można by przetobid choćby na abażury do lamp albo nie wiem kreślić na nich mapy, zszywać w kilka i robić z nich namioty, pokrowce na karoserie samochodów chroniąc je przed złym wpływem warunków atmosferycznych.. Szacuje się ze samych ofiar morderstw na świecie jest ok 500 tys a każdy dorosły to nawet 2m/2 skóry to daje niebagatelną liczbę 1mln m/2 skóry. Warto się nad tym zastanowić :)

        • 20 dni temu | ocena +0 / -0

          łodzianin

          W Łodzi jakiś czas temu "skórki" były w modze, a zapasy pavulonu topniały błyskawicznie