Rejestracja i logowanie

Wypadek w Czyżowie. Nie żyje motocyklista

Wydarzenia 05-08-2017 Autor: rk Foto: rk
64

Do śmiertelnego wypadku doszło dziś w godzinach popołudniowych w Czyżowie. Motocykl zderzył się z osobową toyotą. Kierowca jednośladu poniósł śmierć na miejscu.

Na miejscu zdarzenia pracuje straż pożarna, policja i prokuratura. Ustalany jest przebieg i przyczyna wypadku. Droga w kierunku Kleszczowa, Slumierzyc i Łękińska jest nieprzejezdna.

komentarze (64)
Dodaj komentarz

Pół roku.....

Dziś mija pół roku!!!!!

Minął miesiąc a wciąż trudno mi uwierzyć że Bogdana nie ma wśród nas.

Wiecie co jesteście chorzy...nie ma winy...został ból....rozpacz,tragedia,czy ktoś z Was zdaje sobie sprawe co czuje rodzina,jesteśmy wszyscy w momencie gdzie ból jest jedynym uczuciem w życiu....Bogus zawsze będę Cie pamiętać, byłes super człowiekiem,strata, i ból po Tobie....

wszyscy rozpaczają nad kierowćą motoru bo miał dziecko bo mial się żenić ,to my mamy o tym myśleć czemu on nie myślal o dzieciach dziewczynie tylko gnał na zabój cwaniak bo na motorze myślalże go nic nie może spotkać złego?? a jak by moje dziecko zabił czy kogoś z bliskich?? trzeba myśleć szanowni motocykliści a nie produkować tylko naklejki z napisem patrz w lusterko motory są wszedzie a póżniej placz rozpacz

jedno jest pewne po tym jak wygląda motor widać że zapi rdzielal dość szybko przy małej prędkości mniejsze były by obrażenia może by się tylko połamał ,nie twierdze że byl złym czy dobrym czlowiekiem bo go nie znałem ale głupota go zgubiła i koniec tematu

Miałbym prośbę, przestańcie wypisywać głupoty... znałem motocyklistę, jego przyszła żonę i dwójkę wspaniałych dzieci. Po raz kolejny internet pokazuje że jest miejscem dla ludzi którzy mogą wypisywać co im do głowy przyjdzie. Zanim coś napiszecie, postawcie się na miejscu przyszłej żony która może to czytać lub kiedyś przeczyta... to co się stało jest wielka tragedią dla rodzin, przyjaciół i znajomych, uszanujmy to i przemyślmy to co piszemy.

Jego przyszła żona miała dziecko, które traktował jak swojego syna, więc de facto zostawił troje dzieci......

Słabo znałes bo miał z nią jedno dziecko. Syna. I córkę 3letnia z inną kobietą.

Czyli miał dwoje dzieci

Witam serdecznie Ekspertow. fizykow, jasnowidzow i pseldoswiadkow itp. Czytajac to wszyscy pruja mordy bo cos slyszeli od swiadkow, ktos cos mowil no i EKSPERTOW jazdy na polskich szosach ze to czy tamto, ze tak nie moze byc ale nie doczytalem sie wpisu osoby naprawde bedacej na miejscu wypadku, bioracej udzial w zlocie motocyklistow. Ludzie, zginol czlowiek nie jak zginol i kto winny lecz powinnismy w ciszy pomyslec i sami powiedziec ile bledow robicie podczas jazdy telefonujac, rozgladajac sie za rzeczami ktore nie sa naprawde potrzebne, grzebiac przy radiu?! Zal mi kobiety ktora miala za miesiac wyjsc za maz i 2 dzieci ktore beda wyrastaly bez ojca. Prosze nie kludcie sie lecz pomyslmy w ciszy skladajac hold wszystkim kierowca i noga z gazu. Dziekuje.

piękne słowa!!!!

Ortografia straszna, przekaz dobry.

Gdyby mnie pani Justyno znala nie napisala slowa o ortografi. diekuje i pozdrawiam.

