Rejestracja i logowanie

Ojciec czekał w deszczu pod bełchatowskim szpitalem. Dziecko mdlało w samochodzie

Wydarzenia 14-10-2020 Autor: Emste
134
Ojciec czekał w deszczu pod bełchatowskim szpitalem. Dziecko mdlało w samochodzie

Jak wygląda praca bełchatowskiego szpitala w czasie pandemii koronawirusa? Jeden z naszych czytelników twierdzi, że została sprowadzona do kuriozum. Oto relacja ojca, który jak mówi, spędził godzinę przed szpitalem z mdlejącym dzieckiem na rękach.

Do naszej redakcji zgłosił się jeden z czytelników, który opisał, jak sam mówi, kuriozalną sytuację w bełchatowskim szpitalu, do której doszło w poniedziałek, 5 października – o co chodzi?

Chwilę po godz. 17 mężczyzna pojawił się przed Szpitalem Wojewódzkim im. Jana Pawła II w Bełchatowie, szukając pomocy lekarskiej dla swojej 13-miesięcznej córki.

- Córka cały czas płakała, od kilku godzin nie chciała jeść ani pić, gardło miała czerwone i spuchnięte. Gdy czekałem na pomoc i trzymałem ją na rękach, widziałem jak opada jej główka, bałem się, że dziecko zemdleje – opowiada mężczyzna.

Jak się okazuje, uzyskanie pomocy medycznej nie było takie proste jak mogłoby się wydawać. W szpitalu, zestresowany ojciec usłyszał, że w chwili obecnej nie ma lekarza, który mógłby się zająć dzieckiem. Pacjenci mieli być przyjmowani od godz. 18. Dodatkowo, z jego relacji wynika, że nie pozwolono mu zaczekać wewnątrz budynku – wszystko przez reżim sanitarny i epidemię koronawirusa.

- To było kompletne kuriozum. Na dworze było zimno, padał lekki deszcz. Miałem stać tam z mdlejącym dzieckiem na rękach? - pyta mężczyzna.

Chwilę później miał otrzymać informację, żeby udał się na Szpitalny Oddział Ratunkowy – jak mówi, tam też odbił się od ściany. Usłyszał bowiem, że w chwili obecnej nie mogą przyjąć dziecka. Zrozpaczony ojciec zaniósł więc córkę do samochodu i dalej czekał na pomoc.

- To już był kompletny absurd. Całe szczęście mogłem położyć małą w ciepłym samochodzie. Strach pomyśleć co by było, gdybym na miejsce przyjechał np. autobusem - relacjonuje mężczyzna.

W końcu, po prawie trzech kwadransach pojawiła się pani doktor. Jak twierdzi ojciec dziecka, to co od niej usłyszał wprawiło go w osłupienie. Lekarka miała bowiem stwierdzić, że dziecku nic poważnego nie dolega – jak relacjonuje mężczyzna, usłyszał od niej też, że "gdy dziecko zemdleje, proszę zadzwonić po karetkę". Jak twierdzi, po wizycie nie wydano im nawet karty informacyjnej.

Mężczyzna relacjonuje, że po tym, jak nie uzyskał pomocy w bełchatowskim szpitalu stwierdził, że ma dość, postanowił więc pójść z córką na prywatną wizytę do lekarza – tam dowiedział się, że dziecko ma ciężkie zapalenie jamy ustnej.

- Już wydaliśmy ponad 500 zł na lekarzy dla dziecka. Rozumiem, że sytuacja jest trudna, wszyscy się boimy, ale chyba po coś płacimy składki, przecież nie przyjechałem do szpitala się lansować, szukałem pomocy! - mówi ojciec dziecka.

Cała sytuacja wywołała u naszego czytelnika wiele emocji – jak mówi, rozumie że panuje epidemia i dodatkowe środki ostrożności są niezbędne. Zaznacza jednak, że chodziło tu o 13-miesięczne dziecko!

- Ja rozumiem, że gdyby mnie, dorosłego faceta coś bolało, mogliby kazać mi poczekać. W końcu mamy epidemię, ale tutaj chodziło o małe dziecko. Ono nie powie co je boli i jak się czuje, ja nie jestem lekarzem, żeby samemu to stwierdzić – mówił nasz czytelnik. - Pracownikom przydała by się chyba odrobina empatii, w końcu nie jesteśmy rzeczą! - dodaje.

O sprawę zapytaliśmy w bełchatowskim szpitalu. Przedstawiciele placówki twierdzą, że nakreślona sytuacja jest zbyt ogólna, a bez szczegółowych danych pacjenta czy lekarza, nie są w stanie udzielić dokładnej informacji na temat wizyty. Zaznaczają jednak, że znaczenie miała godzina, w której pacjent zgłosił się do placówki. Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna rozpoczyna bowiem działalność o godzinie 18.

- Tłumaczy to godzinny okres oczekiwania na lekarza NPL. Do godziny 18 funkcjonują POZ-ty, które nawet w okresie pandemii mają obowiązek wykonania osobistej porady każdemu dziecku do 2 roku życia - informuje Karolina Swat, inspektor ds. organizacji bełchatowskiego szpitala.  - Przedstawione zdarzenie jest relacją jednostronną, rozgoryczonego ojca. Należy pamiętać, że znajdujemy się w okresie pandemii i istnieją obostrzenia obowiązujące również na terenie szpitala. Jeżeli ojciec dziecka uważa, że został nieprawidłowo obsłużony przez personel medyczny, może złożyć oficjalną skargę w formie ustnej, pisemnej, e-mailowej, która zostanie rozpatrzona - dodaje. 

komentarze (134)
Dodaj komentarz

Dokładnie kasę z wypłat ściągają . Płacisz składki a oni cię nie chcą przyjąć też ciągle muszę iść prywatnie do lekarza . I jeszcze podnieśli cenę że z 80-100 zł zapłacisz teraz 150-200 za zwykłą receptę na antybiotyk . Skecz

Właśnie dlatego tych anty-lekarzom powinni pozabierać pensje. Cała służbę zdrowia sprywatyzować bo publicznie boją się przyjmować, ale ten sam doktor po godz. Prywatnie - bardzo chętnie, min. 200! A pracownicy powinni składki odprowadzać dobrowolnie, jeśli jeszcze są tacy, którzy uważają że publiczną służbę zdrowia trzeba utrzymywać z prywatnych, ciężko zarobionych pieniedzy... ! 

