Rejestracja i logowanie

Awantura wokół inwestycji w gminie. Mieszkańcy boją się o własne zdrowie

Wydarzenia 17-10-2017 Autor: mj-s Foto: mj-s
35

Gąszcz procedur i przepisów, niedoinformowanie i nerwy, a w roli głównej produkcja mas bitumicznych. Powstanie takiego zakładu w Kałdunach planował inwestor z województwa mazowieckiego. Czy mu się to uda? Wczoraj po spotkaniu z mieszkańcami Kałdun, Zawad i Dobrzelowa nie chciał komentować sprawy, mówiąc, że:„już jest pozamiatane”. Mieszkańcy zachowują umiarkowany optymizm, a wójt Kami Ładziak  uspokaja.

Powstanie wytwórni mas bitumicznych zelektryzowało mieszkańców Kałdun, Zawad i Dobrzelowa. Zakład, zgodnie z planami inwestora miałby powstać w sąsiedztwie obwodnicy Bełchatowa, a co gorsza... domów i gospodarstw mieszkańców gminy.

- Moje dziecko jest teraz z żoną na oddziale onkologicznym i nie życzę tego nikomu, ale my się na takim oddziale będziemy spotykać, jeśli ta wytwórnia tu powstanie – mówił mieszkaniec Kałdun.

- Dla mnie to nie jest tak, że ktoś nas o czymś zapewnia. Dziś Puszcza Białowieska jest chroniona przez Unię, a widzi Pani Puszcza leci i Minister Szyszko robi co chce i to samo może być tutaj z tą inwestycją – mówi tuż po spotkaniu mieszkaniec Kałdun, który wytwórnię mas bitumicznych miałby zaledwie 500 metrów od swojego domu i dodaje: - Byłem kiedyś na takiej wytwórni asfaltu i widziałem jak ludzie mieszkają, jak mają dachy oklejone w asfalcie – to jest coś strasznego. Oni nas tutaj czarują i będą nas czarowali dalej, ale to jest coś fatalnego.

Sprawa powstania wytwórni mas bitumicznych sięga początków ubiegłego roku. W lutym 2016 roku inwestor z województwa mazowieckiego wystąpił do Urzędu Gminy Bełchatów z wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej dla tego zakładu. Ruszyła proceduralna machina. Inwestor rozpoczął prace nad raportem oddziaływania na środowisko, gotowy dokument został w ostatecznej wersji przedłożony wójtowi Kamilowi Ładziakowi w grudniu 2016 roku. Raport - zgodnie z wymogami - został także przesłany do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi i do bełchatowskiego Sanepidu. 13 lipca tego roku ruszyły konsultacje społeczne do przygotowanego przez inwestora raportu środowiskowego. Nie wpłynęła do niego żadna uwaga ze strony mieszkańców i 22 września została wydana pozytywna decyzja środowiskowa dla wytwórni mas bitumicznych. Wójt Kamil Ładziak wyjaśnia, że innej decyzji podjąć nie mógł, mieszkańcy grzmią, że o niczym nie wiedzieli.

- W świetle przepisów ogólnych tej inwestycji, nawet gdyby mieszkańcy protestowali nie byłoby możliwości zablokowania. Być może wydłużyłoby się to kilka-, kilkanaście tygodni - wyjaśnia Kamil Ładziak.

Dlaczego nie można było podjąć innej decyzji?

- Bez planów zagospodarowania przestrzennego ta inwestycja miała po prostu wszelkie podstawy do tego, żeby była realizowana - mówi Ładziak.

Do tematu planu zagospodarowania przestrzennego wrócimy na łamach artykułu. Teraz jeszcze na chwilę o konsultacjach, które się odbyły, a w których nikt nie wziął udziału. Na spotkaniu inwestor mówił, że wszelkie niezbędne prawem obwieszczenia pojawiły się w przestrzeni publicznej.

- Gdzie Pan powiesił te ogłoszenia? Na drzewie, frontem do pola, a nie do drogi obok której codziennie przejeżdżamy? My niczego nie widzieliśmy - mówił zdenerwowany mieszkaniec Kałdun.

