Rejestracja i logowanie

Chcą oddawać zwierzęta do bełchatowskiego schroniska! Boją się... koronawirusa

Wydarzenia 23-03-2020 Autor: Emste Foto: belchatow.pl
11

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Bełchatowie podjęło decyzję o wstrzymaniu adopcji i odwiedzin z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne. Informuje też o szokującym zachowaniu właścicieli zwierząt, którzy chcą oddawać czworonogi w obawie przed zarażeniem koronawirusem.  Nie ma jednak dowodów, by zwierzęta były zagrożeniem - przekonują pracownicy. Od tej pory, z placówką można kontaktować się wyłącznie drogą telefoniczną lub mailową. Schronisko ruszyło za to z akcją "PSIOmoc sąsiedzka" - o co chodzi?

 

Do sieci trafił apel Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Bełchatowie - dotyczy on, jak informują pracownicy, telefonów od właścicieli psów i kotów. Okazuje się, że coraz więcej osób chce oddać swojego pupila, bojąc się, że może zarazić się od niego koronawirusem. Przypominamy, lekarze są zgodni co do tego, że nie ma absolutnie żadnych dowodów, że zwierzęta domowe mogą być nosicielami SARS-CoV-2. W tym trudnym dla wszystkich okresie, władze schroniska proszą o rozwagę i zdrowy rozsądek. 
 

Bełchatowskie schronisko to też kolejna placówka, która wprowadza ograniczenia, by zminimalizować ryzyko szerzenia się choroby COVID-19. Od teraz wstrzymane są odwiedziny oraz adopcje. Sytuacja potrwa do chwili, gdy zagrożenie związane z SARS-CoV-2 nie zniknie. 

-O powstrzymanie się od wizyt w placówce przy ul. Zdzieszulickiej proszeni są także właściciele poszukujący swoich zagubionych czworonogów. W takiej sytuacji lepiej najpierw zadzwonić pod nr tel. 600 185 657, dowiedzieć się, czy faktycznie zguba znajduje się w tym miejscu. Jeśli tak, pracownicy poinformują, kiedy i w jaki sposób będzie można zwierzaka od nich odebrać - informuje magistrat.

Pracownicy zapewniają jednocześnie, że cały czas są na miejscu i opiekują się bezdomnymi psami i kotami . Na chwilę obecną, w schronisku jest już ponad 300 zwierzaków, a wciąż przybywa nowych. 

Dobra nowina jest taka, że bełchatowskie schronisko wystartowało właśnie z akcją "PSIOmoc sąsiedzka". Przedsięwzięcie ma celu zorganizowanie wsparcia dla posiadaczy zwierzaków, którzy w okresie zagrożenia epidemią nie mogą odpowiednio zająć się swoimi pupilami. Chodzi przede wszystkim o osoby starsze, znajdujące się w grupie ryzyka lub te, które zostały objęte przymusową kwarantanną. 

- Chcielibyśmy stworzyć bazę kontaktów, czyli listę osób potrzebujących wsparcia i wolontariuszy gotowych nieść pomoc w opiece nad czworonogami. Mogliby oni na przykład zapewnić zwierzakowi tymczasowy dom albo wyprowadzić go na spacer, oczywiście z zachowaniem procedur i wszelkich środków ostrożności – mówi Mariusz Półbrat, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Bełchatowie – O tym, jak wyglądać będzie pomoc, decydują już sami uczestnicy akcji. Wszystko zależy od potrzeb i możliwości obu stron – dodaje.

Chętni już teraz mogą zgłaszać chęć pomocy. Wystarczy skontaktować się mailowo - kontakt@schroniskobelchatow.pl lub wysłać prywatną wiadomość na Facebooku. 

 

komentarze (11)
Dodaj komentarz

No ale do hotelu dla zwierząt przy schronisku za kasę przyjmą

Sprawdziłeś czy tak sobie tylko bredzisz?

dajcie spokuj zwierzentom !!!!!!!!!!!!!!

Zajebiście higieniczne i anty koronawirusowe są spacery z pieskiem! Klamki , papieroski, kichanie, kasłanie, plucie, szybkie zakupy pod pretekstem, a przede wszystkim okazja do zgromadzenia z sąsiadami czy też innymi psów posiadaczami , witanie się i pieprzenie różnych głupot zamiast siedzenia w domu, co widać i słychać na każdym placu przed blokiem, sklepem , w lesie, na wawrzce czy słoku. To są właśnie te momenty! Takie podejście charakterystyczne było we Włoszech i Hiszpanii , jak to się potoczyło każdy wie.. Już widzę jak właściciel wypuszcza pieska samopas , by obsrał ogródek i na mandat naraził, jednocześnie chowając się w klatce ze smyczą w ręku emoji zresztą sama przejażdżka windą lub wizytowanie klatek schodowych już jest mega ryzykowne , czy spółdzielnie codziennie przeprowadzają dezynfekcje ? Nie sądzę... A ilu ludzi korzysta dziennie z takich ciągów przykładowo w 10 piętrowym tasiemcu na okrzei czy dolnym? .........

Popuść gumkę w majtkach i wyłącz tv . A potem do lasu dotlenić mózg, póki nie jest za późno

Zamierzasz polizać tego psa ? Chyba podstawowe zasady higieny eliminują takie zagrożenie.. Możesz iść z własną smyczą a psiaka zabrać z klatki schodowej.. Bardziej bój się klamki w drzwiach wejściowych do klatki lub uchwytu koszyka w Markecie.

Pies moze przynieść na lapach, jest to udowodnione. A ci wolontariusze to kolejne zagrozenie.

Brawo za myślenie. Tu nie chodzi o zarażenie się od psów tylko PODCZAS SPACERU Z NIMI. i całkowicie się zgadzam z obawami. Dlatego też osobom zwłaszcza starszym schroniska powinny zapewnić opiekę nad zwierzętami.

może caritas przygarnie lub duchowni na czas epidemii?

"Przypominamy, lekarze są zgodni co do tego, że nie ma absolutnie żadnych dowodów, że zwierzęta domowe mogą być nosicielami SARS-CoV-2" - tak, nie są nosicielami. Ale czy na ich sierści przez kilka godzin taki wirus się nie utrzyma? Na klamkach, na ubraniach, na pieniądzach wirus utrzymuje się do kilku godzin ale na pieskach nie? Teraz pytanie na poważnie co z wyprowadzeniem psów osób w kwarantannie przez wolontariuszy? Czy jest to bezpieczne?

Rozumiem, że wyrzuciłes/aś wszystkie swoje klamki i pieniądze z domu? I w sklepie pewnie tez nic a nic nie kupujesz? Bo przecież to było dotykane przez innych i przyniesiesz wirusa do domu? emoji oh...nie? No tak, przyjaciela rodziny można oddać/wyrzucić ale do sklepu to będziesz zapierdalal w podskokach po rzeczy emoji

dodaj komentarz
Czytaj także