Ludzie którzy tutaj , tak pięknie piszą o dostaniu się dziś do przechodni,to naprawdę uważam że wypisujecie tutaj takie pieroły, bo naj wyraźniej nic nie wiecie jak dziś działają nasze przechodnie. I proszę nie piszcie tutaj takich bzdur , że dziś jest tak łatwo się dostać do przechodni z dzieckiem. Bo jak tu można się dostać z dzieckiem do przechodni , skoro święte krowy tam siedzą po zamykane w tych przychodniach i nawet nie chce się, takiej jednej czy drugiej tam takiej krowie, odebrać telefonu... To o czym my tu wogule wypowiadamy, że jest tak łatwo się dostać dziś do przechodni. Wiem osobiście jak dziś działają przechodnie, i jak tam te święte krowy co siedzą zamknięte w środku, odbierają telefon. Bo sam miałem podobny przypadek że dzwoniłem do przechodni od godz.09:30 do godziny 15:00 ,aż w końcu zadzwoniłem do znajomej ,na komórkę jej prywatną która tam pracuje, z zapytaniem się dlaczego przez tyle godzin nikt z nich tam nie odbiera głównego telefonu w przechodni? to dopiero po tym jak zadzwoniłem do znajomej na jej komorke prywatną, to w końcu godz.15:00 Pani odebrała telefon w przechodni. Tak że niech mi tu nikt nie upierdoli takich farmazonów, że jest dziś tak łatwo się dostać do przechodni czy też się tam do dzwonić.

Ten artykuł niczym nie zaskakuje, bo tak też jest z osobami dorosłymi, odeślą z kwitkiem i udają że wszystko jest cacy zasłaniając się pandemią, a lekarze są na oddziałach i korona z głowy by nie spadła jednemu z drugim gdyby pomogli komuś z zewnątrz. No ale wiadomo kasa i kasa, remont szpitala i cięcie po kosztach korki wysadzają się od samego włączenia światła nad łóżkiem i do tego zimno jak w psiarni bo grzejniki zimne non-stop. Przysięga Hipokratesa w tym szpitalu nie obowiązuje.

Na pewno to był katolik. Dziecko było chore bo Bóg tak chciał !!!. Katolicy do kościoła a nie blokować kolejkę w przychodni !!!. Jak trwoga to do lekarza !!!

A Ty kim jesteś ?? albo raczej czym ?? ha.ha

Pioter chono zobaczysz większego de.bila os siebie emoji ...

Zwykla prowokacja lekarze przeginaja fakt ale dziecko napewno nie rozchorowało się o 16.50 a w takiej sytuacji jedzie się z dzieckiem do g.18 do przychodni a nie próbuje dziecko wykończyć a potem że lekarz zawinil mam dzieci i też byly chore w czasie epidemi i problemu w przychodni nie bylo z przyjęciem a skoro "tatuś" mimo że przychodnie są czynne do 18 wolał jechać na sor i czekać do 18 to współczuje dziecku

prowokacja? facet udał się po pomoc tam gdzie powinien ją otrzymać a odbił się od ściany. z resztą jakie trzeba mieć sumienie żeby nie pomóc dziecku bez względu na to czy ojciec zrobił dobrze czy źle?! jakim trzeba być człowiekiem żeby z pogardą traktować innych w potrzebie. jeszcze trochę to będą kierunki studiów na temat sposobu poruszania się po polskiej służbie zdrowia kiedy do przychodni, kiedy do szpitala jakie papier wymagania od kogo zaświadczenie i gdzie skierowanie. jednym słowem to już przypomina stan umysłu jak Rosja. jeszcze tylko brakuje żeby straż wyjeżdżała do pożarów tylko od 8 do 15 a policja do włamań miedzy 13 a 16, a potem wywalone.

Powiem tak Dziś ok godz 15 dzwoniłam do przychodni o których tak pięknie mówicie Niestety nie mogłam już zapisać dziecka gdyż pediatry już nie było a do innego lekarza również nie było miejsc kazano mi dzwonić jutro rano może się uda przekazała. Pani Skoro dziecko by mi słabło również nie czekałabym o godz 17 i nie dzwoniła po przychodniach Tylko wzięła dziecko i jechała na szpital Chyba jest to miejsce gdzie powinna być udzielona pomoc na Sor skoro nie było jeszcze godz 18. Jest tobdla mnie logiczne Odwołując się do przychodni odwołują się chyba osoby którym udało się pięknie zapisać i akurat nie miał nigdy takiego problemu

milion razy juz niektorzy pisali! DZWONI SIE PO POGOTOWIE wy jestescie tak uposledzenie ze nie powinniscie miec dzieci powinni wam je odebrac

Pogotowie do wypadków w ostatnim czasie jedzie dłużej niż godz. A do chorego to zapomnij!

Upośledzony może i ty jesteś Skoro byś czekał zanim przyjedzie pogotowie Zanim przeprowadzi wywiad Tak się składa że mi było niestety dane dzwonić po pogotowie Więc rym razem zrobiła bym tak samo jak ten ojciec

Lekarze to kolejna "nadzwyczajna" kasta. Jesteście od leczenia jak **** od srania. Skoro unikacie wykonywania obowiązków to nie pobierajcie wynagrodzenia. Gardzę wami jak wy gardzicie pacjentami.

do starego i bogatego TO NAPEWNO POJAWIŁ BY SIĘ NAWET PASTER W SUTANNIE DO MALUTKIEGO DZIECKA TO - NIE TYLKO LEKARZ NIE MA CZASU - A NAWET tzw. bóg nie dowidzi .

Do godziny 18 trzeba się udać z dzieckiem do przychodni, a nie okupować szpital, a potem narzekać

Z pewnością pisze to ktoś ze służb szpitalnych ale do przychodni dzwonię dziś od rana i nikt nie odbiera więc jeżeli dziecko mdlało to gdzie miał się udać czasem każda minuta jest ważna. Płacimy ogromne pieniądze na zdrowotne i w szpitalu jest to waszym obowiązkiem udzielić pierwszej pomocy niezależnie od pory dnia . Jak przyjadą z handlem obwoźnym to w czasie godzin jest czas żeby zejśc i robić targowisko a jak dziecko kona to zamknąć się na cztery spusty.

Dobrze by było jak by przyjmowali w przychodni o tej porze prawda Ciekawe czy ty byś czekał zanim się dodzwonisz do przychodni jak by dziecko ci słabło Gratulacje toku myślenia

Szumowski: - Maseczki nie pomagają, one nie zabezpieczają przed wirusem, one nie zabezpieczają przed zachorowaniem. Mazurek: - Naprawdę nie pomagają? Szumowski: - Naprawdę nie pomagają. Mazurek: - To po co ludzie je noszą? Szumowski: - Nie wiem. WHO: osoby zdrowe nie powinny nosić masek, zakrywanie ust i nosa przez całe społeczeństwo przynosi więcej szkody niż pożytku. dziekuje bez odbioru.