Urzędnicy obecni na spotkaniu tłumaczyli, że obwieszczenia o konsultacjach społecznych były wywieszone na tablicy w Urzędzie Gminy i sołectwa Kałduny. Treść można było także znaleźć w gminnym Biuletynie Informacji Publicznej. Ale jak pokazała rzeczywistość o konsultacjach lokalna społeczność specjalnie nie wiedziała, a w każdym razie żaden z jej mieszkańców nie wniósł sprzeciwu i tak naprawdę wszyscy żyli w błogiej nieświadomości. Inwestor, że jego budowa nie budzi sprzeciwu, mieszkańcy, że obok ich domostw nie powstanie żaden zakład. Sprawa „wypłynęła” kilkanaście dni temu, kiedy sołtys Kałdun poinformował radną Marzenę Polak o pozytywnej decyzji środowiskowej.

- Zainicjowałam to spotkanie na podstawie licznych, niepokojących telefonów od mieszkańców. Tej komunikacji w tym postępowaniu rzeczywiście zabrakło. Dlatego dziś to spotkanie, dobrze, że dotarli na nie ludzie. Mam nadzieję, że to jest wniosek dla nas wszystkich – by zacząć rozmawiać publicznie, a nie traktować mieszkańców jako głos podczas wyborów samorządowych, ale myśleć o nich również przez całe cztery lata kadencji – mówiła po spotkaniu Marzena Polak, inicjatorka spotkania, radna i mieszkanka Zawad.

- Faktycznie można było mieszkańców lepiej poinformować – mówił na temat informowania o konsultacjach wójt Kamil Ładziak

Co teraz? Czy powstanie wytwórni mas bitumicznych jest już przesądzone? Nie do końca - stanowią o tym dwa fakty: złożone przez mieszkańców Kałdun i Zawad odwołania w sprawie decyzji środowiskowej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO może cofnąć decyzję środowiskową do ponownego rozpatrzenia, wydać negatywną decyzję lub wydać pozytywną decyzję. Dopiero ta ostatnia z wymienionych może otworzyć inwestorowi drogę do starania się o kolejny „papier”: zezwolenie na budowę zakładu, a tu do głosu dochodzi fakt numer dwa: uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego.

Zgodnie z tym co mówił na spotkaniu przedstawiciel inwestora, wystąpił on do Urzędu Gminy o możliwości połączenia do sieci wodociągowej i do łódzkiego zakładu energetycznego, ale... Wszystko stanęło na co najmniej 9 miesięcy: 

- Przeprowadziliśmy rozmowy z przedstawicielem Urzędu Gminy z wydziałem planowania przestrzennego, który udzielił nam informacji, że jeśli wniosek o wydanie warunków zabudowy wpłynie do gminy, to automatycznie zostanie to postępowanie wstrzymane na okres 9 miesięcy. Decyzja nie będzie wydana w przeciągu tego czasu - taką możliwość gminie daje prawo – wyjaśniał na spotkaniu Piotr Łaszek

Chodzi o wspomniany już plan zagospodarowania przestrzennego. Dopóki taki dokument nie zostanie uchwalony dla miejscowości Kałduny wszelkie decyzje w sprawie inwestycji muszą zostać wstrzymane.

- W świetle tego co się dzieje w tym momencie, mieszkańcy mogą spać spokojnie. Lada moment do oceny mieszkańców będzie wystawiony w urzędzie plan zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy będą mogli złożyć swoje uwagi, opinie i wnioski. Uchwalenie tego planu zablokuje tak naprawdę jakiekolwiek możliwości budowy tego typu zakładów na tym terenie - uspokajał na spotkaniu Kamil Ładziak.

Zgodnie z urzędniczymi sugestiami na ternie, dla którego opracowywany jest plan w jego projekt wpisany jest wyraźny zakaz funkcjonowania zakładów, którego mogą mieć potencjalny wpływ na środowisko. Wytwórnia mas bitumicznych z pewnością do takich należy.

- Zachęcam mieszkańców do tego, by czynnie włączyli się w proces uchwalania tego planu, by mieli na to realny wpływ – mówi radna Marzena Polak.

Pytana o to czy „opcja” wstrzymania budowy wytwórni mas bitumicznych przez wzgląd na plan ją uspokaja mówi, że:

- Na razie nikt nie wie co jest w tym planie. Opierajmy się na faktach, a te są takie, że: mamy pozytywną decyzję środowiskową, czekamy na rozstrzygnięcie Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a plan zagospodarowania przestrzennego na te chwilę jest tylko planem, aktualnie formalnej jego wersji nie ma.

Zgodnie z zapowiedziami Kamila Ładziaka plan zagospodarowania przestrzennego może zostać uchwalony na początku 2018 roku. Najprawdopodobniej jeszcze w listopadzie dokument zostanie wyłożony do wglądu dla mieszkańców. Z kolei SKO na wydanie decyzji ma miesiąc, odwołania od decyzji środowiskowej zostały przez mieszkańców złożone w pierwszej połowie października.

komentarze (35)
Dodaj komentarz

Ja prld czy naprawdę nikt nie wie kto jest inwestorem ?

