Rejestracja i logowanie

„Brunatni” remisują na koniec roku

Piłka nożna 25-11-2017 Autor: Badys Foto: gksbelchatow.com/Adrian Mielczarski
1
„Brunatni” remisują na koniec roku

W ostatnim tegorocznym meczu, wyjazdowym spotkaniu dziewiętnastej kolejki rozgrywek II ligi, piłkarze PGE GKS-u zremisowali 1:1 z Garbarnią Kraków. Bramkę na wagę punktu zdobył dla bełchatowian Robert Chwastek.

 

Przed dzisiejszą potyczką, po osiemnastu dotychczas rozegranych kolejkach, biało-zielono-czarni zajmowali ósmą pozycję w drugoligowej tabeli z dwoma punktami przewagi nad dziewiątą w stawce drużyną z Krakowa. W ostatnim czasie bełchatowianie spisywali się jednak zauważalnie lepiej, o czym może świadczyć dziewięć zdobytych punktów na piętnaście możliwych. Ich dzisiejszy rywal w tym samym okresie zgromadził na swoim koncie zaledwie trzy oczka, a swój ostatni mecz wygrał ponad trzy miesiące temu, w połowie sierpnia.

Za PGE GKS-em Bełchatów przemawiał też wynik pierwszej potyczki, do której doszło 5 sierpnia na GIEKSA Arenie. Wówczas „Brunatni” pewnie pokonali krakowian. Kibice zgromadzeni na stadionie przy Sportowej 3 w Bełchatowie mogli cieszyć się z trafień Bartłomieja Bartosiaka, Łukasza Pietronia i Dawida Flaszki, na które goście potrafili odpowiedzieć tylko golem Petara Borovicanina.

W obecnym sezonie bełchatowscy piłkarze przywieźli z wyjazdów zaledwie pięć punktów na aż dwadzieścia siedem możliwych. W celu powiększenia tego dorobku trener Mariusz Pawlak zdecydował się desygnować do gry skład bardzo zbliżony do tego, który pozwolił wygrać przed tygodniem z Błękitnymi Stargard. W wyjściowej jedenastce nastąpiła tylko jedna wymuszona zmiana. W miejsce pauzującego za kartki Michała Bierzały do składu wskoczył Filip Kendzia.

Początek sobotniego starcia należał do „Brunatnych”, którzy w dwudziestej minucie powinni prowadzić już 2:0. Jednak najpierw Marcin Cabaj wygrał pojedynek jeden na jeden, a kilka chwil później w znany tylko sposób sparował groźny strzał. W obu przypadkach akcje bełchatowian wykańczał Dawid Flaszka.

W końcu jednak PGE GKS dopiął swego i udokumentował przewagę bramką. W dwudziestej czwartej minucie na listę strzelców wpisał się Robert Chwastek, który wykorzystał dogranie Flaszki. Kiedy już wydawało się, że przyjezdni zejdą na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem, Garbarnia zdołała wyrównać. Autorem gola Krzysztof Kalemba, który wykorzystał rzut karny, podyktowany za zagranie ręką.

Wynik gorszy niż gra – tak można podsumować pierwsze czterdzieści pięć minut w wykonaniu „Brunatnych”. Taka a nie inna postawa dawała nadzieję, że po przerwie bełchatowianie powalczą o pełną pulę. Ta sztuka jednak się nie udała, choć w samej końcówce świetne okazje mieli Wojowski i Ciarkowski. Pomimo starań z obu stron, wynik w drugiej połowie nie uległ zmianie i zespoły podzieliły się punktami.

Sobotni pojedynek z jednokrotnym mistrzem Polski był ostatnim oficjalnym spotkaniem PGE GKS-u Bełchatów w 2017 roku. Przerwa zimowa potrwa aż do marca, a biało-zielono-czarni spędzą ją w górnej połowie tabeli, ale ze sporą stratą do miejsca pozwalającego myśleć o awansie.

Garbarnia Kraków – PGE GKS Bełchatów 1:1 (1:1)
Bramki: Kalemba (45+1) – Chwastek (24)
Kartki: Masiuda, Wójcik – Ciarkowski, Bociek, Szubertowski, Pietroń

Garbarnia Kraków: Marcin Cabaj - Michał Mistrzyk, Marek Masiuda, Krzysztof Kalemba, Damian Nieśmiałowski (74. Rafał Górecki) - Filip Wójcik (60. Marcin Siedlarz), Karol Kostrubała, Wojciech Wojcieszyński, Szymon Kiebzak, Serhij Krykun - Tomasz Ogar
PGE GKS Bełchatów: Arkadiusz Moczadło - Łukasz Pietroń, Mikołaj Bociek, Filip Kendzia, Kamil Szubertowski - Bartłomiej Bartosiak (31. Michał Ciarkowski), Patryk Rachwał, Marcin Garuch, Dawid Flaszka (90. Émile Thiakane), Robert Chwastek (76. Paweł Wojowski) - Piotr Giel

 

komentarze (1)
Dodaj komentarz

O co chodzi z tymi akcjami GKS? Jeśli ktoś je kupić to może wywalić zarząd klubu?

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->