Po co jedziecie do szpitala z takimi rzeczami? Zakładam, że dziecko miało gorączkę od rana lub wcześniej - trzeba było dobijać się na teleporade lub dobić się do przychodni a nie narażać dziecko na takie warunki! i robić dramę w internecie. Na SOR obowiązuje selekcja i jeśli nie jest to uraz, zawał czy udar to kiblujecie tam min. 2-4 godz. Nie od dziś wiadomo, że leczenie na NFZ to dno i dwa metry mułu, a w obecnej sytuacji to dno jest gdzieś nad NFZ.

nie masz dzieci.. ..to pewne... ...ale jak będziesz je miał??? ..miau.. ..miał.. .miau...

totalna żenada personelu szpitala. Nie mają serca do ludzi tym bardziej dla małych dzieci. Brak słów

Dziecka nie przyjmą do szpitala ale pijaka który cały tydzień pił po czym jest bez sił bo wytrzeźwiał to na siłę szuka mu się miejsca na obojętnie jakim oddziale po znajomości aby ratować takim dupę. Na odwyk oczywiście nie bo to obciach więc lepiej niech zajmuje miejsce innym ciężko chorym którzy są naprawdę chorzy. Jak by się dało to położyliby takiego na pediatrii a dziecko będzie umierało pod szpitalem.

Że lekarza nie było to może i prawda , ale że w budynku nie mógł zaczekać to jedna wielka bzdura. 5 października byłam u endokrynologa o godz .17 i mogłam swobodnie wejść do szpitala .Nikt nikogo nie wypraszał , nie piszcie takich głupot!!!

I tutaj jest właśnie paradoks tej wielkiej "pandemii" koronawirusa, która w zamierzchłej przeszłości (rok temu) była przez zacofanych ludzi nazywana przeziębieniem, lub pospolitą infekcją wirusową. Kagańcowcy dumnie paradują w swoich szmatkach na buziach, nazywając bardziej sceptycznych do kagańców "płaskoziemcami", "zacofańcami", "egoistami", "idiotami", bojąc się że ich zarażą i też będą mieć kaszel i katar, a umrą na zawał, udar lub tętniaka, gdy personel szpitala z obawy przed kasłaniem i kichaniem nie udzieli im pomocy.

Zapalenie gardła i do szpitala pojechał?????hahaha "nie chce mi się do POZ jechać i w kolejce 15 min zaczekać to skoczę na SOR, jak mnie nie przyjmą to zrobię aferę w internecie!!!!!a tak serio, nagadujecie na personel medyczny, a za chwile będzie hasło "ratujcie mnie" !!!!!!!banda idiotów!!!!!!!!!!!!

Nie gardło Ale dziecko traciło przytomność pisze Więc jeśli Ty czekasz z taką sytuacją jak ci się uda zapisać do przychodni to powodzenia

Czytając ten artykuł, to powiem to w prost, że Szpitalu w Bełchatowie to jest jedno wielkie dziadostwo,jeśli chodzi tam o personel i lekarzy tego szpitala. Ja uważa osobiście że ta pani doktor, która tak potraktowała tego tate z tym małym dzieckiem, który szukał ratunku i pomocy w szpitalu w Bełchatowie dla swojego maleńkiego dzieciątka. To uważam że co do empati tej pani doktor, która w taki sposób przyjęła i potraktowała tego załamanego ojca z dzieckiem. To za to taki lekarz, od razu powinien zostać zwolniony ze szpitala z naganą i w trybie natychmiastowym przez , Ordynatora tego że szpitala. Naprawdę takim lekarzą bez empati do pacieta-pakietów nigdy nie powinien pracować jako lekarz.... Uważam że ten taka, który to tu opisuje powinien, tu to jasno i wyraźnie napisać imię nazwisko tej bezczelnej pani doktor,po to aby cała Polska się dowiedziała z imienia i nazwiska co to jest za pali doktor z taką EMPATIĄ dla pacieta, a w tym wypadku dla bezbronnego maleńkiego dzieciaczka. STOP DLA LEKARZY BEZ EMPATI DLA PACIENTA ! ! !

To tak z mojej perspektywy. Uprzedzam że byłam na kilku sorach. Płock, Bełchatów i przede wszystkim szpital do którego obecnie należę Bielański, a także Wolski, ale tu nie ma co oceniać bo nie byli w stanie zrobić mi badań z powodu braku sprzętu. Otóż gdybyś kiedyś wylądowała na sorze w Płocku to zobaczyła byś dziadostwo. Lekarze którzy mają gdzieś pacjentów to tam norma, kilka godzin w kolejce po pomoc to też norma. Chociaż ludzi na sorze z reguły jest niezbyt dużo. Bielański, ogromny szpital obsługujący duża część Warszawy. Za pierwszym razem zbagatelizowano to że z niczego czyli (ostry ból głowy) wymiotowałam i zemdlałam. Ogólnie diagnoza brzmiała "powinna pani jeść kanapki z wędliną a nie jakieś granole wtedy by pani nie zemdlała". Badania zrobiłam prywatnie w enel-medzie. Drugi przypadek, po wypadku nie mam się do czego przyczepić lekarze w porządku i cała obsługa w porządku. Choć czekanie 8h na pomoc to długo ale taka ilość ludzi i tyle. Sumarycznie w ciągu dwóch wizyt to bylo prawie 20h na sorze. Dodam że szczęśliwie udało mi się w tym czasie przespać przy obu wizytach. Sor w Bełchatowie wjazd na SOR, 2h i członek rodziny na oddziale lub opatrzony i wypisany. Wszystkie badania zrobione. Co do pana z tekstu, rozumiem że dziecko miało takie a nie inne objawy i strach był, jednak z takimi objawami idzie się do POZ lub na nocną i świąteczną. Sor w ostateczności, lepiej wezwać pogotowie. Chociaż to objaw przeziębienia więc tylko POZ.

Znam funkcjonowanie szpitala w Bełchatowie od podszewki. Tam NIE liczy się Pacjent, tylko kasa. I układy. Reszta to wspomnienie.

Dziwne mój tato dopiero co został wypisany ze bełchatowskiego szpitala i nie mam się do czego przyczepić. Każdy ma lepszy lub gorszy dzień w pracy to raz. Dwa wielokrotnie moja babcia była hospitalizowana w tym szpitalu potem druga babcia, a teraz tato. Nie wiem dlaczego tak się ludzie czepiają tego szpitala bo jakoś jeśli chodzi o opiekę to jest na mocną czwórkę. Niewiele brakuje do podciągnięcia, lekarze z którym nie rozmawiałam to był uprzejmy i jakoś nie było problemu. Pielęgniarki poza wyjątkami spoko. A oceniam pod kątem praktycznie wszystkich oddziałów bo praktycznie na każdym ktoś z członków rodziny leżał. Natomiast najgorszy szpital jako znam to ten w Płocku. Dramat i żenada. Nawet mam osoby w rodzinie które tam pracują i z ich tekstów widać jakie mają podejście do pacjentów. Nie życzę nikomu wylądowania w tej umieralni.