Narawde ludzie macue problemy... Tak kak ktos pisał niżej czemu nie przeszkadza wam elektrownia?? Wytwornia mas byla kupe lat w zdzieszulicach i nigdy nikt problemów z tego nie robil.

Do Obiektywnego i bezstronny. Nie z Kałdun, Ław i Dobrzelowa. Czytają to co piszesz to przychodzi mi do głowy jedna osoba z bardzo bliskiego otoczenia pana wójta. Szkoda że nie widzisz że to wszystko wygląda bardzo podejrzanie i tak jak wcześniej było napisane pewnie po cichu by to przeszło bo ktoś wcześniej musiał wydać pozwolenie na zainicjowanie możliwości że ktoś zainteresował się budową na tym terenie takiego zakładu. Bo jakby nie było takiej stworzonej wcześniej możliwości to nikt by nie chciał na tym terenie stawiać zakładu. Pani pisze chyba po to by pisać a szkoda że tak się u Pani pozmieniało.

Nie wiem o czym mówisz człowieku. Jak ktoś nie hejtuje to zaraz jest z otoczenia Wójta? Jak pisałem wcześniej, prawda wyjdzie na jaw. I życzę wszystkim pomyślnego rozwiązania a nie awantur w stylu burza w szklance wody.

Co to za inwestor ? 

Nie rozumie tylko na jakiej podstawie są wyciągane wnioski, że Wójt walczy z Radną, bo Wójt chce wytwórnię a Radna nie. Przyglądając się sprawie widzę tylko, że nikt tej wytwórni nie chce, więc o co jest ta walka? Wygląda mi na zwykłą potyczkę polityczną, bo przecież za rok wybory... Z wypowiedzi Wójta ewidentnie widać, że robi wszystko co może, aby do tego nie doszło. Sprawdził to ktoś (możliwości prawne itp.), czy ktoś po prostu miał katastrofalny sen? Przecież zawsze musi być jakiś winny, prawda? Po co, skupić się na wspólnych działaniach, aby nie dopuścić do tego, co może być w przyszłości? Nie, tak być nie może. Trzeba znaleźć winnego błędu jeszcze nie popełnionego i najlepiej spalić na stosie emojiTo takie nasze emoji Może dlatego urzędnicy nie nagłaśniali sprawy, bo uznali, że nie ma będą rozmawiać o czymś, czego nie będzie co zablokują. Może. Wariantów "gdybania" mam na poczekaniu przynajmniej dziesięć, więc wolę skupić się na faktach. Prawda zawsze prędzej czy później okaże swe oblicze, a zarzucanie komuś korupcji jest z goła nie na miejscu. Jeżeli okaże się, że Pan, który tak głośno krzyczy był w błędzie, a zarzuty (w sumie chyba karalne, jeżeli bezpodstawne)okazały się być nieprawdziwe, to jestem bardzo ciekaw co zrobi... pewnie nagle zrobi się cicho. Bo przecież nie leży to w polskiej mentalności, aby przeprosić. Głośno krzyczeć, to już co innego... emoji Jedyne dobre rozwiązanie to wesprzeć działania mające na celu zablokowanie inwestycji i ściśle współpracować z gminą, prowadzić rozmowy. A nie wzniecać ogień i wojenkę domową, byle by było głośno. Panie Gałaszewicz, tyle Pan mówi o ludziach i ludzkich odruchach, a mierzy Pan wszystko miarą pieniądza. Zastanawiające...

Jeżeli ktokolwiek chce nowych miejsc pracy, to może zawsze wydzierżawić na wytwórnię mas bitumicznych swój własny kawałek ogródka. Co to w ogóle za mieszanie w to wszystko polityki?! Ludzie, są sprawy wobec których chyba powinno się pozostać bezstronnym politycznie, a zachwać umiar i zdrowy rozsądek.

Przepraszam za literówki na początku zdania "rozumiem", żeby ktoś mi nie zarzucił i nie polała się fala hejtu, że jestem bezmózgiem, co często jest standardem krytyki...

Osobiście chciałbym żeby powstawały zakłady na terenie gminy i jak również miasta, powstają nowe miejsca pracy uważam że Gmina nie powinna być sypialnią Bełchatowa, nowe zakłady są potrzebne nasuwa mi się pytanie co Pani radna proponuje na tych terenach co Pan Gałaszewicz proponuje ...nic tylko potrafi krytykować ...