Napisze krótko jestem jak i kierowcą auta małego i dużego i motocyklista ale ludzie nie mają pojęcia co PISZĄ oczy trzeba mieć wszędzie lusterka i trzeba przewidzieć co może się wydarzyć na drodze a jest dużo takich że uważają że są sami na drodze i nie zwracają uwagi wogole że coś może WYSKOCZYĆ czy wyjechać przestroga dla innych szkoda człowieka wyrazy współczucia oni kierowcy dwaj wiedzą jak było najlepiej

Podobno, podobno, chyba podobno... Śmieszni jesteście

tak, tylko że ten chłopak co siedział w bagażniku w wyniku uderzenia wyleciał z auta i przejechał po nim inny motocykl podobno.

Tak wyleciał ale o przejechaniu nie wiadomo. Podobno wcale nie jechali przed kolumna tylko jechali obsługiwać imprezę bo mieli tam zlecenie. Ale on nie siedział podobno w bagażniku

Brawo - ci wszyscy co wyrzygali się na kierowcę Toyoty niech teraz się wyrzygają na swojego kolegę kozaczącego na motocyklu.

co Ty możesz wiedzieć o kozaczeniu tego motocyklisty,nie sądz,a nie będziesz osądzony!!!

Pomijając wymiar winy przy obu stronach błędem toyoty było to że jechała jako członek kolumny. Na innej stronie mówiącej o tym wypadku jeden z komentujących napisał, że taką kolumnę powinna zabezpieczać Policja a nie auto cywilne. To ja się pytam czemu ta toyota wyruszyła razem z motocyklistami? Impreza sie skończyła? Wiec adios przyjaciele. Było miło i do zobaczenia za rok na naszym placu. A nie jeszcze ich ,,wyprowadzać". A robili tak rok w rok. W momencie kiedy stało się nieszczęście padają stwierdzenia, że oni od tego nie są. Ich przyjacielski gest doprowadził do wypadku. Ktoś musiał na to wyrazic zgodę a jak sie okazuje było to całkowicie niepotrzebne. Po stronie Solparku nie leżała żadna odpowiedzialność, by o to zadbać. Gdyby rzeczywiscie (tak jak powinno być zorganizowane) Policja tym się zajęła i organizatorzy zadbali by o to i doszłoby do takiego wypadku jak wczoraj, można by było upatrywać winnych. Wg mnie bezmyślna była zarówno jedna jak i druga strona. Krzywda również jest współmierna dla obu stron. Zginął człowiek, drugi walczy o życie To jest największa kara zarówno dla jednych jak i drugich.

Zacznijmy od tego że na początku lasku przez który jechali jest znak ze dzika zwierzyna może się pojawić to już powinno dać do myślenia każdemu użytkownikowi drogi. Nie rozumiem dlaczego większość osób nie znając sytuacji obwinia kierowce auta

Znalazł się przepisowy kierowca u mnie nie ma takiego znaku ,a zwierzyny jest mnóstwo ,każdy ma lusterka w aucie!!!!

Mówicie o motocykliscie a chłopak który jest w szpitalu jest w ciężkim stanie motocyklista chciał wyprzedzić toyotę a zna przeciwka jechało auto wtedy motocyklista wbił sie w auto. Toyota nie jechała na początku kolumny i nie wiem skd pomysł z bagażnikiem. Módlmy sie o zdrowie dla tego chłopaka który walczy

Dokładnie lepiej każdy zrobi jak udostępni post i odda krew dla Kamila! Trzymaj się i walcz! emoji