Zadzwonić po karetkę jak dziecko zaslabnie? Toż to kpina! Jak karetka do wypadku w centrum miasta jedzie godzinę a co dopiero do chorego!!! Ten szpital to jedna WIELKA POMYŁKA I FARSA. Nie wiem skąd Ci wielcy lekarze się wzięli w tym miejscu. Jeden lepszy od drugiego, tyle ile wtop zaliczyli przy nieinwazyjnych przypadkach to głowa mała. Wypadaloby zacząć zgłaszać ich niekompetencje do izby lekarskiej. Żenada.

Mam 16 miesięczną córkę. Czytam ten artykuł i łzy mi same napływają do oczu. Nie wiem od czego nawet zacząć... Tylko do TATY dziecka: Ile strachu musiał Pan się najeść... Jeszcze przez tyle czasu wpatrując się na ledwo żywe dziecko.... Współczuję, naprawdę. Ja bym nie wytrzymał nerwowo na 101%. Ale "odpukać" jak coś się będzie działo z moim dzieckiem - w y j e b a n e. Zarabiam najniższą krajową, zapitalam jak głupi ale wydam wszystkie pieniądze, zapożyczę się by pomóc dziecku jak najszybciej prywatnie. Nie mogę patrzeć na tego typu cierpienia. Pozdrawiam i życzę wszystkim wytrwałości w tym p o j e b a n y m dla wszystkich okresie.

Bełchatowski szpital jest dobrze wyposażony ale ludzie w nim pracujący, oczywiście nie wszyscy pozostawiają wiele do życzenia. Jakiś czas temu byłem w Koperniku, tam naprawdę jest masowy przerób ludzi ale lekarz ma zawsze czas na wyjaśnienie wątpliwości, na pocieszenie. Jak teraz nie ma czasu to mówi że przyjdzie później ale zawsze przychodzi. Tam najważniejszy jest człowiek. Byłem tam kilka lat temu, mogło się coś zmienić.

Naprawdę czytając tu ten artykuł ,który to opisuje ojciec tego małego bombelka ,jak zostali potraktowani przez szpital oraz personel na SORZE a tak że w końcu przez samą panią doktor która to ich po trzech kwadransach dopiero przyjęła i to co pani doktor powiedziała ojcu tego dziecka , że dziecku nic nie jest. A jeśli dziecko panu zedleje , to niech pan w tedy dopiero dzwoni po karetke pogotowia. Naprawdę szanowni Państwo jak to się czyta, to co mówi tą pani doktor do ojca tego małego bombelka to naprawdę jest o bardzo oburzające jak jesteśmy po chamsku i bez empatii traktowani przez lekarzy. Ten artykuł o tym co się dzieje w szpitalu im. Jana Pawła II w Bełchatowie nadaje się tylko i wyłacznie do nagłośnienia całemu światu po przez " Sprawe dla Reportera , Pani Elżbiety Jaworowicz". Ps. Uważam że teraz ta pani doktor , powinna się mocno uderzyć w swoją pierś i przeprosić ojca tego małego bombelka , za te słowa które powiedziała temu panu, kiedy go przyjeła z tym dzieckiem. Naprawdę Pani doktor powinna się pani wstydzić za takie słowa jako lekarz naprawdę WSTYD.

Akurat to nie jest wina tylko COVIDa. Ogólnie wiadomo, że w bełchatowskim szpitalu to ostrożnie z głupimi migdałkami trzeba. Jak macie taką możliwość uderzajcie od razu na Łódź, choćby ICZMP - godzinka samochodem

Ale to nie jest wina wirusa czy pandemii.Taki brak empatii był już przed.W tamtym roku gdy byłam w ciąży(34tc) dostałam kłucia brzuchu i strasznego bólu.To była moja druga ciąża.Rodziłam pierwsze dziecko naturalnie więc wiem jaki jest ból skurczy czy porodowy.A tego nie dało się opisac.Jako ze była sobota pojechałam na pogotowie.Po 30 min czekania naa pogotowiu Pani powiedziała ze mam sie udac z tyłu do lekarza obok apteki.Nie byłam w stanie iść o własnych siłach.Mąż zawiózł mnie wózkiem.Od pielęgniarki dowiedzieliśmy się ze doktor pojechał na obiad i zaraz będzie.Czekaliśmy 45 min aż doktor wróci z obiadu.Doktor stwierdził że mam iść po raz kolejny na pogotowie żeby zrobiły usg.Pojechaliśmy wózkiem w trakcie jazdy wymiotowałam żółcią 4 razy.Dojechalismy na pogotowie gdzie po wywołaniu swojego nazwiska usłyszałam śmiech i komentarz PANIKARA.Dla spokoju jak to stwierdzili położyli mnie na oddział.Popękały mi żyłki w oczach,nadal wymiotowałam żółcią,okazało się że kamień mi schodził oraz że powinnam przyjechać wcześniej jak zaczęło boleć.PRZYJECHAŁAM TYLKO CZEKAŁAM NA POMOC PRAWIE 2 H

Przepraszam przypadkowo łapke w dół kliknąłem.

Witam. Jeśli będzie taka sytuacja że nie przyjmą osoby, proszę żebyście poprosili na piśmie że nie przyjmą, jeśli tego nie zrobią dzwońcie na policję, żeby było potwierdzenie. W takiej sytuacji można ich oskarżyć i wiadomo co dalej.

Mój szwagier zgłosił się na SOR Belchatow W sobotę z dusznościami, pluciem krwią, i bólem w klatce piersiowej, po czym usłyszał od doktorki ( jeżeli można tak ja nazwać) ze po co wg on tu przychodzi w dobie pandemi jak ma tylko ostre zapalenie gardła. Szwagier dostał Cholinex do ssania... Na drugi dzień pojechał na SOR w Piotrkowie (Niedziela), tam zaczęli pełna diagnostykę, okazało się ze szwagier ma wodę w opłucnej, i najprawdopodobniej będzie miał albo zapalenie płuc albo niedrożność płucną. Podkreślam to była Niedziela. W poniedziałek szwagier trafił do Tuszynka, do specjalistycznego szpitala. W szpitalu był 3 tygodnie. Diagnoza - zapalenie płuc. Test na COVID miał robiony w Piotrkowie i Tuszynku testy ujemne. Pozdrawiam Panią Doktor, mam nadzieje ze to czyta i się zastanowi, byc może to ta sama Pani Doktor, która dawala dobre Ojcu tego maluszka.

niedrożność płucną?????hmmm.....wkraczamy na wyższy poziom wiedzy.....jak wypowiadasz się na jakiś temat, to warto wiedzieć o czym się pisze......ilu tutaj ekspertów...aaaa....sami eksperci od pilki nożnej, teraz tenisa, covidu.....

Zabrać im prawo wykonywania zawodu, wszystkim lekarzom którzy utrudniają obywatelom pomoc !!!!!