Idz kobieto pracować przy asfalcie i wkrótce przeprowadzisz się na mniej sympatyczną miejscówkę... pod krzyżem można powiedzieć. Masz świadomość CO TO ZA MIEJSCE PRACY, o którym tak pochlebnie się wypowiadasz?? WIerz mi, że lepiej zapitalać w Biedrze, mniej szkodliwe warunki pracy... A Gałaszkiewicz i Polakowa to wichrzyciele i chyba o tym nie ma co mówić.

Nikt nie neguje potrzeby powstawania nowych zakładów, problem jest w tym aby w jak najmniejszym stopniu były one szkodliwe dla okolicznych mieszkańców - a tego o fabryce asfaltu powiedzieć nie można, będzie ona miała kolosalny wpływ nie tylko na nasze, naszych dzieci zdrowie ale również na otoczenie - kto będzie zainteresowany zamieszkaniem w okolicy takiego zakładu. Nie bardzo rozumiem osobiste wycieczki w stosunku do naszej radnej jej obowiązkiem jest dbanie o dobro mieszkańców i świetnie się z tego wywiązuje nagłaśniając tą sprawę. Bo jak widać żaden z decydentów gminnych nawet się nie zająknął o mającej powstać w naszej okolicy wytwórni pomimo wielu spotkań z mieszkańcami (najlepiej gdybyśmy się o niej dowiedzieli wraz z pierwszymi kłębami dymu z kominów) Jest Pan/Pani mieszkańcem Kałdun lub Zawad ? - pytanie retoryczne.

Jaka firma stawia tą wytwórnie?

Widzę różne wpisy osób dla których nie ważne jest środowisko w którym wychowujemy dzieci. Tak się składa że osoby które zaaranżowały te spotkanie chciały pokazać dla społeczeństwa problematykę i ewentualne zagrożenie wynikające z uciążliwości takiej inwestycji. Czy ktoś zainteresował się czy to jest szkodliwe dla naszych dzieci ? Liczą się miejsca pracy, podatki, zyski, a co z ludźmi ? Ktoś powie a co to za szkodliwość taki zakład. A ja odpowiem Hałas, zapylenie, substancje lotne WWA , czy my mieszkańcy mamy takim powietrzem oddychać ? Dlaczego sanepid , Wójt , Rada mają decydować czym mamy oddychać ? A i owszem trzeba się rozwijać ściągać potencjalnych inwestorów do gminy żeby dla ludzi żyło się lepiej więcej miejsc pracy . Będzie większy wpływ podatków dla gminy ale nie kosztem zdrowia mieszkańców. Każdy z mieszkańców może zobaczyć ile potencjalnie ma być wytwarzane ton masy w ciągu jednej godziny. Ile ciężarówek przejedzie drogami . Czy to wpłynie na jakość dróg w gminie ? Znów prowizoryczne łatanie dziur i mowa że nie mamy pieniędzy na drogi. Wielki zakład chce się podłączyć do wodociągu przecież wiemy że latem mieliśmy niedobory wody. Wystarczy popatrzeć na sąsiednie gminy jakich inwestorów ściągają ale robią to z mieszkańcami wspólnie konsultacje społeczne a nie teks pod tytułem bo my wiemy najlepiej . Nie tędy droga my jesteśmy wyborcami i również płatnikami podatków więc chcemy decydować w jakim środowisku chcemy żyć. ps. Najlepiej znaleźć osobę i wypisywać różne rzeczy a przecież niby każdy wiedział od dwóch lat że będzie taki zakład i nikt nie miał odwagi zrobić spotkania z mieszkańcami ,, KONSULTACJI SPOŁECZNYCH '' . Brawo dla osób które robią coś dla społeczeństwa i środowiska w którym My wszyscy mieszkamy , Tak wszyscy bo nie zależnie czy to są Kałduny , Zawady , Dobrzelów bo zapach który potencjalnie ma się pojawić w naszej okolicy będzie odczuwalny na wiele kilometrów.

