Rejestracja i logowanie

Z Olsztyna bez punktów!

Siatkówka 02-02-2019 Autor: Badys Foto: skra.pl
3
Z Olsztyna bez punktów!

Trwa fatalna passa siatkarzy PGE Skry Bełchatów. Po odpadnięciu z Pucharu Polski już na etapie ćwierćfinałów (0:3) i porażce z Greenyard Maaseik w Lidze Mistrzów CEV (2:3), żółto-czarni przegrali też wyjazdowy mecz PlusLigi z Indykpolem AZS Olsztyn (1:3).

Podopieczni Roberto Piazzy i Michała Winiarskiego do sobotniej konfrontacji przystąpili bez trzech podstawowych skrzydłowych. Z powodu urazów zdrowotnych kolegom nie mogli dziś pomóc atakujący Mariusz Wlazły oraz przyjmujący Artur Szalpuk i Milad Ebadipour.

Długo wydawało się, że ten absencje nie wpłyną negatywnie na postawę PGE Skry, która pewnie wygrała pierwszego seta (25:20) i wysoko prowadziła w drugim (20:15). W tym momencie coś się jednak zacięło i już po chwili byliśmy świadkami zaciętej walki (20:19). O losach seta decydowała gra na przewagi.

Z tej wojny nerwów zwycięsko wyszła drużyna gospodarza (36:34), która w dwóch kolejnych partiach poszła za ciosem i dosłownie rozbiła podłamanych bełchatowian. W trzeciej nie wyglądało to jeszcze tragicznie (21:25), ale czwarta to już pokaz siły olsztynian i bezradności żółto-czarnych (15:25).

Jasne, że trudno mieć wielkie pretensje, kiedy wypada z pierwszego składu trzech kluczowych zawodników, ale fakty są takie, że to już dziesiąta porażka w czternastu ostatnich meczach o stawkę, czego nie przeżywaliśmy w Bełchatowie od niepamiętnych czasów.

Szczęście w nieszczęściu, że wczoraj swój mecz przegrał też GKS Katowice, który sensacyjnie uległ przedostatniemu w stawce Cuprum Lubin (1:3), bo w przeciwnym razie żółto-czarni wypadliby przynajmniej na chwilę z pierwszej szóstki ligowej tabeli, a miejsce w niej daje prawo gry w play-off.

Kolejny mecz o stawkę i okazja do rehabilitacji już w najbliższą środę, kiedy to do bełchatowskiej „Energii” zawita Jastrzębski Węgiel. W tym starciu o punkty również łatwo nie będzie.

Indykpol AZS Olsztyn - PGE Skra Bełchatów 3:1 (20:25, 36:34, 25:21, 25:15)
Indykpol AZS: Woicki, Andringa, Zniszczoł, Hadrava, Kapelus, Pietraszko, Żurek (libero) oraz Lux, Warda, Kańczok
PGE Skra: Łomacz, Orczyk, Kochanowski, Teppan, Katić, Kłos, Piechocki (libero) oraz Wlazły, Milczarek

 

komentarze (3)
Dodaj komentarz

bardzo dobrze tylko WIDZEW w belchatowie

to już nie jest skra którą pamiętamy. To już nie jest zespół zwycięzców. To zespół kalkulatorów przeliczeniowych. Wstyd..

Kacperek dołożył swoją cegiełkę do przegrania wygranego meczu ale dalej jest " najlepszym libero" wg prezesa

dodaj komentarz
Czytaj także