Ja 4 h czekałem aż mi założą szwy na rozciętej twarzy a co dopiero z takim małym dzieciaczkiem ... paranoja czuja się bezkarni przez pandemie wcześniej był syf ale teraz to jest totalne nie porozumienie co się dzieje na szpitalu i we wszystkich placówkach NFZ powinni wsiąść im się za **** bo ludzie umierają nie przez COVID tylko przez lekarzy bez skrupułów !!!

Każdy uważa, ze jego przypadek jest najwazniejszy. Tylko on ma chore dziecko, i tylko on czeka. A Czy ktoś zastanowił sie co dzieje się w takich szpitalach? Postawcie sie z drugiej strony, lekarzy i pielęgniarek jest mało. Dużo też choruje, jest na zwolnieniach lekarskich. W szpitalach też pracują ludzie! Czasem przez wiele godzin bez przerwy! A cały czas tylko pretensje. Za chwilkę zamkną szpital i wtedy już w ogole nie będziecie mieli się gdzie leczyć.

Co za ruznica czy otwarty czy zamknięty i tak podejście do pacjenta............ Powinni mieć płacone od przyjętego pacjenta

Jest was tak mało jesteście tak bardzo zapracowani ale czym ? Państwowi barierą i spijaniem kawy A prywatnie leczeniem ludzi bo wtedy się da!! Dziadostwo!!

Tylko że oni przysięgali że nie zostawiam ludzi, od tego są żeby w najgorszych chorobach być dla ludzi i ich leczyć ! Polecam poczytać "koronawirusy" widnieją nawet w medycznych książkach... Wirus jak każdy inny ! Była dżuma lekarze leczyli, ptasia grypa leczyli, świńska leczyli !!! A teraz dla pieniędzy zabiją ludzi ! Powinni stanąć przed sądem ...

No od tego są ! O czym ty wgl mówisz ?? To ludzie mają umierać na chodniku bo w szpitalu jest dużo pracy ? Jakiej pracy przez pseudo pandemie ?? Zejdź na ziemie i nie komentuj zbędnie jak nie masz nic mądrego do powiedzenia. Nie było pandemi ludzie chorowali i jakoś w miarę wszystko w szpitalu funkcjonowało.. zastanów się co mówisz bo to nie ja mechanik składałem przysięgę o ratowaniu ludzi tylko ci co tam siedzą !!

Dokladnie. Leżałam ok. Miesiąca temu na pediatrii z dzieckiem przez tydzień i na cały oddziale bylo max. 4 pacjentów a i tak personel mówił jak ma ciężko i źle.

To cały szpisał w Bełchatowie mam przykre wspomnienia, jeździłam z mężem chorym na raka . Masakra

czy pod sorem, lub pod przychodniami ministerstwo zdrowia wystawiło kije do walenia w parapet - tak jak w Tarnobrzegu?

Jak lekarz który ma nieść pomoc może jej odmówić i to w dodatku dziecku w miejscu do tego stworzonym czyli szpitalu ponieważ godzina była niewłaściwa. Ludzie to się nie mieści w głowie. Lekarze ocknijcie się proszę!

Każdy z nich powinien stanąć przed sądem i dostać zakaz wykonywania zawodu ...

A dlaczego ten pan nie pojechał z dzieckiem do przychodni w której jest zadeklarowany tylko ruszył do szpitala? Średnio rozgarnięty obywatel wie, że SOR przyjmuje od 18. A jeśli z dzieckiem było aż tak źle to mógł wezwać karetkę.

Czy Ty k*rwa czytasz co Ty piszesz? Nie ma chyba bardziej odpowiedniego miejsca na szukanie pomocy jak szpital, oby ani Tobie ani Twojej rodzinie nie przydazyla sie sytuacja w ktorej bedziecie potrzebowali pomocy... Bo moze sie okazac, ze akurat trafisz na zla godzine...

Przychodnie na wsiach działają zazwyczaj 8-16 z czego lekarz przyjmuje tylko kilka godzin w tym czasie

Do prokuratury z nimi

Nie pierwszy i nie ostatni raz. Sam miałem okazję przekonać się. Złamana kość śródstopia, pojechałem na SOR około godziny 14 pan lekarzyna zbulwersowany że się do niego przywlekłem stwierdził że przychodnie są czynne do 18 i mam sobie iść do rodzinnego po skierowanie na ortopedie Odesłał mnie z kwitkiem bo chyba miał zły humor. Pojechałem na drugi dzień o 19 i wkoncu łaskawie zrobili prześwietlenie i założyli gips

I bardzo dobrze, że Cie odesłał bo to nie jego wina, ze jesteś mało rozgarnięty i nie wiesz, że przed 18 masz sie kierować do swojej przychodni.

Człowieku ciekawe czy ze złamaniem w bólu czekalbyś na odpowiedni moment. Ciekawe.

I co w tej przychodni ten lekarz by mi zrobił? Skierowanie? Jak terminy minimum miesiąc. Weź cembale trochę pomyśl.

Nigdy nie sądziłem że dożyje takich czasów. Ludzie przecież tego się nie opisać słowami. Od czego jest Lekarz? Kiedy idziesz do lekarza? Kiedy jesteś chory tak? A teraz jak jesteś chory to lekarz Cię nie przyjmie bo możesz mieć COVID nosz ku... To po co oni są? Mam chodzić do nich zdrowy? Po co w dzisiejszych czasach jest lekarz? Może mi ktoś wytłumaczyć??

Znachorki i znachorzy już prawie powimierali i teraz lekarze monopol mają...... Przyjmują tylko prywatnie od ręki.......

To co oni wyprawiają na szpitalu to jest skandal. Tego samego dnia czyli 5 październik udałam się na szpital z córka która jest po zabiegu drenacji uszu. Tydzień lo zabiegu w uchu pojawily się skrzepliny krwi udałam się ma szpital by lekarz z oddziału laryngologii obejrzał ucho i powiedział co mam robić. Poszłyśmy na Sor poprosiliśmy o konsultacje. Po min Pani zza zbiórka wyszła do nas i powiedziała że lekarz jej nie przyjmie bo mam sobie jechać do szpitala gdzie było operowane. No k....a w jednej chwili ręce mi opadly zwalilo mnie z nóg bo nie miałam siły się już kłócić. Wsiadlam do auta i z bezsilności się rozplakalam. Biorą kupę kasy za pracę w szkodliwych warunkach A na pacjenta nawet spojrzeć nie chcą. I co ciekawe konsultacji odmówił sam szef oddziału. Sprawa trafiła do rzecznika praw pacjenta. I Panu też radzę to zgłosić. To jest BANDA A nie lekarze

Lekarze powinni być traktowani jak pracownik policji czyli jeśli pracuje a państwowej posadzie nie powinien prowadzić gabinetu prywatnego

Polska służba zdrowia to dno,każdy kolejny rząd omija ją szerokim łukiem nie robiąc nic żeby się nie narazić,a tymczasem potrzebna jest gruntowna reforma ba rewolucja w Polskiej służbie zdrowia,i co najważniejsze przynajmniej dwa razy większy budżet by dogonić przynajmniej europejskich średniaków

Szacunek dla odważnego taty który to opisał popieram oby takie sytuacje nie miały miejsca

Proszę napisać jak się nazywa lekarz, aby go szerokim łukiem omijać, niech ludzie się dowiedzą.

