Rejestracja i logowanie

Euforia w Atlas Arenie. Skra wraca do gry

Siatkówka 31-01-2018 Autor: Badys Foto: cev.lu
5
Euforia w Atlas Arenie. Skra wraca do gry

W środowym meczu czwartej kolejki fazy grupowej rozgrywek Ligi Mistrzów bełchatowscy siatkarze pokonali w łódzkiej Atlas Arenie zespół Dinama Moskwa w stosunku 3:1, przedłużając tym samym swoje szanse na awans do fazy play-off najbardziej prestiżowych rozgrywek siatkarskich na Starym Kontynencie.

Pierwszy set był pełen zwrotów akcji. Jako pierwsi odskoczyli bełchatowianie, którzy wypracowali trzy oczka przewagi, kiedy w polu zagrywki przebywał Mariusz Wlazły (17:14), ale za chwilę żółto-czarni przegrali pięć kolejnych akcji i znowu musieli gonić rywala (17:19). W końcówce zdołali się jednak podnieść i zwyciężyli 25:23.

Druga odsłona rozpoczęła się najgorzej jak mogła. Podrażnieni porażką w pierwszym secie goście od początku rzucili się do gardeł bełchatowian i błyskawicznie wypracowali bardzo solidną, pięciopunktową zaliczkę (6:1), której już nie oddali, choć w drugiej połowie partii PGE Skra rzuciła się w pogoń, która o mały włos nie zakończyła się szczęśliwym finałem (22:25).

Trzecia partia również nie zaczęła się najlepiej. W jej środkowej fazie podopieczni Roberto Piazzy mieli aż cztery punkty straty do przeciwnika (8:12), ale szybko opanowali sytuację i w sumie bez większych problemów wygrali tę część meczu w stosunku 25:22.

Czwarty i jak się później okazało ostatnie set środowego meczu to już koncert gry ze strony żółto-czarnych, którzy zdominowali rywala od początku. Ostatecznie PGE Skra wygrała tę odsłonę 25:13 i cały mecz 3:1, odnosząc drugie zwycięstwo i inkasując pierwszy komplet punktów w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Już za dwa tygodnie, w ramach zmagań w Lidze Mistrzów, do bełchatowskiej hali „Energia' zawita kolejny z rosyjskich potentatów, Lokomotiw Nowosybirsk z Georgiem Grozerem w składzie. W pierwszym meczu żółto-czarni dostali straszne lanie (0:3), więc 13 lutego staną przed szansą zrewanżowania się siatkarzom z Syberii.

PGE Skra Bełchatów – Dinamo Moskwa 3:1 (25:23; 22:25; 25:22; 25:13)

komentarze (5)
Dodaj komentarz

Kacperek - frajerek

Kacperek - pajacyk

Brawo!Wygrana cieszy ale gra daleka od tej z przed kilku lat moze za wyjatkiem 4 seta.Libero to jak maly pajacyk skaczacy na sznurkach.

Jak zwykle najlepszy na parkiecie był niebywale utalentowany liberoKacper

No ale od nowosybirska koszmarny wpierdziel będzie i tyle z wielkiej skry.

dodaj komentarz
Czytaj także