Czytam te komentarze, i chyba ziejący nienawiścią wobec Pani Radnej nie do końca potrafią czytać ze zrozumieniem, i chyba raczej nie pofatygowali się na spotkania zarówno w Kałdunach jak i w Zawadach/Ławach. Gdyby nie Pani Radna Wójt po cichu dał by zgodę na powstanie wytwórni, a może i miał by w tym jakiś swój interes, bo w Kałdunach pewnie ma swoją działkę i być może sąsiadującą z działką inwestora? Ale to wyjaśni pewnie CBA jak inwestycja powstanie. Na spotkaniu w Kałdunach, o którym nikt nie informował mieszkańców okolicznych miejscowości, Wójt jasno dał do zrozumienia, że on to tak naprawdę nic nie może, że tylko od Radnych zależy czy inwestycja powstanie. Jak na razie tylko jedna Pani Radna wyszła na bezpośrednią wojenkę z Panem Wójtem. Wkrótce głosowania Radnych nad planem zagospodarowania przestrzennego jasno nam pokarzą co Wójt ze "swoimi" radnymi zrobi z tym obszarem. Nie bardzo wiem, co macie zamiar osiągnąć hejterzy wójtowi, kłapiąc dziobem na Panią Radną. Rozumiem, że PIS lokalnie też chce skłócać ludzi. Takiego to Wójta reprezentującego wszystkich mieszkańców Gminy mamy. Cytując pisowkiego klasyka "ciemny lud wszystko kupi". Kiedy lokalna społeczność się otrząśnie i zaktywizuje na rzecz poprawy jakości życia w Gminie Bełchatów? Jak na razie każdy psioczyć potrafi. Chociaż na miejscu Pani Radnej tym psioczeniem bym się nie przejmował, widocznie zabolało Wójta i jego klikę, że Pani biznes im psuje. Powodzenia w dalszej walce Pani Radna.

jak jej w oczy spojrzysz chłopie na korytarzy w urzędzie .Zenada . Zebyś sie chłopie jeszcze podpisał . Brzydze się takimi ......... Dużo zdrowia hejterze

Maciek wyluzuj.

Radna z bożej łaski nie rób mi pani wody z mózgu byłem na tych spotkaniach za namową radnej a ona odstawia takie numery dziękuje Pani

No to fajną mamy radną. "Na jakim etapie jest postępowanie administracyjne w sprawie zakładu bitumicznego?" Wiecie kto zadał takie pytanie i kiedy? W marcu ubiegłego roku nasza "kochana" Marzenka na sesji rady gminy. Jakoś nic nie mówiła przez 1,5 roku o tym że będzie budowany zakład. Podziękujemy pani, oj podziękujemy.

Faktycznie zadałam 1,5 roku temu. Byłam w tej sprawie w ubiegłym roku kilka razy w Referacie. Za każdym razem otrzymywałam zdawkowe informacje, w tym że "raport będzie", Potem kiedy o to pytałam, był już w obiegu. Prosiłam o informację o postępowaniu. Cierpliwie czekałam w przekonaniu, że otrzymam wiedzę na ten temat. I dowiedziałam się o jego efekcie 22.09.2017 r. Tyle. Widzę, że kogoś bardzo boli udane spotkanie z mieszkańcami. Przyznać należy, że nie są one praktyką w Gminie. Zrobiłam to co dawno temu powinni zrobić urzędnicy. To jest ich obowiązek, a nie przywilej. Zapewniam, że podobne spotkanie odbędzie się przy okazji wirtualnego póki co planu zagospodarowania przestrzennego dla Kałdun i Dobrzelowa. PS. Mieszkankę i Kałdunianina zachęcam do bezpośredniego kontaktu( mój nr tel. podany jest w BIP-ie) . Nie widzę potrzeby, aby w tak ważnej sprawie ukrywać się pod nikami.

Radna Polak mów o komunikacji? hehe. sama wiedziala o tym że ma tam być betoniarnia już w 2016 roku i nic nie powiedziała mieszkańcom? Może zapomniała. Taka biedna zalatana jest.

Dziwne że w powyższych komentarzach krytykujecie jedynie radną która nagłośniła sprawę a wobec urzędników gminnych którzy w pierwszej kolejności na spotkaniach wiejskich powinni poinformować o projekcje powstania wytwórni ani słowa (czyżby działała u nas fabryka troli ?).