W tamtym roku też nas z kwitkiem odesłali. Synek miał ok 14 miesiecy. Spadł ze schodów na klatce schodowej. Miał bardzo dużego guza na głowie. Wystraszona pojechałam zaraz do szpitala. Odesłali nas do ambulatorium chirurgicznego. Czekalismi ok godzinę. W tym czasie synek bawił sie na korytarzu jak to dziecko. Po wejsciu do gabinetu lekarz nawet go nie zbadał twierdząc ze słyszał jak mały szalał na korytarzu więc na pewno nic mu nie jest. Kazał tylko obserwować przez dwa dni i w razie gdyby cos sie działo to przyjechać. Oczywiscie też nie dostaliśmy karty informacyjnej. Na szczęście nic złego nie działo sie później z dzieckiem

I właśnie to jest to. Podaje się jakieś śmieszne liczby zakażonych i zgonów związanych z covidem, ale to ile ludzi umrze lub stracą już resztki zdrowia to nikt już nie zauważy! Co z wszystkimi przewlekle chorymi, potrzebującymi leków, leczenia, wizyt lekarzy a nie jakichś śmiesznych teleporad? O tym się nie mówi. Co z czekającymi na operację? Nic oczywiście teraz tylko ważny jest covid, jestem pewien że więcej ludzi umrze z powodu braku opieki lekarza niż przez jakąś tam grypę, która mimo wszystko jest lżejsza niż się o niej mówi. Ale takich statystyk pewnie nie dostaniemy bo po co.

Już dawno powinien być zrobiony porządek z ludźmi którzy łażą do lekarza tylko po receptę. Jeśli ktoś ma leki na stałe to powinien być system, jest konto i lekarz po poproszeniu przez pacjenta tylko przybija fakt że trzeba przedłużyć receptę. Po co te dziadki wysiadują w przychodniach i tylko nawzajem się zarażają. Tak wilk syty owca cała, a dziadki zdrowe.

A po co przychodzić do szpitala i się narażać jak można i tak brać kasę za porady telefoniczne i dodatkowo 2x tyle prywatnie, ale co ja tam bidny tylko 12k brutto biorę ze szpitala więc łatwo nie jest. A przysięga Hipokratesa którą składałem jest nieaktualna.

Kiedyś pojechałam z synem na odział zakaźny ze skierowaniem od pediatry PILNE bo syn miał gorączkę ,wymioty ,biegunkę, był odwodniony, to nawet nam nie pozwolili wjechać na teren szpitala żeby dziecko podwieźć pod zakaźny, kazali wykupować bilet parkingowy. Tak się przejmują ludźmi a tym bardziej dziećmi.

Pani Karolina Swat do natychmiastowego zwolnienia za sam komentarz . Co to ma być ,Pani jest zupełnie pozbawiona wyobraźni nie wspominając już o kompetencjach czy inteligencji.

Chyba nie masz dziecka Stąd ten żałosny komentarz A jak masz to mu współczuję Bo każdy rodzic stara się ratować Niestety popołudniami w przychodni nie da się dostać A tym bardziej w dobie epidemi tel nie są odbierane

Pogotowie to nie podstawowa pomoc i służy ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego. Koleś miał kilka godzin na załatwienie sprawy u lekarza w przychodni, ale pewnie nie chciało mu się czekać, to wymyślił, że będzie sprytniejszy i w szpitalu go załatwią od ręki. A tu niespodzianka. Pieniacz, a argument że "mam bąbelka" żałosny.

Chamski komentarz ......

Oj facet pisze prawdę bo też z małym dziekim nikt mnie nie chciał przyjąć dopiero udałam się prywatnie ale larwy siedzą w przychodni pozamykane i parzą kawki a nasze składki nikogo nie obchodzą haracz płacić

Żadne choroby teraz się nie liczą oprócz zasranego koronawirusa a ci co chorują na inne choroby nie mogą liczyć na pomoc A szpital w Bełchatowie nie ma dobrej opini a nawet ma bardzo złą

Mamy epidemie dlatego zamykamy szpitale

strzał w 10 ... boja sie zarazić w szpitalu bo wtedy prywatne gabinety by musieli pozamykać wiec lepiej zamknąć szpital publiczny ...

Nie tylko boją się zamknięcia prywatnej praktyki. Jeśli lekarz zachoruje, a pracuje na kontrakcie to jakie chorobowe będzie za czas kwarantanny i izolacji otrzymywał?

Kompletny idiotyzm tego człowieka. Zawsze w szpitalu porady dla dzieci do 2 roku życia odbywały się po godz. 18/00, tym bardziej w okresie pandemii. Do tej godziny porad udzielają poradnie dziecięce. Każdy rodzic powinien to wiedzieć. A jesli jest coś niepokojącego to się dzwoni po karetkę. Ale, nie najlepiej krytykować wszystkich i wszystko. Ludzie ogarnijcie się i przestańcie być tak roszczeniowi i ograniczeni. Wychowałam dwoje małych dzieci i nigdy by mi nie przyszło do głowy byc taka nieogarniętą. Dajcie tym lekarzom i pielęgniarką spokój oni i tak pracują ponad siłe.

Taka mądra "madka" z ciebie, a wiesz jak funkcjonują w obecnej chwili przychodnie??? Nie dostaniesz się "od ręki" bo zapisy na teleporażki są tylko i to na kilka dni do przodu. Także nie ma szans na przyjęcie dziecka jak coś się dzieje. W przychodniach pustki, lekarze chodzą bez maseczek i zadowoleni bo nie ma roboty.

Zabrzmiało jak: "Bo mam dwójkę dzieci i jestem najmądrzejsza. I jak moje nie miało, to twoje też nie może mieć. Zwyczajnie się nie znasz."

jojoo , czytaj ze zrozumieniem: Nie w Kleszczowie , tylko z KLESZCZEM.

Tee x gratuluję pamięci...ale to wszystko co masz bo w głowie przeciąg...ile było zakażeń przy zdalnym a ile teraz, po miesiącu szkoły?...Masz dobrą pamięć to sobie przypomnij...Czesi wrócili do zdalnego ale Pepiczki zawsze byli od nas mądrzejsi...ZDALNE MUSI WRÓCIĆ BO CAŁA POLSKA STANIE!!!ZOBACZCIE CO SIĘ DZIEJE W CZEMPINIU...

