Rejestracja i logowanie

Czy były dyrektor w kopalni, polityk PiS współpracował z SB? Edward Olszewski przedstawia dokumenty, Marek Włóka dementuje

Wydarzenia 11-06-2018 Autor: r.k, magjas Foto: r.k
62

Marek Włóka, radny sejmiku wojewódzkiego obecnej kadencji, wieloletni pracownik bełchatowskiej kopalni i polityk PiS współpracował z Służbami Bezpieczeństwa? Tak może wynikać z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej, do których dotarł Edward Olszewski. Włóka pytany o to czy współpraca była faktem, kategorycznie zaprzecza dodając, że w 2007 roku został zlustrowany. W jakim okresie czasu i w jakiej roli występuje w niedawno ujawnionych dokumentach radny PiSu?

- Marek Włóka był zarejestrowany przez SB jako KO - kontakt operacyjny. W tamtym czasie był kierownikiem działu ww 1 - jednego z największych i strategicznych działów kopalni. Sprawdziłem w IPN i rzeczywiście z otrzymanych dokumentów wynika, że został zarejestrowany 26 kwietnia 1988 roku jako OZ - osoba zabezpieczona, przerejestrowany 12 lipca 1989 na KO - kontakt operacyjny, wyrejestrowany 12 stycznia 1990 toku – wyjaśnia Edward Olszewski

Jaką rolę SB przypisywało współpracownikom zarejestrowanym jako KO?

- Naturalnym partnerem dla Służb Bezpieczeństwa byli członkowie PZPR zorganizowani w ramach Komitetu Zakładowego partii i w POPach, czyli Podstawowej Organizacji Partyjnej. Członkowie tych struktur nie mogli być werbowani na tajnych współpracowników. Wobec czego przewidziano inne niż „TW” Kategorie Osobowych Źródeł Informacji i do takich należeli właśnie „KO”, czyli kontakt operacyjny i „KS”, czyli kontakt służbowy. Obie były mniej sformalizowaną formą współpracy, nie wymagającej na przykład pisemnej zgody, tu przede wszystkim polegano na kontaktach słownych – mówi Edward Olszewski

W latach 80-tych w bełchatowskiej kopalni pracowało 12 tysięcy osób. Jak zaznacza Edward Olszewski, aby utrzymać kontrolę na pracownikami Służby Bezpieczeństwa stosowały permanentny nadzór, szczególnym zainteresowaniem cieszyli się działacze „Solidarności”, do której między innymi należał Olszewski.

- SB kontrolę czyniła za pomocą tajnych współpracowników, oczywistym było, że ci wywodzili się z bezpośredniego otoczenia działaczy podziemnej „Solidarności”. O wielu dowiedzieliśmy się wiele lat później z otrzymanych z IPN-u teczek, wielu „wypłynęło” przy okazji publikacji książki (chodzi o wydawnictwo pt.: „NSZZ Solidarność w Bełchatowie w dokumentach Służby Bezpieczeństwa w latach 1980 – 1989” - przypis red.) - mówi Edward Olszewski

Marek Włóka zapytany o współpracę z Służbami Bezpieczeństwa kategorycznie zaprzecza jakoby taki fakt miał miejsce.

- Jestem zaskoczony sytuacją, bo ktoś próbuje wyciągać jakieś brudne sprawy, na które dowodów mieć nie może. Jako osoba, która w sposób świadomy przystępowała do Prawa i Sprawiedliwości musiałem z racji swojego wieku - bo urodziłem się wcześniej niż 1972 roku - złożyć wniosek o pełną lustrację. Złożyłem go w IPN, a dokumenty dotyczące mojego wniosku był przez 2 lata sprawdzane. W styczniu 2007 roku otrzymałem stosowne zaświadczenie lustracyjne nr 6/2007  podpisane przez ówczesnego dyrektora łódzkiego IPN (dokument prezentujemy poniżej artykułu - przyp. red.)wyjaśnia Marek Włóka i stanowczo dodaje: - Oświadczam więc, że nie współpracowałem ze Służbami Bezpieczeństwa w PRL-u.