Faktycznie zadałam 1,5 roku temu. Byłam w tej sprawie w ubiegłym roku kilka razy w Referacie. Za każdym razem otrzymywałam zdawkowe informacje, w tym że "raport będzie", Potem kiedy o to pytałam, był już w obiegu. Prosiłam o informację o postępowaniu. Cierpliwie czekałam w przekonaniu, że otrzymam wiedzę na ten temat. I dowiedziałam się o jego efekcie po 22.09.2017 r. Tyle. Widzę, że kogoś bardzo boli udane spotkanie z mieszkańcami. Przyznać należy, że nie są one praktyką w Gminie. Zrobiłam to co dawno temu powinni zrobić urzędnicy. To jest ich obowiązek, a nie przywilej. Zapewniam, że podobne spotkanie odbędzie się przy okazji wirtualnego póki co planu zagospodarowania przestrzennego dla Kałdun i Dobrzelowa. PS. Mieszkankę i Kałdunianina zachęcam do bezpośredniego kontaktu( mój nr tel. podany jest w BIP-ie) . Nie widzę potrzeby, aby w tak ważnej sprawie ukrywać się pod nikami.

Pan "wójt" po raz kolejny wykazuje się kompletnym brakiem wiedzy. Bark planu zagospodarowania przestrzennego nie jest przeszkodą do zablokowania inwestycji!!! Sąsiedzi mogą nawet zablokować projekt budowy zwykłego domku jednorodzinnego (nawet tam, gdzie nie ma pzp), a co dopiero takiej inwestycji...

Górnicy tak mają trują wszystkich z Elektrowniakami i mają to w nosie. Teraz koło ich willi ma stanąć zakład co da ludziom robotę to PANY tylko krzyczą jak bardzo dbają o środowisko a do swoich śmieciuchów wrzucają co popadnie.

Na kopalnię, elektrownie (nie jestem pracownikiem w/w zakładów) nie mamy wpływu, na fabrykę asfaltu mam nadzieję że tak. Ile osób będzie zatrudnionych a ile zatrutych ? Z wypowiedzi wnioskuję że nie ma Pan willi w naszej okolicy.

Na spotkaniu byłem i cyrk ten widziałem. Domorosły adwokat Pana Wójta - Sylwester Marczak, obecny Dyrektor Kancelarii Wójta , były znakomity prezes gminnej spółki- vel Milionek (w ciągu tylko 1 roku Spółka osiągnęła długi...-ok. 1 mln), plan B- kandydat na Wójta- podczas spotkania wygłosił mowę obronną. Bronił swego chclebodawcę biedny, ile sił w płucach mu starczyło. Przyznać Wójtowi należy- otacza się mega mózgowcami. Jeszcze tylko piórko w d...i na festyn.

Milionek? O, ciekawe, chętnie poznam szczegóły, o ile takie istnieją. Może przy okazji pisania bzdur jakiś argument faktyczny byś podał Moris?

Radni poinformowani byli o planach inwestora w zakresie budowy wytwórni, przy okazji przestawiania projektu uchwały o przystapieniu Gminy do opracowania miejscowego planu zagospodarowania dla Kałdun i Dobrzelowa. Potem zapanowała cisza. O poszczególnych etapach postepowania w sprawie wydania decyzji środowiskowej informacji bieżącej również zabrakło. Szału medialnego także nie było.

A no jak inwestor kupował te ziemie to dogadał się z panem wójtem że odda mu teren pod drogi za 3 zł i da parę działaczek w zamian za pomoc w uzyskaniu pozwolenia na budowę mas bitumicznych.Zainteresowani wiedzieli o tym.I wszyscy RADNI też bo była głośna dyskusja na ten temat.

Przedstaw dowody na to .

A Elektrownia i kopalnia wam nie przeszkadza?? Nie !! Bo tam juz pracuje ojciec matka brat itd a zarobki konkretne. Zapomniałem ze elektrownia to fabryka chmur jedynie... Samo zdrowie

No właśnie jest już elektrownia która truje, jest w bełchatowie spalarnia odpadów medycznych ( czy ktoś kontroluje co oni wpuszczają do atmosfery i kanalizacji? Bo była afera z ta firmą w Miliczu, tam zatruwali środowisko i ludzi, w Bełchatowie nikt tego nie kontroluje i cisza pewnie robią sobie co chcą) i to wystarczy, ile jeszcze takich toksycznych zakładów ma być w bełchatowie i okolicach? Kto mieszkańcom odda zdrowie? Władze tego miasta i powiatu i gminy mają w " d" zdrowie ludzi, za korzyści dla siebie ściągną tu każdy syf.

Heh pierdo.... tyle lat była wytwórnia mas bitumicznych w Zdzieszulicach i jakoś nikt z tego problemu nie robił. Dodatkowo była robota. Obecnie dzieki naszemu wspanialemu P.O. zamknieta po euro z powodu zadłużenia pod budowe dróg. Inwestor upadl po euro 2012 a włożone koszty poszly w diabły.

No tak. najlepiej powiedzieć, że nic nie mogę i koniec

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->