Wypuścili cię już z kwarantanny, marudo?

A czemu ten pan nie pojechał do swojej przychodni ?? a jeśli już to na sor jak do szpitala, a poza tym nie dziwię się wkurzenia tego Pana, samemu również bym się delikatnie mówiąc zdenerwował...

Miałem kiedyś przyjemność pojechać z córką 2 letnia z kleszczem w głowie to usłyszane po co przyjechałem z kleszczem do szpitala z dzieckiem

A to akurat "normalne" w tym szpitalu. NFZ nawet nie wycenia takich drobiazgów, więc olewają. Za to pijak przywieziony z ulicy z rozwalonym łbem, to wjeżdża bez kolejki. Nawet nie wiecie ile kasy jest za pacjenta w stanie zagrożenia życia i badanie tomograficzne...

Za każdego Pacjenta na SOR jest ryczałt miesięczny więc pijak z TK nie jest inaczej wyceniony niz trzeźwy bez TK.Po drugie NPL czyli POZ po godz 18 też jest ryczałtowy za ilośc mieszkańców, Jak się nie wie nic o umowach z NFZ to lepiej nie zabierac głosu

Jak taki mądry jesteś to jeszcze wytłumacz nam dlaczego ten niby tak samo wyceniony pijak z rozwaloną głową wjeżdża bez kolejki, a ludzie z otwartymi złamaniami siedzą po kilka godzin w poczekalni.

KRETYNIE b oten pijak zostal przywieziony karetkoa!!! jakby go kolega przyprowadzil czy przywiozl mzk to taka samo by siuedzial w poczekalni albo teraz na dworze kilka godzin DZWONI SIE PO POGOTOWIE wy tempe ****e a nie jezdzi autem [prywatnym do szpitala

Nie wiem co powiedzieć, to zacznę wyzywać ludzi od kretynów...

nie klam w Kleszczowie nie ma szpitala

Ludzie cieszcie się że lekarze nie chcą was przyjmować...po co mają wam sprzedać wirusa? To lekarze i dzieci roznoszą to gówno...DLATEGO MUSI WRÓCIĆ ZDALNE NAUCZANIE!!!

Za krótko chyba siedzisz na tej swojej kwarantannie.

kolejny dzien LEJE DESZCZ ULEWA tak bedzie bardzo czesto emoji a jedny mz najwazniejszych zasad prawidlowego noszenia szmaty na twarzy jest umieszczane to na KAZDEJ infografice!!! WYMIEN MASEK NA NOWA GDY TYLKO BEDZIE WIILGOTNA!!!!!!!!! jest jesien codziennie PADA LEJE DESZCZ! a TY idac po dworze wymieniasz MOKRĄ ULANA maseczke co 30 sekund ??????????? bo po 30 sekundach maseczka nie jest wilgotna tylko MOKRA wiec powinienes ja wyrzucic i zalozyc nowa! NOSISZ ze soba 2 reklamowki maseczek? ja zarabiam 150zl na dzien nie stac mnie by kupic jakies 500 maseczek dziennie a was stac ? 

Szczyt chamstwa. To są lekarze???? Zdychaj człowieku na wycieraczce bo jeszcze 18 nie ma. Dramat.

no i co sie ta kbulwersujesz z choinki spadles? tak bylo od zawsze! kiedys pojechalem na NiSOZ do szpitala w niedziele o 7;30 i sie okazalo ze nie ma lekarza! bo ten co mialbyc do 8 juz se pojechal a ten co ma przyjechac na 8 to go oczywiscie jeszcze nie ma i przyjechal o 8:30 takze od 7:30 do 8:30 nie byl olekarza mimo ze powinien byc a w przypadk uz artykulu nie musiieli ich przyjac przed 18 wiec nie wiem z czego to zdziwienie jak oni nie przyjmuja nawet jak powinni

prywatnie przyjma cie z otwartymi rekami bez zadnego strachu bo pieniądz to magiczny talizman ktory odstrasza wszystkie wirusy

widac ze pan z artykulu jak i wiekszosc kometujacych to chyba nigdy w zyciu nie korzystala wczesniej z "pomocy" szpitalenej sluzby zdrowia! przeciez oczywiste jest ze nie jedzie sie tam samemu (zwlaszcza przed 18!!!!!!!!! bo nocna i swiateczna opieka jak nazwa wskazuje jest od 18 do 8 rano i w soboty niedziele i swieta) ale juz pomijajac to to nie jedzie sie tam nigdy samemu tylk oSIE WZYWA POGOTOWIE tak POGOTOWIE nr te. 999! jak jedziecie tam sami to oni zawsze uwazaja zreszta po czesci maja racje ze wasz stan alb ostan przywiezionego przez was jest na tyle dobry na tyle stabilny ze bez przeszkod mozecie sobie posiedziedc postac poczekac pare godzin tak byl ozaawsze nawet przed epidemia a co dopiero teraz sie dziwujeta

W tym samym czasie przyjechała osoba z udarem, z która nie było kontaktu. Przywiozła ją rodzina, bo było szybciej. Też uznano, że lekarz nie zejdzie i koniec. No w przypadku udaru czy mdlejącego dziecka racja, najpierw lekarz rodzinny, on niech skieruje do szpitala, by formalnościom stało się zadość, a że nieraz sekundy - np. w przypadku udaru - są decydujące, to co za różnica? Od 18:00 i koniec! Lekarz nie rycerz, by przysięgę hipokratesa wypełniał...

no widzisz moje slowa potwierdzone! dzwoni sie po karetke a nie samemu wozi chorych, jak sie cie ratownik przywiezie to masz opieke jakbys byl ministrem jak sam przyjedziesz to jest podejscie po **** tu przyjechales i to sa fakty

Macie ta swoje plandemie!!! W takim kraju chcecie żyć? Do protestów czas dołączyć!!! A lekarze nie się wstydzą kanalię prywatnie potrafią leczyć, gdzie ich przysięga?

