Rejestracja i logowanie

Remis GKS-u w Sosnowcu

Piłka nożna 09-09-2019 Autor: Badys Foto: gksbelchatow.com/Adrian Mielczarski
2
Remis GKS-u w Sosnowcu

Po dwóch kolejnych porażkach na boiskach Fortuna 1.Ligi „Brunatni” w końcu zapunktowali. W wyjazdowym meczu z Zagłębiem Sosnowiec podopieczni Artura Derbina byli bardzo bliscy zwycięstwa, ale ostatecznie do Bełchatowa przywieźli jeden punkt.

Porażki 1:2 z Sandecją Nowy Sącz i Chrobrym Głogów skłoniły szkoleniowca bełchatowian do przeprowadzenia licznych zmian w wyjściowym składzie. W porównaniu do poprzedniej potyczki o ligowe punkty doszło aż do czterech roszad w podstawowej jedenastce. Po raz pierwszy w sezonie 2019/2020 od pierwszych minut na murawie zameldowali się Mateusz Szymorek, Adrian Małachowski i wypożyczony z Piasta Gliwice Karol Stanek, dla którego był to debiut w biało-zielono-czarnych barwach. Ponadto do składu po kontuzji wrócił Mikołaj Grzelak, który wzmocnił formację defensywną. Tradycyjnie już w kadrze meczowej roiło się od piłkarzy, którzy mają statu wychowanka bełchatowskiego klubu. Tym razem było ich dokładnie siedmiu.

Wyjściowy jedenastka na mecz z Zagłębiem Sosnowiec (8 września 2019): Paweł Lenarcik - Mikołaj Grzelak, Marcin Grolik (C), Mariusz Magiera, Mateusz Szymorek - Paweł Czajkowski, Adrian Małachowski - Bartosz Biel, Mateusz Marzec, Krzysztof Wołkowicz - Karol Stanek (m)

W pierwszej odsłonie niedzielnego pojedynku zarysowała się przewaga drużyny gospodarza, w której po spadku z ówczesnej LOTTO Ekstraklasy zostało kilku zawodników, którzy nie mieliby problemu ze znalezieniem pracodawcy w elicie. Mowa między innymi o Szymonie Pawłowskim, który stworzył jedną z kilku groźnych sytuacji dla sosnowiczan. Koniec końców do przerwy nie zobaczyliśmy jednak żadnej bramki, choć swoje szanse miały obie drużyny. Jak wspomnieliśmy powyżej, więcej stworzyło ich Zagłębie, ale co z tego skoro żadnej nie było w stanie zamienić na gola.

Na pierwszą bramkę musieliśmy poczekać do 62. minuty, kiedy to Mateusz Marzec wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Bartłomieju Bartosiaku, który zaledwie trzy minuty wcześniej zmienił Krzysztofa Wołkowicza. Tym samym zawodnik „Brunatnych” zdobył gola w piątym kolejnym meczu.

Wystarczył on na zdobycie jednego punktu, bo na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry do wyrównania doprowadził Stanisław Biłeńkyj, który wykorzystał gapiostwo bełchatowskich obrońców, kierując z najbliższej odległości piłkę do bramki strzeżonej przez Pawła Lenarcika. [Zobacz bramki z meczu Zagłębia Sosnowiec z GKS Bełchatów!]

 

"Dzisiejszy mecz był bardzo ciężki, przede wszystkim pod względem mentalnym, ponieważ jesteśmy po dwóch porażkach. Co prawda były one nieznaczne i być może na nie nie zasłużyliśmy, jednak tak się stało. Zaczynamy serię meczów na wyjazdach, a to zawsze jest dla nas trudne. Nie punktujemy z taką regularnością, jakbyśmy chcieli. Zagłębie po spadku z Ekstraklasy przeszła przemianę, ale uważam, że już wracają na dobre tory. Naszym głównym celem było dzisiaj zabezpieczenie strefy w obronie, co się udało. Przeprowadziliśmy kilka groźnych sytuacji, po jednej z nich wywalczyliśmy rzut karny. Po tym, jak Zagłębie zdobyło wyrównującą bramkę, zacząłem się obawiać. Trybuny ożyły, drużyna uwierzyła w siebie. Cieszę się jednak, że moi zawodnicy poradzili sobie z tą sytuacją. To jest dla nas naprawdę cenny punkt" - ocenił po meczu Artur Derbin, dla którego niedzielne spotkanie było wyjątkowe ze względu na jego wieloletnie związki z klubem z Zagłębia Dąbrowskiego.

 

Podział punktów w Sosnowcu oznacza, że podopieczni Artura Derbina po rozegraniu ośmiu kolejek Fortuna 1.Ligi mają na swoim koncie 11 oczek i zajmują ósmą pozycję. Strata do miejsca gwarantującego bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy wynosi obecnie trzy oczka a do miejsca barażowego dwa.

13 i 21 sierpnia bełchatowskich piłkarzy czekają dwa kolejne mecze o ligowe punkty, które zostaną rozegrane na wyjeździe. Rywalami biało-zielono-czarnych będą Chojniczanka Chojnice i Stal Mielec. Powrót na GIEKSA Arenę w Bełchatowie dopiero 25 września, kiedy to czeka nas mecz Pucharu Polski przeciwko GKS-owi Tychy. Cztery dni później „Brunatni” podejmą Wigry Suwałki.

 

Zagłębie Sosnowiec - GKS Bełchatów 1:1 (0:0)
Bramki: Stanisław Biłeńkyj (84.) - Mateusz Marzec (62. - karny)
Żółte kartki: Pawłowski, Ryndak, Nawotka - Małachowski.

 

Zagłębie Sosnowiec: 23. Matko Perdijić - 16. Dawid Ryndak, 21. Tomasz Hołota, 25. Piotr Polczak, 98. Wojciech Słomka (80, 27. Rafał Grzelak) - 7. Tomasz Nawotka, 20. Jakub Sinior, 14. Filip Karbowy (58, 10. Stanisław Biłeńkyj), 8. Szymon Pawłowski, 30. Patryk Małecki (73, 11. Patryk Mularczyk) - 99. Fabian Piasecki.
GKS Bełchatów: 1. Paweł Lenarcik - 16. Mikołaj Grzelak, 3. Marcin Grolik, 21. Mariusz Magiera, 2. Mateusz Szymorek - 14. Bartosz Biel, 8. Paweł Czajkowski, 19. Adrian Małachowski, 20. Mateusz Marzec (83, 17. Marcin Ryszka), 9. Krzysztof Wołkowicz (58, 7. Bartłomiej Bartosiak) - 59. Karol Stanek (69, 18. Maciej Mas).

 

komentarze (2)
Dodaj komentarz

LOREK Z Cieślakiem pewnie już jadą z taczką pieniędzy dla GKS ...... kłamczuchy

Trzeba szanowac punkt na terenie rywala i postarac sie o Zwyciestwo w kolejnym meczu - AVE GIEKSA

dodaj komentarz
Czytaj także