Rejestracja i logowanie

Po jego telefonie 6 zastępów straży pożarnej ruszyło pod Rusiec. 27-latek usłyszał zarzuty za...

Wydarzenia 21-05-2020 Autor: Greg Foto: KPP w Bełchatowie
5
Po jego telefonie 6 zastępów straży pożarnej ruszyło pod Rusiec. 27-latek usłyszał zarzuty za...

Bełchatowscy policjanci zatrzymali 27-latka, który postanowił sobie zażartować ze strażaków i zadzwonił z fałszywym alarmem o pożarze. Okazało się, mieszkaniec Dąbrowy Rusieckiej miał też na koncie podpalenie. Mężczyźnie grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy 112, informując o pożarze budynku mieszkalnego na terenie gminy Rusiec. Zgłaszający przedstawił się z imienia i nazwiska, a po chwili się rozłączył i wyłączył telefon. Pomimo kilkukrotnych prób połączenia się ze zgłaszającym, policjanci nie nawiązali z nim kontaktu. Równolegle na miejsce natychmiast zostało zadysponowanych 6 zastępów straży pożarnej.

- Okazało się, że zgłoszenie było fałszywym alarmem. Mężczyzna informując o nieistniejącym zagrożeniu wyraźnie zadrwił ze służb ratunkowych. Swoim zachowaniem wywołał niepotrzebne czynności służb odpowiedzialnych za ochronę bezpieczeństwa. Policjanci rozpoczęli działania mające na celu ustalanie osoby odpowiedzialnej za zgłoszenie – informuje Iwona Kaszewska z Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.

Policjanci dokładnie typowali osoby i analizowali różne sprawy. Ich ustalenia doprowadziły do 27-letniego mieszkańca Dąbrowy Rusieckiej. We wtorek, 19 maja funkcjonariusze złożyli wizytę podejrzewanemu.

- Mężczyzna przyznał, że dla "żartu" zawiadomił o pożarze. Wkrótce okazało się, że sprawca ma na swoim koncie jeszcze inne przestępstwa – mówi Iwona Kaszewska.

Okazało się, że w maju tego roku oraz we wrześniu 2019 roku na terenie gminy Rusiec podpalił bele słomy. Ich właściciele pozostawili je na swoich polach. W rozmowie z policjantami stwierdził, że zrobił to ponieważ.. lubi oglądać jak coś się pali.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Fałszywe zawiadomienie o zagrożeniu zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. Podejrzany odpowie też za spalenie bel słomy. Za zniszczenie cudzej rzeczy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator zdecydował o objęciu podejrzanego policyjny dozorem.

komentarze (5)
Dodaj komentarz

pewnie faszysta kibol

Czy się nim zajmiecie czy Ludzie mają sami się nim zająć?Zjeba nam tu nie potrzeba.

Z takiego czegoś już nic porządnego nie wyrośnie.Tylko eksterminacja żeby zapobiec większemu nieszczęściu w przyszłości

Taki zgrywus z niego niech teraz zaplaci za akcje odechce mu sie glupich zarcikow

Jego to nie do wiezienia bo to nic nie da. Leki jakies na ten zjeany leb bo strach co jeszcze wymysli.

dodaj komentarz
Czytaj także