Niemieckie auta jedno za drugim
Sytuację na polsko-niemieckim pograniczu opisał Onet. Reporterka portalu odwiedziła m.in. stacje w rejonie Lubieszyna i Krajnika Dolnego. Skala ruchu była wyraźnie widoczna już po kilkunastu minutach obserwacji.
Na jednej ze stacji w ciągu kwadransa zatankowało 19 samochodów. Wszystkie miały niemieckie tablice rejestracyjne. Kierowcy napełnili również co najmniej 12 kanistrów. Według szacunków w tym czasie sprzedano nawet około 600 litrów paliwa.
Pracownicy przygranicznych stacji przyznają, że większy ruch rozpoczął się wraz ze zmianą cen. Niektórzy niemieccy kierowcy mieli pojawiać się jeszcze przed wejściem nowych stawek.
– Niemcy już w niedzielę podjeżdżali, pytali, czy jest taniej – relacjonowała w rozmowie z Onetem pracownica jednej ze stacji.
Tankują bak i zabierają paliwo na zapas
Przyjazd do Polski tylko po to, aby napełnić bak, dla części mieszkańców niemieckiego pogranicza może oznaczać zauważalną oszczędność.
W relacji Onetu zestawiono ceny benzyny Pb95 w niemieckim Schwedt i pobliskim Krajniku Dolnym. Po niemieckiej stronie litr miał kosztować średnio około 2,35 euro, natomiast po polskiej około 1,52 euro. Przy 50-litrowym zbiorniku różnica mogła więc sięgać około 40 euro.
Dlatego wielu kierowców nie ogranicza się do napełnienia samochodu. Na polskich stacjach regularnie pojawiają się osoby z jednym, dwoma, a czasami większą liczbą kanistrów.
Niektórzy łączą tankowanie z zakupami. Jeden z rozmówców Onetu przyznał, że odwiedził Szczecin, ale głównym powodem wyjazdu do Polski było właśnie tańsze paliwo.
Po niemieckiej stronie znacznie spokojniej
Różnicę w zainteresowaniu stacjami widać także po drugiej stronie granicy. Podczas gdy w Polsce przy dystrybutorach ustawiają się kolejne samochody, na stacjach w niemieckim Schwedt ruch był zdecydowanie mniejszy.
W Krajniku Dolnym zajęta miała być natomiast większość stanowisk. Przyjeżdżały zarówno starsze samochody osobowe, jak i nowe auta czy kampery.
Dla mieszkańców terenów przygranicznych podobne zjawisko nie jest jednak nowością. Gdy różnica cen pomiędzy Polską a Niemcami staje się większa, ruch w stronę polskich stacji szybko rośnie.
W Polsce obowiązuje maksymalna cena paliw
Obecna sytuacja jest związana z mechanizmem maksymalnych cen paliw. Minister Energii publikuje kolejne obwieszczenia określające maksymalną cenę paliw ciekłych na stacjach.
Mechanizm nadal obowiązuje – w Monitorze Polskim pojawiały się kolejne obwieszczenia m.in. z 17, 18, 19 i 20 sierpnia 2026 roku. Podstawą prawną jest ustawa dotycząca zapasów ropy naftowej i postępowania w sytuacji zakłóceń na rynku paliw.
Regulacje sprawiły, że różnica między cenami po obu stronach Odry stała się dla wielu niemieckich kierowców jeszcze bardziej odczuwalna. Efekt najlepiej widać na parkingach przygranicznych stacji: niemieckie tablice rejestracyjne, pełne baki i kanistry z paliwem stały się tam w ostatnich dniach codziennym widokiem.
Źródła informacji
- Onet Wiadomości, Alicja Staszak, „Już w niedzielę pytali, czy jest taniej”. Niemcy ruszyli po paliwo do Polski [RELACJA], 19 sierpnia 2026 r. – relacja ze stacji paliw na polsko-niemieckim pograniczu, wypowiedzi kierowców i pracowników stacji oraz porównanie cen paliw.
- Monitor Polski / Rządowe Centrum Legislacji – obwieszczenia Ministra Energii w sprawie maksymalnej ceny paliw ciekłych na stacji paliw, m.in. z 17, 18, 19 i 20 sierpnia 2026 r.
- Monitor Polski, poz. 798 z 2026 r. – obwieszczenie Ministra Energii z 14 sierpnia 2026 r., określające maksymalne ceny paliw obowiązujące 17 sierpnia 2026 r.
Komentarze (0)