Włóka zaznacza też, że wniosek do Instytutu Pamięci Narodowej złożył nie tylko ze względów politycznych, ale także zawodowych.

- W mojej sytuacji, w której piastowałem funkcje kierownicze w kopalni, zarządzając znacznymi podmiotami gospodarczymi nie mogłem sobie pozwolić na bycie kłamcą lustracyjnym, bo to jest równoznaczne z byciem kłamcą prokuratorskim, co z kolei wiąże się ze skazaniem prawomocnym wyrokiem i uniemożliwieniem pełnienia takich funkcji. Świadomie składałem do IPNu wniosek, bo wiem co w swoim życiu robiłem – ucina Włóka

Pytany skąd informacja o współpracy SB odpowiada krótko:

- Wyborcza gorączka

Nieco inaczej sprawę komentują działacze podziemia. Informacja o możliwej współpracy Włóki z służbami SB wywołała olbrzymie poruszenie w gronie członków kopalnianej "Solidarności".

- Dla nas to jest szok, może słowo wielkie, ale najlepiej opisujące co czujemy - mówi Zbigniew Matyśkiewicz, wiceprzewodniczący MZK NSZZ "Solidarność" i dodaje: - Kolegę Marka Włókę znam bardzo wiele lat, wiadomość z łódzkiego IPNu dotarła do nas kilkanaście dni temu. Jest to przeżycie tym bardziej, że od Marka Włóki zawsze słyszeliśmy, że jest sprawdzony, gdyż w PiSie ludzie są czyści. Dla wielu lokalnych polityków czy pracowników kopalni, którzy go znają to może być szokująca informacja.

Włóka od ponad 40 lat jest związany z bełchatowską kopalnią. W przeciągu tego czasu piastował funkcję między innymi sztygara zmianowego, był także dyrektorem odpowiedzialnym za służby transportowe i sprawy inżynieryjno-budowlane. W latach 2006-2009 zasiadał w zarządzie KWB Bełchatów, pełniąc funkcję wiceprezesa ds. zarządzania majątkiem. W marcu 2016 roku otrzymał nominację do zarządu PGE GiEK S.A. w lipcu 2017 roku został z tej funkcji odwołany. W tej chwili piastuje stanowisko kierownicze w kopalni.

Marek Włóka, jest obecnym radnym V kadencji (mandat otrzymał po rezygnacji Witolda Witczaka, Włóka był kandydatem z kolejnym wynikiem z listy PiS w okręgu nr 4). Tę funkcję pełnił także w poprzedniej kadencji sejmiku w latach 2010-14. Wcześniej, jako samorządowiec piastował funkcję m.in. radnego Rady Miejskiej w Bełchatowie, był także radnym i członkiem zarządu powiatu bełchatowskiego. Był także członkiem i przewodniczącym rady nadzorczej GKS Bełchatów.

Zbigniew Matyśkiewicz pytany o to jaką rolę Włóka mógł pełnić dla Służb Bezpieczeństwa, gdyby takową faktycznie podejmował, odpowiada

- Nie czytałem jeszcze tych dokumentów i myślę , że po ich przejrzeniu, wspólnie jako Stowarzyszenie Osób Represjonowanych czy jako "Solidarność" będziemy mogli ocenić jaka była rola Kontaktu Operacyjnego w tak strategicznym oddziale kopalni. Jakie szkody dla podziemnej Solidarności czy struktur zawiązujących się związków mogła mieć jego działalność? Na to dziś nie odpowiem, pewny jestem jednego: widać, że SB wykonywała swoją robotę dokładnie i przejmowała takich ludzi - kończy Zbigniew Matyśkiewicz z kopalnianej "Solidarności"

We wtorek 12.06  Edward Olszewski zwołał konferencję prasą, na której m.in. zaprezentował dokumenty IPN zawierających nazwisko Marka Włóki jako kontakt operacyjny SB.

komentarze (62)
Dodaj komentarz

Nie ładnie Panie Olszewski. Czy odpowie Pan za straty finansowe wod-kanu i fetor z oczyszczalni z czasów Pana kadencji??