Jestem bardzo zbulwersowany, tym co tu czytam. I bardzo współczuje ojcu tego maleńkiego dziecka,a tak że temu dziecku że tak po chamsku zostali potraktowani przez personel i lekarzy tego otóż szpitala, imienia Jana Pawła II w Bełchatowie. A mówi się że zdrowie dziecka jest dla nas tu najważniejsze. Tak naj ważniejsze jest zdrowie dziecka,ale jak z tego co ten ojciec opisuje to widać to jasno i wyraźnie że nie dla wszystkich tu jest,naj ważniejsze zdrowie i życie dziecka. Bo mamy tu opisany szczery dowód ojca dziecka, który z maleńkiem ,mdlejącym dzieckiem na rękach czekał godzinę czasy pod szpitalem w Bełchatowie w zemną i deszczową pogodę. Tu mamy żywy, przykład z życia jak jesteśmy dziś traktowani przez personel ,a tak że i przez lekarzy w szpitalu w Bełchatowie, to po prostu się człowiekowi w głowie nie mieści co ci lekarze dziś sobie robią z nas ludzi. Najlepiej bowiem siedzieć sobie w ciepełku, spijajac kawusie i do tego jedząc ciasto za nasze pieniądze ze składek zdrowotnych,a wy pacjenci zdychajcie sobie tam za drzwiami szpitala. Bo tłumacząc się teraz tylko tym że mamy pandemie w kraju. To pytam się skoro mamy pandemie w kraju,to dlaczego lekarz nie przyjmuje pakietów, by ich leczyć i im pomagać, tylko się zamykają, i nic nie robią a wypłaty całe biorą w naj lepsze ,pytam dlaczego i za co skoro taki konował nie przyjmuje pakietów?! Lekarz nie przyjmuje pakietów bo mamy pandemie w kraju, tylko leczą człowieka przez teleporady, to jest śmiechu warte naprawdę to co już ci lekarze wyprawiają z nami pakietami. Skoro lekarz nie przyjmuję pakietów, tylko leczy przez teleporady, to ja się pytam dlaczego Panie w aptekach, sklepach itd itp muszą pracować po tyle godzin w maseczkach,dlaczego oni mogą pracować? a lekarze nie mogą tylko się zamykają przed pacietami. Ja naprawdę osobiście raz jeszcze bardzo współczuje temu ojcu i temu maleńkiemu dziecku, którzy to tak po chamsku zostali potraktowani przez Szpital imienia Jana Pawła II w Bełchatowie. Naprawdę wstyd nam jest za to że mamy dziś w Polsce takich LEKARZY BEZ EMPATI I TAKĄ OPIEKE ZDROWIA ZE STRONY LEKARZY- WSTYD. Sam osobiście życzę takiemu lekarzowi, aby go kiedyś w życiu spotkało to samo,to co spotkało tego ojca z tym 13 miesięcznym dzieckiem na rękach czekajacym w deszczu pod drzwiami Bełchatowskiego Szpitala błagając szpital o szybkie przyjęcie jego mdejacego na rękach dziecka. ALE LEKARZE PAMIETAJMY ŻE KARMA WRACA...

Skargę jak najbardziej złożyć. Ale nie do szpitala. Bo oleją temat. Właściwy adres to Rzecznik Praw Pacjenta.

Na miejscu ojca wyj3balbym lekarce/lekarzowi w twarz z pięści i czekał az ich przyjmą ...

Po chooja płacić te składki jak i tak trzeba prywatnie chodzić do lekarza?

służba zdrowia na łopatkach ale LUD tak chciał

stadniny ,wojsko ,oświata,szkolnictwo środowisko,finanse,rolnictwo,przemysł(energetyka) rozłożone to i służba zdrowia też

Tak nas załatwiło PO i PSL , że nie można dojść do ładu.

Nie spadła ci przypadkiem gaśnica na łeb???

Jednak Ciebie dopadło,to smutne i przykre ..... Idż jak najszybciej do lekarza .........

Jakiś czas temu byłam z córką na SOR, dziecko trafiło tam prosto ze szkoły z podejrzeniem złamania... Ogólnie w szpitalu spędziłyśmy 3 godziny z czego kontakt z lekarzem lub samo prześwietlenie zajęło łącznie 20 minut... powód? Wirus, zaostrzenia, ogólny cyrk gorszy niż był...stój w kolejce lub szukaj pomocy prywatnie...na sam koniec i tak skierowano nas do ICZMP bo u nas nie zrobią nic...ale w porównaniu z Panem który miał skierowanie na oddział i kwitł tam od 7 rano jesteśmy szczęściarzami...wychodząc ze szpitala po 15 Pan nadal czekał...

tylko kasa, dno moralne

Jest super, jest super, więc o co ci chodzi...

Rozumiem ok od 18 przyjmują To dlaczego został odesłany z SOR-u? Bo pierwszeństwo na Sor mają przywiezieni osoby np pod wpływem alkoholu którzy z upicia się przewrócą i ktoś zadzwoni po pogotowie

Poziom empatii lekarzy w Polsce to dno, moralność dno, za to w oczach tylko pieniądze, pieniądze.... pieniądze..... pieniądze....

Nagrywajcie takie sytuacje, każdy ma przecież przy sobie telefon. Bez tego ciężko wygrać

Jak myślisz zzz ,że z tym łatwiej to gratuluję wyobraźni .

Ja byłem przed pLandemią w podobnej sytuacji. 2 TYGODNIOWA córka robiła kupy z krwią. Pojechałem na izbę przyjęć to kazali mi iść do przychodni po skierowanie! Ale jak nie po dobroci to ... do tego stopnia że ochrona przyszła sprawdzić co się dzieje

Macie swojego wirusa i efekty widzimy w przychodniach i szpitalach!!! Liczy się tylko COVID!

Który lekarz to bohater .To jest zwykła kasta.Do żadnej przychodni nie można się dodzwonić.Po pracy żaden się nieboji przyjmować .Jedna pani doktor to 300 zł wizytą w domu sobie liczy i niema problemu z przyjazdem.Korona wirus to zbawienie dla takich konowałów ,a łaski nie robią ze leczą przeciez to ich obowiązek.

W tym szpitalu to sa takie cyrki ze rece opadaja

Żeby z a p i e r d a l a ć składki każdemu co miesiąc z pensji to są pierwsi, ale żeby pomocy udzielić to traktują ludzi jak zwierzęta. Na POZ nie ma nic, ale pójdzesz prywatnie to zupełnie inna sprawa, s k u r w y s y n y bandyci.

cóż może wulgarnie napisałeś ale pewnie to prawda, latami sobie zapracowali na takie opinie ...

Dziadostwo postępuje dużymi krokami. Gdzie przysięga Hipokratesa tych lekarzy, gdzie dyrekcja i wnioski. W ogóle gdzie empatia. Beznadziejne te procedury, które są ważniejsze od życia człowieka. To główna wina rządzących nieudaczników.

Akurat na przysięgę Hipokratesa tak bym nie zwracał uwagi, bo Hipokrates zalecał negocjowanie wynagrodzenia podczas ataków bólu

Czy ludzie nie przyjęci do szpitala czy lekarza z powodu korony są wpisywane jako ofiary koronawirusa czy czegoś innego?

To są ofiary "bohaterów"

znów na L4 uciekają ?

Zatrzasnęli się w prywatnych gabinetach.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie sprawy obraźliwych komentarzy są zgłaszane przez poszkodowanych na policję. Większość autorów wpisów zostaje namierzona na podstawie adresów IP i ukarana.
Czytaj także