Rejestracja i logowanie

Kolejna porażka PGE Skry

Siatkówka 14-04-2019 Autor: Badys Foto: skra.pl
10
Kolejna porażka PGE Skry

Po odpadnięciu w półfinale Ligi Mistrzów CEV z Cucine Lube Civitanovą i przegraniu ćwierćfinałowej rywalizacji z Jastrzębskim Węglem w PlusLidze, PGE Skrze pozostała już tylko rywalizacja o piąte miejsce na koniec rozgrywek ligowych 2018/19. Ta niestety również rozpoczęła się od porażki. Bełchatowianie przegrali w sobotę 2:3 z Cerrad Czarnymi w Radomiu.

Spotkanie z radomianami było bardzo zacięte, a o jego losach decydował tie-break, w którym lepsza okazała się drużyna gospodarza, wygrywając wojnę nerwów w końcówce piątej partii. We wcześniejszych czterech odsłonach sobotniej konfrontacji również nie można było narzekać na brak emocji.

Mecz rozpoczęli lepiej gospodarze, którzy zwyciężyli w inauguracyjnym secie w stosunku 25:21. Dwa kolejne padły już łupem żółto-czarnych, którzy zwyciężali 25:23 i 25:21. Czwartą partię po emocjonujące grze na przewagi udało się wyszarpać podopiecznym Roberta Prygiela i mieliśmy tie-break.

W tym wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Pierwsze przełamanie zdobyli Cerrad Czarni (3:1), ale już po chwili przegrywali dwoma oczkami (3:5). Gospodarze odzyskali przewagę (9:7), żeby po chwili ją stracić (10:10). Wszystko, co najciekawsze wydarzyło się jednak od stanu (13:12).

W tym momencie dwa punktowe bloki zaliczył Milad Ebadipour i bełchatowianie mieli jako pierwsi piłkę meczową (14:13). Trzy kolejne punkty zdobyli jednak radomianie, po dwóch blokach oraz asie serwisowym na Kacprze Piechockim, dzięki czemu to oni mogli cieszyć się z pierwszej wygranej.

Piąte miejsce w klasyfikacji końcowej PlusLigi zdobędzie ekipa, która wygra dwa spotkania. To oznacza, że PGE Skra musi teraz pokonać ekipę z Radomia u siebie (środa 16 kwietnia), a następnie również na wyjeździe, jeśli chce zagrać w przyszłej edycji europejskich pucharów.

 

Cerrad Czarni Radom - PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:21, 23:25, 21:25, 27:25)
Cerrad Czarni: Vincić, Żaliński, Pajenk, Filip, Fornal, Huber, Ruciak (libero) oraz Wasilewski (libero), Kwasowski, Ostrowski, Rybicki, Giger
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kochanowski, Wlazły, Szalpuk, Kłos, Piechocki (libero) oraz Droszyński, Orczyk, Katić

komentarze (10)
Dodaj komentarz

"Gwiazdy" odeszły, zostali młodzi wychowankowie itd. i odrazu widać, że jak ma się lepszych siatkarzy to idzie. Jak ich nie ma to zespół też znika !

Oddajcie ten nastepny mecz Radomiu w Belchatowie walkowerem -to nie musimy ogladac tego Trenera Lachudry,po jaki CH..sa zawodnicy rezerwowi jak nie grają?

A ponoc skra ma mega huliganow w sektorze kibica Tak glosi koncentrat hahahaha

Rozwiązać zespół i pozwalniać pociotów i pseudo dyrektorów i dyrektorki które niczego do klubu nie wnoszą.

Wiecej wodki niech pija zawodnicy to beda dalej porazki... W SPORCIE PODSTAWA JEST: -DYSCYPLINA qRWA!!!!!!!!!!!

Włoscy trenerzy zbierają cięgi na wszystkich frontach, ciekawe kiedy oprzytomnieją nasi prezesi, chociaż jeden z nich mówi ze nie ma powodu do wstydu. W grach zespołowych gra się cały sezon całym zespołem(Zawiercie), a nie tłumaczyć się kontuzjami.

Zator wracaj

Ciekawe czy wiecie, kto nie odebrał ostatniej piłki? Podpowiem, nasz "ukochany" libero, nazwiska nie wymieniając.

Ch.. mnie tp

I ZNOW PORAZKA JAKA SZKODA HEHEHEHE

dodaj komentarz
Czytaj także