Rejestracja i logowanie

[AKTUALIZACJA] Ida Lis Mistrzynią Świata!

Inne 19-06-2017 Autor: mj-s Foto: archiwum prywatne; IPF
3

Doskonała passa zawodniczki Bełchatowskiego Klubu Lekkoatletycznego trwa w najlepsze! Kilka godzin temu Ida Lis w białoruskim Mińsku wywalczyła tytuł Mistrzyni Świata w trójboju siłowym klasycznym w kategorii wagowej do 63 kg. Ida startowała w kategorii juniorek do lat 18, pokonała jedenaście rywalek z całego Świata.

- Właśnie oglądaliśmy ceremonię... No cóż mogę powiedzieć wzruszenie ogromne. Zawsze marzyłem o tym by usłyszeć hymn i zobaczyć Idę na podium Mistrzostw Świata, ale to było w sferze marzenia, dziś ono się ziściło. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny - powiedział nam Dariusz Lis, tata Idy.

Ida idzie jak „po burzy”. Miesiąc temu 17-letnia podopieczna trenerów: Michała Tybory i Olgi Kirpicenko – Tybor została wicemistrzynią Europy juniorek w trójboju siłowym. Tytuł wywalczyła w hiszpańskiej Maladze. Ze srebrnym krążkiem na szyi, już w maju wyraźnie podkreślała jakie są najbliższe cele: sięgnąć po mistrzowski tytuł w Mińsku. Jeszcze wcześniej, na początku kwietnia bełchatowianka okazała się bezkonkurencyjna podczas Pucharu Polski.

Ida przed trójbojem siłowym wspólnie z siostrami trenowała lekkoatletykę. Ponad rok temu, jak sama podkreśla jej sportowe życie wywróciło się o 180 stopni, zaczęła współpracę z Olgą i Michałem Tyborami i co rusz dostajemy informacje o spektakularnych sukcesach uzdolnionej bełchatowianki.

 

[AKTUALIZACJA z dn. 20.06]

Jak relacjonuje tata Idy - Dariusz Lis: 

- Emocje były wielkie do samego końca, a walka o tytuł mistrzowski bardzo zacięta. O wygranej zdecydowały detale.

W pierwszej konkurencji przysiadzie ze sztangą Ida Lis zaliczyła 135 kg, a następnie 140 kg, jednak dwa razy spaliła i do drugiej, Ukrainki Rusanenko traciła zaledwie 5kg. W drugiej konkurencji - wyciskaniu leżąc - nasza zawodniczka zaliczyła 70 i 72.5 kg, a kolejne podejście - 75kg spaliła i do zawodniczki z Ukrainy traciła 7.5kg, ale, że jest od niej o pół kilograma cięższa musiała rywalkę pokonać o 10kg... Walka trwała nadal.

Trzecia konkurencja - martwy ciąg, to najmocniejsza strona Idy Lis, 17-latka pokazała to już w pierwszym podejściu. Bełchatowianka „na dzień dobry” wyszła na prowadzenie, w dwóch pozostałych próbach wystarczyło „tylko” pilnować podejść rywalek i utrzymać 2.5- kilogramową przewagę nad Ukrainką. 

- Dlatego też nie padł rekord świata w martwym ciągu, w tej sytuacji ważniejszy był złoty medal - wyjaśnia Dariusz Lis.

Ostatecznie Ida wyprzedziła Rusanenko o 2,5 kg, a trzecią Japonkę Nomura o 12,5 kg.

Warto dodać, że oprócz mistrzostwa Ida z Mińska przywiezie też tzw. mały złoty medal w martwym ciągu i srebrny w przysiadzie.

Dla Idy Lis start w Mistrzostwa Świata jest w tej chwili ostatnim startem w międzynarodowych zawodach. 

- Teraz u Idy czas na redukcję, odpoczynek od wielkich obciążeń i praca nad słabymi punktami, żeby kolejny sezon był jeszcze lepszy. Trzeba dobrze gospodarować siłami, a przecież w tym roku została już wicemistrzynią Europy i zdobyła Puchar Polski - podkreśla trener Michał Tybor.

Ida wraca dziś do Polski i bez dwóch zdań będzie to powrót wyjątkowo szczęśliwy. Sama zawodniczka w rozmowie z tatą przyznała, że najbardziej satysfakcjonuje ją to, że: 

- Po niepewnym początku w przysiadzie zdołała opanować nerwy i skutecznie powalczyć do końca o złoto – relacjonuje Dariusz Lis i dodaje: - za pośrednictwem mediów córka i ja chcieliśmy też podziękować najlepszym trenerom na świecie: Michałowi i Oldze Tybora, trenerowi kadry Arkowi Znojkowi, firmom które nas wspierają, czyli Proma i Ekobudowa, siłowni "Hala", trenerowi Łukaszowi Mantykowi, który to wszystko wymyślił i przy którym Ida stawiała pierwsze kroki oraz klubowi BKL za podjęcie ryzyka i otwarcie nowej sekcji trójboju siłowego.
komentarze (3)
Dodaj komentarz

Brawo,brawo,brawo!!! emoji

Jesteś Najlepsza !!!!!! DUMA BEŁCHATOWA !!!!!!

Gratulacje, tak trzymać.

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->