Jeśli to prawda to sprawa jest śmierdząca, nie tylko dla Marka ale bełchatowskiego PiS, pajęczańskiego PiS, bo dzięki niemu dostał tak wysokie stanowisko. A co z lustracja ? Zaświadczenie mówi, że nie ma dokumentów na potwierdzenie współpracy co nie znaczy, że nie współpracował.

Widocznie są różne szafy i w odpowiednim czasie mogą być otwierane

Edek upolował myśliwego.Sprawdź kiedy dostał pozwolenie na broń.

Kiedy zostanie członkiem zarządu powiatu PiS, to go Antek zrobi szefem PiS w powiecie.

Jak Włókę wyrzucą z PiSu, to straci członkostwo z zarządzie powiatu, a na jego miejsce wejdzie starosta. A Edward Olszewski dostał stołek w starostwie od starosty. Po trupach do celu

Wójt ze Szczercowa Kamieniak zawdziecza wszystko Włóce. Wygrane wybory tez. Czy to przypadek czy tez wspieranie się wzajemne członków SB?

Kiedyś przy wódce rozmawiałem z byłym pracownikiem SB w Bełchatowie i wieloletnim moim znajomym , był to początek XXI wieku, ten facet powiedział mi , że do chwili obecnej ma kilka nr telefonów do swoich byłych kontaktów operacyjnych na terenie Elektrowni i KWB Bełchatów i gdyby do nich zadzwonił to pot lałby im się po plecach. Z tego wynika , że jeszcze wiele różnych niespodzianek z różnymi osobami może nas jeszcze zaskoczyć i mogą wypłynąć jeszcze inne materiały. Podejrzewam , iż wielu f-szy służby ma jeszcze swoje prywatne archiwa.

"że do chwili obecnej ma kilka nr telefonów do swoich byłych kontaktów operacyjnych na terenie Elektrowni i KWB Bełchatów" ............. no i na pewno są to numery telefonów komórkowych Diiderot, budź się bo zaraz siostra przyjdzie i będziecie mieć basen :O

komentowac "belchotowioki" bo tak was nazwe umieta ino polityke.. - sorry, ze musze pisac waszym jezykiem ale chcem zebysta zrozumieli.. przeczytajcie art o cieciu wlosow na potrzeby innych.. tam jak pisalem wczesniej zero komentarzy.. moze warto sie zainteresowac akcjami spolecznymi i spojrzec na to co naprawde dobre

to się pozwy teraz posypią ! ludzie opamiętajcie się, te dokumenty niczego nie dowodzą ! nie ma w tych dokumentach żadnego dowodu ! to bicie piany ! rury wam zmiękną jak dostaniecie pozwy o zniesławienie

Panie Włóka WSTYD, prawda w oczy kole to już koniec naszego miasta. Obrońcy jak tak bronicie to też na sumieniu nieczyste?

a ten pan to konferencje urządza w godzinach pracy ? 

Może sobie urlop wziął

Nie no jak to czytam i patrzę na mordke tego po prawej z kartką papieru i bez wąsika to świętość aż bije.. masakra ludzie bez honoru.

Tak właśnie Plus wykańcza swoich koalicjantów .Pozrawienia dla Starosty od Plusa-PO Edka Olszewskiego oraz Dariusz Matyśkiewicz i byłego pracownika IPN Marka Jasińskiego niedoszłego wice Starosty brawo Plus!!!

I właśnie dlatego ma ten milion bo potrafi utargowac na jajku 10 groszy. A nie.

A to PiS właśnie!

A sknera jak cholera. Nic nie kupi na rynku bez bezczelnego targowania się. Nie wiedziałam ze taką kasę golił. Biedak wyWłóka

A kto Olszewskiemu dał takie papiery co je pokazywał na konferencji ? Co on z RODO nie został przeszkolony?

