Rejestracja i logowanie

Festiwal goli w Tarnobrzegu, Giel bohaterem

Piłka nożna 18-04-2018 Autor: Badys Foto: gksbelchatow.com/Adrian Mielczarski
1
Festiwal goli w Tarnobrzegu, Giel bohaterem

Piłkarze PGE GKS-u Bełchatów przerwali w środę serię blisko 250 dni bez wygranej w meczu wyjazdowym, zwyciężając 4:2 z Siarką Tarnobrzeg. Ojcem zwycięstwa został Piotr Giel, autor hattricka.

Trener Artur Derbin po remisie w derbach województwa z ŁKS-em Łódź (2:2) nie zdecydował się na zmiany w składzie. Poza jedną, wymuszoną przez nadmiar żółtych kartek Marcina Ryszki. W jego miejsce do wyjściowego zestawienia wskoczył Emile Thiakane.

To właśnie po akcji Senegalczyka już w pierwszej minucie środowego pojedynku na listę strzelców wpisał się Dawid Flaszka. Sto dwadzieścia sekund później sam Thiakne mógł podwyższyć na 2:0, ale jego potężne uderzenie zdołał sparować bramkarz gospodarzy. Wyraźnie uskrzydleni skuteczną pogonią w derbach bełchatowianie nie zamierzali jednak zwalniać tempa i pilnować jednobramkowego prowadzenia.

Zaowocowało to dwoma golami Piotr Giela w okolicach trzydziestej minuty. Pierwsza bramka to prawdziwy majstersztyk. Najlepszy snajper biało-zielono-czarnych dostrzegł wysuniętego golkipera Siarki i przelobował go z okolic czterdziestego metra! Druga była dopełnieniem formalności po podaniu od Thiakane, dla którego była to już druga asysta w meczu.

Przy stanie 3:0 wydawało się, że jest już pozamiatane i w końcu bełchatowianie przerwą fatalną serię spotkań bez wygranej na wyjeździe. Ale piłkarze PGE GKS-u nie byliby sobą, gdyby nie zapewnili dodatkowych atrakcji. Najpierw piłkę do własnej bramki skierował Filip Kendzia, a kilka chwil później tarnobrzeżanie wykorzystali rzut karny, podyktowany za faul na ich zawodniku. Wszystko to jeszcze przed przerwą.

Na szczęście dla „Brunatnych” przed zejściem do szatni udało się podwyższyć wynik i wrócić na dwubramkowe prowadzenie. Po raz trzeci za sprawą Piotra Giela, który tym razem naciskał bramkarza rywali na tyle skutecznie, że ten podczas próby zagrania piłki trafił go futbolówką w nogę, a ta powędrowała do siatki.

Druga odsłona nie dostarczyła już takich emocji. Podopieczni Artura Derbina zagrali mądrzej w defensywie, pilnując bezpiecznej przewagi, a piłkarze Siarki nie byli w stanie potwierdzić swojej optycznej przewagi konkretem w postaci gola.

W efekcie piłkarze PGE GKS-u wygrali 4:2 i przywiozą do Bełchatowa trzy punkty, po raz pierwszej od sierpnia minionego roku.

Siarka Tarnobrzeg – PGE GKS Bełchatów 2:4 (2:4)
Bramki: Kendzia (33., samobój), Broź (39., karny) – Flaszka (1), Giel (28., 32., 40.)
Kartki: Ropski – Janasik, Garuch, Bociek

 

komentarze (1)
Dodaj komentarz

Brawo oby tak dalej.GKS GKS GKS!

dodaj komentarz
Czytaj także