Rejestracja i logowanie

Śmierć na miejscu. 19-latek przejechał leżącego na drodze mężczyznę

Region 30-11-2018 Autor: KPP Pajęczno/rk Foto: poglądowe
6
Śmierć na miejscu. 19-latek przejechał leżącego na drodze mężczyznę

Pajęczańscy policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności śmiertelnego wypadku drogowego. Volkswagen najechał na 65-letniego mężczyznę, który leżał na jezdni. Mężczyzna zmarł.

28 listopada 2018 roku około godziny 20:30 w Pajęcznie na drodze krajowej nr 42 doszło do tragicznego zdarzenia drogowego. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż kierujący samochodem volkswagenem scirocco 19-letni mieszkaniec powiatu radomszczańskiego jadąc DK 42 w kierunku miejscowości Pajęczno, najechał na mężczyznę leżącego na jezdni. W wyniku uderzenia 65-letni mieszkaniec gminy Pajęczno poniósł śmierć na miejscu.Kierujący volkswagenem był trzeźwy. Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

Policja apeluje!!! Nie tylko kierowcy powinni przestrzegać zasad bezpieczeństwa, dotyczy to również pieszych. Każdy pieszy poruszający się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym ma obowiązek używania elementów odblaskowych. Nawet w obszarze zabudowanym warto zaopatrzyć się w elementy odblaskowe lub latarkę, szczególnie po zmierzchu, kiedy widoczność jest gorsza, a ciemne kolory odzieży powodują, że kierowca widzi pieszego dopiero w ostatnim momencie. Czasem niestety zbyt późno aby zareagować.

komentarze (6)
Dodaj komentarz

Ostatanio tez trafił mi się pijany delikwent który szedł poza terenem zabudowanym ubrany na czarno bez odblaskow i oświetlenia ale na szczęście prędkość była nieduża i udało się go ominac.Współczuję mlodziencowi i wiem ze będzie miał kłopotów co niemiara a i psychiczne po****denie .

Czy słowo pod upadnie pisane razem to obejmoje tez cenzura ?

"Obejmoje" to tez cenzura

Zapewne filtr wynalazł w tym słowie d*pa czyli zadek emoji

Spotkało nas 2,5 roku temu dokładnie to samo. Jeśli kierowco jakimś cudem to przeczytasz, to wiedz, że prawo jest po Twojej stronie. Nie bój się iść do psychologa, a przede wszystkim nie bój się wsiąść jak najszybciej za kierownicę, bo im dłużej zwlekasz, tym ciężej Ci będzie. To nie Twoja wina.

Współczuję. Prawdopodobnie nie miał najmniejszej szansy zareagować a sumienie będzie gryźć do końca życia.

dodaj komentarz
Czytaj także