Rejestracja i logowanie

Kapitalny mecz bełchatowian w Lidze Mistrzów!

Siatkówka 13-02-2018 Autor: Badys Foto: skra.pl
1
Kapitalny mecz bełchatowian w Lidze Mistrzów!

Podopieczni Roberto Piazzy w wielkim stylu zrewanżowali się siatkarzom Lokomotiwu Nowosybirsk za dotkliwą porażkę z grudnia zeszłego roku. Dziś w hali „Energia” pokonali rywali z Syberii w stosunku 3:0, znacznie zwiększając swoje szanse na awans do fazy play-off rozgrywek Ligi Mistrzów.

Wtorkowy pojedynek miał zupełnie różny ciężar gatunkowy dla obu ekip. Goście po czterech kolejkach, z kompletem zwycięstw i jedenastoma punktami na koncie, otwierali tabelę grupy C siatkarskiej Champions League, będąc pewnymi awansu do play-offów. Bełchatowianie natomiast zajmowali dopiero trzecią pozycję, z bilansem dwóch wygranych i dwóch porażek.

Mecz rozpoczął się od skromnego prowadzenie przyjezdnych (2:0), ale po dwóch asach serwisowych Mariusza Wlazłego prowadzenie po raz pierwszy objęli żółto-czarni (4:3). Wszystko, co dobre zaczynało się właśnie od trudnej zagrywki. Po kolejnym asie, tym razem Milada Ebadipura, bełchatowianie wyszli na czteropunktowe prowadzenie (13:9). W samej końcówce, po całej serii punktów (w tym as i skończony atak z szóstej strefy Lisinaca), różnica wynosiła już siedem oczek (24:17). Ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 25:19 na korzyść PGE Skry.

Wlazły i spółka znakomicie weszli też w drugą partię, którą otworzyli prowadzeniem 4:1. Właśnie za sprawą kolejnych kapitalnych zagrywek swojego kapitana. Po chwili przewaga wynosiła już pięć oczek (7:2). Na tym jednak nie poprzestali. As Karola Kłosa i skuteczne kontry pozwoliły powiększyć ją aż do ośmiu punktów (11:3). Osiem? Mało! Punktowe zagrywki Ebadipura i mieliśmy już 16:5, co na tym poziomie zdarza się bardzo rzadko. W końcówce goście minimalnie podreperowali swój dorobek, ale i tak zwycięstwo żółto-czarnych w tej części meczu było bardzo przekonujące (25:15).

Set trzeci, podobnie jak pierwszy, rozpoczął się od minimalnego prowadzenia Lokomotiwu (3:1), ale na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły już przy dwupunktowym prowadzeniu bełchatowian (8:6). Po trzecim asie Ebadipura i skutecznych atakach na kontrze Wlazłego i Lisinaca zrobiło się 13:8. Ostatecznie ta odsłona zakończyła się wynikiem 25:19 i tym samym cały mecz rezultatem 3:0. Brutalny nokaut!

Nic nie było dziś w stanie zatrzymać żółto-czarnej lokomotywy, która przejechała się po utytułowanym rywalu jak po zespole z niższej klasy rozgrywkowej. Można nawet powiedzieć, że siatkarze z Bełchatowa wytarli dziś rywalami parkiet. Wzorowy mecz PGE Skry.

Wygrana za komplet punktów we wtorkowym pojedynku znacznie przybliżyła bełchatowian do fazy play-off Ligi Mistrzów. Awans do niej wywalczą po dwie najlepsze ekipy każdej grupy i prawdopodobnie aż trzy z trzecich miejsc. Patrząc na pozostałe wyniki, wygląda na to, że już te trzy wygrane powinny dać podopiecznym Roberto Piazzy przepustkę do kolejnej rundy.

Niemniej do wywalczenia pozostało wciąż jeszcze jedno zwycięstwo. Za dwa tygodnie PGE Skra Bełchatów wybierze się do Francji, gdzie zmierzy się z tamtejszym Chaumont VB. Mecz ten odbędzie się w środę 28 lutego, a jego początek zaplanowano na godzinę 20:30.

PGE Skra Bełchatów – Lokomotiw Nowosybirsk 3:0 (25:19; 25:15; 25:19)

komentarze (1)
Dodaj komentarz

Pieknie to byl fenomenalny mecz.To byla prawdziwa SKRA z przed lat.Tak powinni grac w Plus Lidze nikt by nie podskoczyl.Caly zespol zasluzyl na ogromne brawa. Tak dalej!!!!

dodaj komentarz
Czytaj także