Rejestracja i logowanie

Strata punktów na własne życzenie

Piłka nożna 07-04-2018 Autor: Badys Foto: gksbelchatow.com/Adrian Mielczarski
2
Strata punktów na własne życzenie

Piłkarze PGE GKS-u Bełchatów zremisowali w meczu 25. kolejki rozgrywek II ligi z drużyną Legionovii Legionowo (2:2), tracąc drugą bramkę na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Tym samym, do co najmniej 247 dni, przedłużona została seria wyjazdowych meczów bez zwycięstwa!

Trener Mariusz Pawlak po nie najlepszym występie swoich podopiecznych w środowej potyczce ze Stalą Stalowa Wola zdecydował się aż na pięć zmian personalnych. Do wyjściowego składu powrócili pauzujący w tygodniu za kartki Patryk Rachwał i Marcin Garuch. Poza nimi do podstawowej jedenastki wskoczyli też Damian Michalski, Emile Thiakane i Dawid Flaszka.

Wspomniana piątka zajęła miejsca Marcina Grolika, Mikołaja Boćka, Kamila Szubertowskiego, Roberta Chwastka i Piotra Giela. Brak tego ostatniego był zdecydowanie największym zaskoczeniem. W końcu Giel z dziesięcioma bramkami na koncie jest najskuteczniejszym strzelcem biało-zielono-czarnych i wiceliderem klasyfikacji II ligi.

Przed sobotnim meczem z Legionovią bełchatowianie notowali wstydliwą passę spotkań bez wygranej na boiskach rywali. W sumie uzbierało się aż 236 dni. Legionowianie, przynajmniej teoretycznie, wydawali się najlepszym rywalem na przełamanie. W końcu to ostatni zespół w tabeli, do tego z najgorszym bilansem spotkań u siebie.

Już w pierwszych minutach spotkania GieKSa stworzyła sobie niezłą sytuację, ale po akcji w trójkącie Thiakane-Garuch-Bartosiak, ten ostatni nie zdołał z ostrego kąta skierować piłki do siatki. Co nie udało się na początku połowy, udało się na pięć minut przed jej końcem, kiedy to Rachwał po podaniu Sierczyńskiego otworzył wynik. 1:0 do przerwy.

Druga odsłona rozpoczęła się od przewagii gospodarzy, którą udokumentowali mniej więcej po kwadransie gry, kiedy na listę strzelców wpisał się Więdłocha. Długo tą bramką jednak legionowianie się nie nacieszyli, bo już trzy minuty później Bartosiak dobił strzał Garucha i ponownie wyprowadził „Brunatnych” na prowadzenie.

Przez kolejne 25 minut okazje do zdobycia gola stworzyli sobie zarówno jedni, jak i drudzy, ale futbolówka do bramki wpadła tylko raz. W 87. minucie pojedynku Więdłocha po raz drugi pokonał Lenarcika. Wynik już do końca nie uległ zmianie i mecz zakończył się podziałem punktów. Bełchatowscy piłkarze mogą pluć sobie w brodę, bo przez większą część pojedynku, to oni byli lepszym zespołem.

Kolejnym wyzwaniem podopiecznych Mariusza Pawlaka będzie pojedynek z ŁKS-em Łódź, który zostanie rozegrany w sobotę 14 kwietnia w Bełchatowie. Cztery dni później „Brunatni” staną przed kolejną szansą zakończenia serii spotkań bez wygranej na wyjeździe. W środę 18 kwietnia zmierzą się bowiem w zaległym meczu z Siarką Tarnobrzeg.

Legionovia Legionowo – PGE GKS Bełchatów 2:2 (0:1)
Bramki: Więdłocha (63., 87.) - Rachwał (40.), Bartosiak (66.)
Kartki: Ryszka
 

Składy:
Legionovia Legionowo:
 Kochalski – Grzelak (86. Kuśmierek), Wojcinowicz, Nemanić, Kalinowski – Rybkiewicz (55. Leleno), Skwarczek, Szumilas (71. Vasilji), Janković (46. Zaklika), Więdłocha – Mazurek 
PGE GKS Bełchatów: Lenarcik – Michalski, Kendzia, Magiera – Sierczyński, Rachwał, Ryszka, Garuch (90+2. Bociek) – Bartosiak (73. Chwastek), Flaszka, Thiakane (64. Giel) 
 

komentarze (2)
Dodaj komentarz

W co oni graj co rabia na treningach ze sytuacje 100% i żaden nie może trafić do bramki.Niechce się grać to do lopaty.

Zaorac stadion i kartofle posadzic pozytek by byl dla ludzi no a przy tych jupiterach to by rosly rekordowe okazy...

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->