Rejestracja i logowanie

Puchar Polski: PGE Skra zagra w turnieju finałowym!

Siatkówka 14-01-2020 Autor: Badys Foto: PGE Skra Bełchatów (@_SkraBelchatow_ on Twitter)
1
Puchar Polski: PGE Skra zagra w turnieju finałowym!

We wtorkowy wieczór bełchatowscy siatkarze pokonali 3:1 Indykpol AZS Olsztyn, dzięki czemu awansowali do najlepszej czwórki zmagań o krajowy puchar. Turniej finałowych Pucharu Polski 2019/2020 zostanie rozegrany w dniach 14-15 marca.

Konfrontacja bełchatowian z olsztynianami reklamowana była jako starcie dwóch najbardziej utytułowanych klubów w historii krajowego pucharu. Warto bowiem pamiętać, że PGE Skra i Indykpol AZS sięgały po to trofeum siedmiokrotnie (podobnie jak ZAKSA Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle – przyp.). Klub z Bełchatowa po raz ostatni w 2016 roku, ten z Olsztyna nie wywalczył go od 1992 roku.

Żółto-czarni byli oczywiście faworytem wtorkowej konfrontacji i wywiązali się z tej roli znakomicie. Pomimo tego, że kolegom z zespołu nie mógł pomóc Milad Ebadipour (zastąpił go Milan Katić), który dopiero co wrócił do Polski po kwalifikacjach olimpijskich, w których wraz z reprezentacją Iranu wywalczył bilet na igrzyska w Tokio. Co ciekawe, Persowie zagrają tam w jednej grupie z Biało-Czerwonymi.

Wracając do ćwierćfinału Pucharu Polski, pierwszego seta łatwo wygrali bełchatowianie, którzy pozwolili rywalom zdobyć tylko 20 oczek. Olsztynianie jednak nie zwiesili głów, a podopieczni Michała Mieszko Gogola chyba zbyt szybko uwierzyli, że pozostałe sety same się wygrają. W efekcie przyjezdni rozbili drużynę gospodarza w drugiej partii do 18. Później jednak wszystko wróciło do „normy”. PGE Skra wygrała trzecią odsłonę ponownie do 20, a czwartą do .

Tym samym Mariusz Wlazły i spółka staną przed szansą wygrania krajowego pucharu po raz ósmy w historii, co jeszcze nikomu się nie udało. Nie będzie jednak o to łatwo, bo już w półfinale PGE Skrę czeka batalią z zespołem VERVA Warszawa Orlen Paliwa, który w trzech setach pokonał Lechię Tomaszów Mazowiecki.

PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:20, 18:25, 25:20, 25:16)

 

komentarze (1)
Dodaj komentarz

Brawo! Piękny mecz !

dodaj komentarz
Czytaj także