No właśnie co to za historia z gościem w bagażniku? To jakiś żart? Solpark przewozi pasażerów jak worki z ziemniakami? Jeżeli kierowca nie odpowie za śmierć motocyklisty to bezspornie powinien ,,beknąć" za nieprzepisowe przewożenie pasażerów/ziemniaków (nie wiem jak napisać) o ile to prawda. Nazywacie motocyklistę osobą bezmyślną? Jedźcie sobie drogą ze Żłobnicy w stronę Kamienia Tam zobaczycie poj***w. oni nie patrzą co z naprzeciwka jedzie. Jadą ile fabryka daje aż im iskry spod kolan fruwają. Tutaj jechali motocykliści z krwi i kości. Motocykliści zaangażowani w wiele akcji społecznych, niosących pomoc innym. Czekam na zakończenie sprawy o ile znajdzie sensowne wyjaśnienie. Z tego co mi wiadomo toyota nie była tam przez przypadek. Jeśli tak to pan kierowca badź pani (nie wiem kto kierował) winien również zachować wszelkie środki ostrożności i byc przygotowany na każdą ewentualność. Tragedia nieopisana emoji Współczuję bliskim i kolegom. Kierowcy auta również współczuję bo zostanie to z nim do końca życia Nieważne czy zawinił czy nie.

mądre słowa!!

Znam ta droge i widocznosc jest bardzo dobra przy wyjezdzie z "drogi pozarowej" , jakby kierowca toyoty zechcial sie rozejzec to by go zauwazyl. Pewnie nie chcial zeby mu sie auto z gorki cofnelo.. I pewnie jeszcze wyjechal tym kombiakiem tak ze zajal dwa pasy.

Boże, skąd się biorą tacy idioci jak ty?

Wina lezy zawsze po obu stronach, nie piszę tu kto zostanie obarczony prawnie itd. Ale prawda jest taka ze motocyklista musi dac sie zauważyć albo uslyszec. Ale co te wszystkie kłótnie zmieniaja, gdy czlowiek nie żyje a drugi walczy o życie... Jedynie przestroga dla innych. Skoro wyprzedzasz grupę ktora jedzie 50kmph to wez pod uwage ze nie wszyscy sie spodziewają jadącego lewym pasem motocykla z prędkością 150kmph. Zapierdalac można, ale trzeba wiedzieć gdzie i nie do końca prostej drogi...

Toyota jechała na początku kolumny, na motocyklu niepotrzebnie kozaczył..

Wyrazy współczucia dla żony i dzieci . Zlot był super do tego tragicznego zdarzenia .

Andrzej (*)

Proszę Państwa ja mieszkam nie daleko tego miejsca toyota musiała wyjeżdżać z drogi podporządkowanej od strony łekińska przez las jeżdżą tak żeby droge sobie skrócić ewidentnie jest pokazane na zdjęciu że bok auta uszkodzony. Pamiętajcie kierowcy aut też popełniają błędy tylko jest różnica że on siedzi w aucie a motocyklista nie. Trzeba kilka razy się popatrzeć i upewnić jeśli wyjeżdżamy z drogi i ustąpić pierwszeństwa. Szkoda motocyklisty

nic nie musiała bo jechała w kolumnie z motocyklami. gdyby wyjeżdżała z lasu miałby uszkodzony bok z drugiej strony mądralo... też znam to miejsce