Licznik kometarzy bije...Ciekawe czy przekroczy dzisiaj 200

Jak wstępowałwm do PIS to musiałem przejść lustrację chyba że jak niejaki tow Jasiński z Orlenu czy Piotrowicz.....Najbardziej nieskazitelni agenci są w PISie.Bogobojni i honorowi.

tak jest, pozabijajcie się emerytowani pseudo-politykierzy, guzik mnie obchodzą wasze problemy, spokojnie czekam na młodych świeżych ...

Polecam młodych z Plusa

Tak! Jasinski, Matyskiewicz, Koszek i Wata. Sama młodość.

Edward fajnie że ujawniłeś ale sam wiesz, że masz pełno za uszami .... tego się nie dopierze ...

Stara dziadyga zamiast iść na emeryturę i zniknąć z pola widzenia to bidula wrócił jeszcze do KWB z pazerności bo do roboty od dawna się nie nadaje.Teraz wyciągnęli go na świecznik i ma.

Kur,,,,, skomle i szuka poparcia w pis Olszewski, chrzanowski, Matyśkoewicz żeby się pod płaszczykiem Gowina ukraść w łaski pis. Cała trójka w zarządzie plusa jest. To lisy rude. Mówiłem że za nic nie można im ufać. I co teraz Pis powie na tą zdradę?

Przyjąłem się do KWB jako sztygar zmianowy w latach 80, kierownikiem moim był M.Włóka. W rozmowach z przyjaciółmi nie mogli uwierzyć jak w tak dużym zakładzie na stanowisku kierowniczym funkcjonuje osoba nie należąca do PZPR (perpetuum-mobile)

Zdolny był

To źle że ujawnił prawdę? Nie wolno mówić, że człowiek blisko współpracujący z posłami i senatorami był prawdopodobnie komunistycznym konfidentem? Nie wolno mówić że zasiada we władzach PiS w naszym okręgu? Ludzie... A teraz będą się wypierać że go nie znają?

ten zarząd okręgowy PiS to jakaś kompromitacja, jeden donosiciel, drugi społecznik co rzuca mandatem by kasę siorpać ze starostwa, kabaret pisowski.

To nie wiesz że: "Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!" Jakie to aktualne emoji

Ot koalicjant PiS macierewicza! Bądźcie dumni z Ediego. Pozazdrościć takiego koalicjanta. A kto mu dał pracę żeby nie zd....ech z głodu? PiS. Siedzi teraz w Starostwie i podczas pracy konferencje robi.

dawał nam plakaty posłanki z Pajęczna, abyśmy rozwieszali w pobliżu kopalni w jej okręgu

pamiętam jak biegał z plakatami i ulotkami Marka Jurka, a ostatnio Kubiaka

Dyrektorem oddziału IPN w Łodzi jest radny powiatu niejaki dr Rogut z Zelowa, kolega Edzia

I co z tego.Wiesz ilu Kaczyński ma kumpli w IPN?

Panie Edziu na tropieniu KO daleko nie zajedziesz- poszlaki. Znany jesteś z nie najlepszej strony jako lokalny działacz-zajmij się pszczołami. Świetnie wpływają na charakter.

kto obecnie jest dyrektorem IPN w Łodzi ? 

Był blisko związany z posłem ze Skierniewic, a po wyborach w 2015 r. przez naszego posła

A czy Wloka to przypadkiem nie popierał Kubiaka w wyborach do sejmu??O ile dobrze pamiętam to chyba tak?

EDWARDOOO!! MYŚLĘ O TYM, CZY NIE SZUKAĆ PAPIERÓW NA CIEBIE I KOLESZKÓW, A PEWNIE NIE JEDEN PRZETARG WYKONANY BYŁ TANIEJ NIŻ ZAKŁADALIŚCIE I DOM MASZ JAKI MASZ, PEWNIE MIAŁEŚ KREDYT, ALE SZYBKO GO SPŁACIŁEŚ.. KASA SIĘ KOŃCZY, A TY SZUKASZ KORYT, A MIKIONA NIE JEDNEGO SIĘ DOROBIŁEŚ!!

