Rejestracja i logowanie

Miłe złego początki, „Brunatni” wracają z Nowego Sącza na tarczy

Piłka nożna 25-08-2019 Autor: Badys Foto: gksbelchatow.com/(@GKSBelchatow_ on Twitter)
2
Miłe złego początki, „Brunatni” wracają z Nowego Sącza na tarczy

Pomimo prowadzenia 1:0 do przerwy w wyjazdowym spotkaniu Fortuna 1. ligi z Sandecją, bełchatowscy piłkarze wrócą do domu bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej.

Trener Artur Derbin po kolejnej wygranej na własnym terenie (1:0 z Odra Opole w środę – przyp.red.) i awansie na pozycję wicelidera tabeli nie zdecydował się na żadne zmiany w wyjściowej jedenastce na niedzielny pojedynek z Sandecją w Nowym Sączu.

 

Podstawowe zestawienie: Paweł Lenarcik - Mikołaj Grzelak, Marcin Grolik (kpt), Mariusz Magiera, Krzysztof Wołkowicz - Paweł Czajkowski, Artur Golański - Bartłomiej Bartosiak, Mateusz Marzec, Bartosz Biel - Maciej Mas (m).

 

W całej kadrze na starcie z „Sączersami” znalazła się ponownie duża grupa graczy o statusie wychowanka biało-zielono-czarnych, co staje się znakiem rozpoznawczym GKS-u Bełchatów. W niedzielę było ich dokładnie ośmiu, co na szczeblu centralnym nie zdarza się zbyt często, zwłaszcza na zapleczu PKO Ekstraklasy.

Niemniej trzeba uczciwie przyznać, że od samego początku to gospodarze dyktowali warunki gry i stworzyli sobie więcej sytuacji bramkowych. W piłce nie liczy się jednak wrażenie artystyczne, a to co w sieci. W pierwszej połowie trafić do niej potrafili tylko bełchatowianie za sprawą Mateusza Marca.

Tym samym Marzec, który sfinalizował kontrę posyłając piłkę do bramki po dograniu Wołkowicza, wpisał się na listę strzelców w trzecim kolejnym spotkaniu. W pojedynku z GKS-em Jastrzębie jego gol był na wagę jednego punktu, z Odrą Opole bramka zdecydowała o komplecie oczek, a przeciwko Sandecji... niestety nie przełożyła się na żadną zdobycz.

W drugiej połowie nowosądeczanie z jeszcze większą determinacją zaczęli atakować bramkę strzeżoną przez Pawła Lenarcika i dwukrotnie po stałych fragmentach gry dopięli swego. Na pół godziny przed końcem trafił Piter-Bućko, a mniej więcej w 80. minucie spotkania na listę strzelców wpisał się Baran, który zapewnił swojej drużynie zwycięstwo w stosunku 2:1.

Drużyna gospodarza zasłużyła na to zwycięstwo pokazując dojrzalszy futbol, czemu trudno się dziwić, kiedy spojrzy się na skład niedzielnych rywali bełchatowian i chociażby liczbę występów poszczególnych piłkarzy na szczeblu ekstraklasy czy I ligi.

Pomimo tej porażki podopieczni Artura Derbina póki co utrzymali pozycję wicelidera Fortuna 1. ligi, a szansę na kolejne ligowe punkty będą mieli już w najbliższą niedzielę, kiedy to podejmą Chrobrego Głogów, który zamyka stawkę z zaledwie jednym punktem na koncie.

 

Sandecja Nowy Sącz - GKS Bełchatów 2:1 (0:1)
Bramki: Michal Piter-Bućko (63.), Grzegorz Baran (79.) - Mateusz Marzec (44.)
Żółte kartki: Klichowicz, Baran, Danek - Bartosiak, Grolik, Golański

 

Sandecja Nowy Sącz: 1. Daniel Bielica - 9. Adrian Danek, 28. Michal Piter-Bućko, 7. Grzegorz Baran, 4. Marcin Flis, 27. Damian Chmiel (90, 34. Miłosz Kałahur) - 91. Mateusz Klichowicz (62, 37. Bartłomiej Dudzic), 10. Thiago (46, 16. Michał Walski), 13. Radosław Kanach, 8. Maciej Małkowski - 20. Maciej Korzym.
GKS Bełchatów: 1. Paweł Lenarcik - 16. Mikołaj Grzelak, 3. Marcin Grolik, 21. Mariusz Magiera, 9. Krzysztof Wołkowicz - 7. Bartłomiej Bartosiak (69, 15. Wiktor Putin), 8. Paweł Czajkowski, 13. Artur Golański, 20. Mateusz Marzec (88, 17. Marcin Ryszka), 14. Bartosz Biel - 18. Maciej Mas (58, 6. Dawid Kocyła).

 

komentarze (2)
Dodaj komentarz

NIC SIE STALO GKS WALCZYMY DALEJ W NIEDZIELE TYLKO ZWYCIESTWO

Chłopaki jeszcze muszą się ze sobą ograć. Skład wygląda fajnie. Brakuje napastnika najlepiej z doświadczeniem. Myślę że jak w szatni i poza nią jest ok to i wkrótce będą tego duże efekty na boisku. W następnym sezonie awans

dodaj komentarz
Czytaj także