SZKODA CZLOWIEKA TRZYMAJCIE SIE BIALE KRUKI!!! PZDR Ekipa Zgrzytu jednosladowego

Patrz w lusterka! Motory są wszędzie!!! Najlepiej nie odrywaj wzroku od lusterka, bo nie daj Boże jakiegoś przeoczysz! Oczywiście, według 'rozsądnych' i jeżdżących 'zgodnie' z przepisami motorzyści już mają winnego. Gość na motorze nie może być winny! To zły kierowca blaszaka jest winny! I najechał na jadącego powoli, rozsądnego i doświadczonego motorzyste !!! Tak naciąganego usprawiedliwiania dawno nie widziałem - litości. Staracie się na siłę udowodnić, że motor jechał powoli - serio? Samochód jechał na początku kolumny, która ile jechała? 50-60 km/h? I gość na motorze wyprzedzał z jaką prędkością? co? a skąd wiem że wyprzedzał? po widziało to od groma osób - poza tym rozmawiałem z tymi co to widzieli (tak motorzyści, z ludźmi którzy jechali razem z wami) i sami motorzyści stwierdzili że było ok 150-170 km/h. Albo co? zniszczenia za małe? tak? to znaczy że motor MUSIAŁ jechać po woli - prawda, motorzyści? A zauważyliście, że wasz kolega na motorze jechał tak wolo, że obróciło 1,5 tonowe kombi? że to kombi obróciło tak szybko, że siła odśrodkowa praktycznie wystrzeliła chłopaka który siedział w bagażniku i wyrzuciła na kilka metrów? co? tak, k***a gość na motorze jechał wolo - trzymajcie tak dalej... Albo, że toyota "nagle wyskoczyła" i gość na motorze nie zdążył nawet zahamować, tak? No musiała wyskoczyć nagle, bo motorzysta MUSIAŁ jechać wolo - nie inaczej... i tak nagle to zrobiła, że pan na motorze uderzył w TYŁ zawracającego KOMBI (!!!) ... a może jednak tak zap****ł że nie było jak zareagować, co? dopuszczacie taką możliwość? czy może to doświadczenie (o którym tak tu piszecie) go zgubiło? Ja tego gościa co siedział w bagażniku siedział znam - wiem że nie powinno go tam być (i dlatgo też nie jest bez winy). Teraz go składają w Łodzi - nie wiadomo czy przeżyje, a jeśli nawet to czy nie będzie kaleką. I kiedy słyszę to usprawiedliwianie tego motorzysty, że MUSIAŁ jechać wolno, że MUSIAŁ być rozsądny, że MUSIAŁ być doświadczony... to mi się nóż w kieszeni otwiera! Tak, k***a - jechał tak wolo że, kiedy uderzył w ten samochód, to tak ten samochód obróciło, że siła odśrodkowa wystrzeliła chłopaka na kilka metrów! tak, tak... AŻ tak wolno jechał... Ale WY i tak będziecie pisać, że to przez samochody, a nie przez was... i będziecie pisać, że zginął robiąc to co kochał! czyli, kochał być krótkowzrocznym deb***m, który nie tylko siebie zabił tym swoim doświadczeniem, ale zniszczył życie innym! tak więc patrzcie w te lusterka - bo doświadczenie może zechcieć was wyminąć... przy prędkości 200 km/h

nawet ciężko Ciebie czytać,jak ktoś nie zna zasad takiej imprezy niech siedzi w domu!!!

Ale się filozof trafił ANTY_MOTORZYSTA. Gdybyś znał trochę praw fizyki nie pisał byś takich bzdur. Wytłumacz swoją teorię i kto to widział, że przy wyprzedzaniu uderzył motocyklem prostopadle w tylne koło samochodu. Musiał by wyprzedzać auto stojące w poprzek drogi. Skoro już jesteś ANTY_MOTORZYSTĄ to przynajmniej uszanuj innych użytkowników dróg.

dobrze powiedziane!!!!

Motocyklista,motocykl jak już...nóż to mi sie w kieszeni otwiera ale jak to czytam...

Proszę dajcie chłopakowi spokój!!! Trudno mi czytać niektóre komentarze!!! Byłam na pogrzebie i widziałam ból rodziny sama zresztą ryczalam jak bóbr.

Wiesz co... ten bardzo zły motocyklista zostawił dwoje maleńkich dzieci. Zamilknij istoto...

Młody tzn. Ok 40 i przede wszystkim doświadczony....

Młody człowiek zginął

Skutki zderzenia motocykla przy 40km/h sa podobne, jak samochodu przy 90km/h. Używający motocykla mają minimalne szanse przeżycia przy każdym zderzeniu i przeważnie jest to brak używana mózgu za kierownicą...

http://proszowice.policja.gov.pl/sites/default/files/users/user28351/11039593_704104506366667_1526261324_n.jpg Tak wyglada motocykl po wypadku przy dużej prędkości. Tutaj ze zdjęć wnioskuję ze nie było szybko.