Teraz wszystko wychodzi - zbliza sie czas wyborów. O jeszcze niejednej aferze usłyszymy. Ofensywa!

Przed członkostwem w PiSie był członkiem ROPu, a potem Przymierza Prawicy, cały czas jest członkiem NSZZ Solidarność w Kopalni, jeździł na ryby z Rajmundem Stanisławkiem, kombatantem AK. Od dawna przyjaźni się z posłanką z Pajęczna.

Nie mieszaj do tego senatora, Był najbliższym współpracownikiem Marszałka Sejmu Marka Jurka, który był przeciwnikiem senatora w wyborach do senatu w 2007 r. Tak samo jak Chrzanowski i Matyśkiewicz. To do nich przyjeżdżał marszałek. To jemu Chrzanowski przygotował specjalny lokal w wieżowcu na kwiatowej. Do PiSu wszedł razem z Jarkiem Brózdą na mocy porozumienia Przymierza Prawicy z Prawem i Sprawiedliwością.

Najbliższy współpracownik Pana Senatora.....

Tego samego co tak się ściskał z wicestarostą?

No to koniec kariery politycznej.....

,,Brak jest dostępnych dokumentów "-ale czy to oznacza że nie donosił ?---------- nie.

Z tego dokumentu wynika że brak informacji na temat Pana osoby na tamten czas , Wałęsa tez był zlustrowany tylko przez przypadek wypadła teczka z szafy i kuku . dzisiaj odtajniono jakieś akta nowe i są kwiatki . 

Marek? NO CÓŻ Z FAKTAMI SIĘ NIE DYSKUTUJE. MYŚLĘ ŻE MA WIELU DONOSICIELI W TYM ZAGŁĘBIU BEŁCHATOWSKIM i dobrać się do tych płytek kapusoów.

Nie przyjeli mnie do PIS bo nie byłem w PZPR...

Ja też się chciałem do nich zapisać ale wyciągneli mi dziadka co był w Wermachcie

mam odruch wymiotny, kiedy tylko widzę kolejną próbę zaistnienia nauczyciela wf - niezależnie od tego, czy Włóka był, czy nie był tym, o co się go posądza. co to miasto zawiniło Bogu i ludziom, że rządzą nim lub chcą rządzić nauczyciele z przerostem ambicji? z drugiej strony - Włóka za tą bańkę co to ją zarobił w PGE będzie mógł się bronić przy pomocy dobrych adwokatów. kto wie, może nawet w sądzie wreszcie któryś z nich wuefistę przeczołga?

To co jest w ipenie to jest nic . Najleprze perełki to ludzie mają po domach o czym świadczy szafa w domu kiszczaka i jej zawartość która bolka wykończyła

Ciekawe ilu działaczy solidarności donosiło na swoich kolegów za garść drobnych i większe kartki na mięso?

KO podobnie jak TW współpracował w sposób konspiracyjny. KO podobnie jak TW można było wykorzystywać nie tylko do zbierania informacji, ale także do inspirowania działań, na których zależało SB. Podobnie jak w przypadku TW przed pozyskaniem KO odbywano z nim rozmowę werbunkową. Nie pobierano jednak od KO pisemnego zobowiązania do współpracy. Także po werbunku stosowano wobec KO mniej restrykcyjne procedury niż w przypadku TW, np. KO udzielał z reguły ustnych informacji. W praktyce niektórzy KO bywali dla SB cenniejszym źródłem informacji niż niejeden TW.

Widać że Edwado wraca na arenę

Na wszystko najłatwiejsza odpowiedź: WYBORY. Nie odpowiadać merytorycznie, próbować wyśmiać drugą stronę hasłem "wybory". Nawet jeśli to co? Czekamy na rzeczową odpowiedź.

a taki amerykański

Bardzo ciekawie zapowiada się kampania wyborcza. NAJWYŻSZY CZAS WYCIĄGNĄĆ PAPIERY Z CZARNEJ TECZKI

dodaj komentarz
Czytaj także