Rejestracja i logowanie

Nokaut w finale Pucharu Polski

Siatkówka 28-01-2018 Autor: Badys Foto: skra.pl
10
Nokaut w finale Pucharu Polski

W niedzielnym finale krajowego pucharu, rozgrywanym we wrocławskiej Hali Stulecia, PGE Skra Bełchatów musiała uznać wyższość Trefla Gdańsk, który do zdobycia trzeciego w historii klubu trofeum potrzebował zaledwie trzech setów.

Już sama obecność gdańszczan w meczu wieńczącym zmagania w pięćdziesiątej pierwszej edycji Pucharu Polski była ogromną sensacją, bo podopieczni Andrei Anastasiego po drodze wyeliminowali faworyzowaną ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Finał pokazał jednak, że nie było w tym ani grama przypadku.

Pierwsze dwa sety niedzielnej potyczki miały niemal bliźniaczy przebieg. Na początku cios za cios, a w środkowej fazie, kiedy w polu zagrywki przebywał Mateusz Mika, gdańszczanie odjeżdżali na dystans trzech punktów, którego zawodnicy PGE Skry nie byli już w stanie odrobić. W pierwszej odsłonie miało to miejsce przy wyniku 15:12, a w drugiej parę akcji wcześniej (12:9). Ostatecznie partie kończyły się wynikami 25:21 i 25:22.

W trzeciej rozpędzony Trefl Gdańsk od razu rozpoczął z wysokiego „C”, wygrywając cztery z pierwszych pięciu akcji (4:1). Przerwa, o którą poprosił Roberto Piazza pozwoliła otrząsnąć się żółto-czarnym i powrócić im do gry. Po serii potężnych zagrywek Lisinaca, to oni objęli prowadzenie (6:5). Długo to jednak nie potrwała. Po kolejnym asie serwisowym Schulza zrobiły się znowu trzy oczka na korzyść gdańszczan (11:8). Tę stratę też udało się odrobić i wrócić na prowadzenie (17:16), ale końcówka należała ponownie do rywali, którzy wygrali trzeciego seta 25:22 i cały mecz 3:0.

Dla Trefla Gdańsk to drugie zwycięstwo w rozgrywkach o Puchar Polski w historii. Podopieczni Andrei Anastasiego w swojej kolekcji mają jeszcze Superpuchar kraju, wywalczony w 2015 roku.

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 0:3 (21:25; 22:25; 22:25)

 

 

komentarze (10)
Dodaj komentarz

piechockiego wywalić z drużyny na zbity ryj,to jest clown ,zbiera się na wymioty jak widzę w składzie drużyny.Mielczarek na boisko

Kończcie Panowie libero i trener do wymiany natychmiast.

Piechocki w ogóle nie powinien grać w tym klubie bo psuje atmosferę w zespole. Tatuś o wszystkim wie na bieżąco.

Co to za trener z łapanki?.

Ten trener nie powinien byc trenerem Skry,bo zniecheca kibicow i przynosi wstyd wiernym Fanom.

Rozgonić to towarzystwo.Piechocki do rezerw.Jest najgorszym zawodnikiem Skry.

Wychodzi na to że jak była kasa i mogliśmy kupować najlepszych zawodników to byliśmy mistrzami.Teraz jak kasy mniej i trzeba pokombinować to jesteśmy przeciętni.

Wstyd!!!!!!! Szkoda pieniedzy na tak grajaca SKRE. Piechocki na lawe.Trenerze wprowadzaj zmiany bo zejdziecie na dno.

Ale jak trener odsunie Piechockiego,to może się spodziewać wypowiedzenia...od zarządu.

ale lipaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

dodaj komentarz
Czytaj także