Wiadomo że w chwili zderzenia w samochodzie mamy większe szanse niż na motorze Kto kogo nie wiem na miejscu zdarzenia nie było mnie Szkoda człowieka PRĘDKOŚĆ ZABIJA Około 24 lata temu mój kolega na os dolnośląskim miał wypadek MOTORYNKĄ Zginą ZGADNIJCIE ILE JECHAŁ >>>>>>>>>>> max 40 z górki SZKODA OBU Pokój im

Sam motocykl waży ok.350kg, z kierowcą ponad 400kg.Gdyby prędkość była duża, to uszkodzenia i samochodu i motocykla byłyby znaczne.Te na zdjęciach są niewielkie i nie wskazują, że motocyklista z...ł.Szkoda człowieka.Proszę porównać zdjęcia z wypadków przy prędkościach ok.100km/h.Są straszne.Tu nie widać dużej prędkości.

Motocykl waży 350 kilo? hahahaha. Max 250 i nie więcej (chociaż wątpie, żeby nawet tyle ważył). 350 kilo waży Goldwing, a on jest jednym z największych motocykli na świecie, jest 2 razy taki jak ten motorek ze zdjęcia.

Venture na sucho 364 ale oczywiście znawca sie znalazł

Suzuki Intruder VZR 1800 waga w stanie suchym 343 kg.

Zwróć uwagę że to nie był młodzieżowy ścigacz tylko potężna droga maszyna. Takim sprzętem nie "zap..." się 200km/h. Nie sądzę żeby prowadził go młody niedoświadczony kierowca a tacy z zasady są sprawcami.

A ja Ci napiszę tak: - nie widać na zdjęciach (tak, wiem ze zdjęć trudno oceniać) śladów hamowania motocyklisty, więc nie miał czasu na reakcję ze względu na prędkość, - spójrz na samochód, motocyklista przywalił z dość dużą mocą - znowu prędkość, - chcesz powiedzieć, że jak ktoś kupuje potężną drogą maszynę to jeździ tak jak to w kodeksie określone? Pewnie kierowcy Porsche, Lamborghini czy innego Astona Martina to najbardziej przestrzegający przepisów kierowcy, więc i motocyklistów to też dotyczy.

Kto to byl wiadomo cos.

motocyklista

Który był na drodze z pierszenstwem? Auto wyjechało czy motocyklista zignorował znak ustap?

Typ z toyoty wymusił. Zresztą po samych zdjęciach można wywnioskować.

Wymusił albo i nie. Być może motocyklista zapier...ał ile fabryka dała i pojawił się w ułamku sekundy. Pragnę przypomnieć, że motocyklistów obowiązują takie same przepisy jak kierowców samochodów i miło by było, gdyby się do nich dostosowywali, jeśli nie chcą podzielić losu kolegi... W 1 na 10 takich wypadków winę ponosi kierowca samochodu.

W 1 na 10 takich przypadków winę ponosi kierowca motocykla a nie samochodu. Poczytaj trochę statystyki nic nie widzący "puszkarzu".

wymusil juz mi sie czytac nie chce to byl moj kuzyn doswiadczony

W tym przypadku nawet jeśli leciałby 300km/h (co wątpliwe) to NIE pojawiłby się w ułamku sekundy ponieważ droga jest prosta i bardzo dobrze widoczna, drzewa są wystarczający kawał od jezdni. Jeśli nie przepadasz za motocyklistami to zachowaj to dla siebie, albo idź na odpowiednie do tego forum. Kogo wina to ustali prokurator, w tym przypadku nie będzie miał dużo pracy.

A może wiesz kto siedział w bagażniku Toyoty i filmował? Nadmienię tylko, nie wolno przewozić pasażerów w bagażniku.

Co to ma do zeczy czy ktoś siedział w bagażniku czy nie? Prędkość i jeszcze raz prędkość robi spustoszenie na drogach

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->