Rejestracja i logowanie

Zbombardowany Bełchatów na historycznych fotografiach. Czy rozpoznajecie te miejsca? [FOTO]

Wydarzenia 01-09-2020 Autor: Greg Foto: Archiwum Muzeum Regionalnego w Bełchatowie
29

Dokładnie 81 lat temu rozpoczęła się II wojna światowa, gdy 1 września pierwsze bomby spadły na Wieluń, a polską placówkę na Westerplatte ostrzelał pancernik "Schleswig-Holstein". Jak pierwsze dni września 1939 roku wyglądały w Bełchatowie? Na historycznych zdjęciach można dostrzec ogrom wojennych zniszczeń...

Według historycznych danych przed wybuchem drugiej wojny światowej w Bełchatowie żyło ok. 5,5, tys. Żydów, prawie tyle samo Polaków, a także około 1 tys. Niemców. Napięte nastroje w mieście dało się wyczuć już na długo przed wrześniem 1939 roku. Wszystko za sprawą mniejszości niemieckiej, która coraz odważniej szykowała się do wojny.  W pobliżu Bełchatowa istniały liczne wioski, założone przez kolonistów niemieckich, jak m.in. Trząs, Nowy Janów, Rasy czy Kałduny. Ich mieszkańcy prowadzili nasiloną działalność wywiadowczą z tego względu, że w pobliżu Bełchatowa biegła linia obrony wojsk polskich na rzece Widawce.

- Niemcy chcieli mieć to dobrze rozpracowane. Jednak główną działalność pronazistowską prowadził ówczesny pastor Jakob Gerhardt, który miał magazyn broni w kościele ewangelickim. Jeszcze w sierpniu niemiecką młodzież wysłał przez zieloną granicę, aby później wrócili z Wermachtem, mając doskonałe rozeznanie w terenie – mówi Marek Tokarek, historyk i dyrektor Muzeum Regionalnego w Bełchatowie.

Rankiem 1 września bełchatowianie o wojnie dowiedzieli się z radia i prasy, a chwilę później z przerażających relacji tłumów uciekinierów, którzy napływali do miasta m.in. od strony Wielunia. Ci opowiadali o masakrze na ludności cywilnej dokonywanej przez Luftwaffe. Podczas bombardowania zginęło m.in. około 40 cywilów w okolicach Kluk. W pierwszych dniach września działania wojenne mieszkańcy widzieli też na niebie, bo też nad Bełchatowem starły się niemieckie samoloty z polskim lotnictwem.

- Nad Bełchatowem i w okolicach odbywały się walki powietrzne naszych bombowców – słynnych PZL „Łoś”, które zostały zestrzelone na Patoku w gminie Drużbice. Tak więc wojna była dostrzegalna już od pierwszego dnia września – opowiada Marek Tokarek.

Mieszkańcy Bełchatowa przerażające oblicze wojny na własnej skórze odczuli już 4 września. To wtedy od strony zachodniej nad miasto nadleciały bombowce Heinkel, które zbombardowały centrum miasta. Zniszczeniu uległy ulice Kościuszki, Pabianicka i ówczesny rynek (dzisiejszy plac Narutowicza). Bomby spadły też na ówczesną ulicę Poprzeczną (dziś to tereny na tyłach parafii przy ulicy Czyżewskiego i osiedle 1 Maja) Według szacunków zniszczona została około połowa zabudowań w mieście. Były też ofiary wśród ludności cywilnej. Pożary trawiły dużą część miasta.

- Są nawet historyczne zdjęcia wkraczających Niemców, którzy maszerują dzisiejszą ulicą Kościuszki, a w tle widać płonące zabudowania– mówi dyrektor Tokarek.

Do miasta hitlerowcy wkroczyli 6 września od strony Szczercowa, gdzie też toczyły się zacięte walki na linii rzeki Widawki. Polskie oddziały wycofały się stamtąd 4 września ze względu na grożące im okrążenie. 

- Dowództwo Wermachtu zainstalowało się w dworku Helwigów czyli w dzisiejszym muzeum. Bełchatów trochę przypominał miasto widmo, zniszczone i opuszczone przez wielu mieszkańców – mówi Marek Tokarek.

Które z dzisiejszych zabudowań przetrwały wrześniową apokalipsę? Bomby nie sięgnęły między innymi kościoła w parafii pw. Narodzenia NMP przy ulicy Kościuszki, ocalał też budynek straży ogniowej, gdzie dziś mieści się Miejskie Centrum Kultury, a także fabryka Frajtaga (późniejsza Fabryka Milko na rogu ulic 1 Maja i Kościuszki).

Co ciekawe, pierwsze dni września 1939 roku w Bełchatowie zostały przywołane dość niespodziewanie w 2011 roku przez niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” za sprawą komiksu „Bokser”, opowiadające historię boksera Harrego Hafta, który był przeciwnikiem słynnego Rocky’ego Marciano. Haft, który miał podczas wybuchu wojny 14 lat, był świadkiem wkroczenia wojsk do Bełchatowa. Rysownicy w komiksie na jednym z rysunków przedstawili tłumy mieszkańców witających hitlerowskie wojska wkraczające do miasta, co wzbudziło spore kontrowersje i dyskusje historyków.

- Nikt ich tutaj za bardzo nie witał oprócz mniejszości niemieckiej i młodzieży z paradującej po ulicach z bronią i swastykami na ramieniu – mówi Marek Tokarek z bełchatowskiego muzeum.


Frima knall poleca markizy tarasowe na wymiar jako idealne zabezpieczenie przed słońcem [reklama]

komentarze (29)
Dodaj komentarz

Jeśli dobrze rozumiem część komentarzy, to Niemcy wyzwolili nam Bełchatów spod Żydów?

Dodam jeszcze do wiadomości Julki - smarkulki. Syn wspomnianego w artykule Harry'ego Hafta spisał wspomnienia swojego ojca. Gdyby Julcia zadała sobie trud i je przeczytała, dowiedziałaby sie, że pierwsza miłość ( a może i jedyna) w życiu Harry'ego ( a własciwie Hercki, bo tak miał w istocie na imię), przeżyła likwidację bełchatowskiego getta dzięki tym złym, okropnym Polakom. Spotkali się wiele, wiele lat później w USA, ale to już zupełnie inna historia...

Widoczne na 8 zdjęciu rumowisko, naprzeciw wejścia do kościoła, to resztki kamienicy p. Kosteleckiego, właściciela bełchatowskiej trafiki. Mieszkali w niej moi dziadkowie.

Żydowskie domy i mienie po prostu nam się należały za ich kolaborację z Niemcami. Dlatego przepędziliśmy kijami parchów co przeżyli obozy koncentracyjne i ośmielili się wrócić do Bełchatowa „po swoje”.

Puknij sie w łeb.

Tak jak Kraków - znaczy Do Rakowa, Klwów - Do Lwowa, tak i Gdańsk znaczy tyle, co Kdańsk - Do Dani.

Świetny artykuł. Gratuluję i dziękuję.

W artykule jest mały błąd. Niemcy weszli do Bełchatowa 6 września. 5 wrzesnia do wieczora walczyli jeszcze na linii Widawki m.in w rejonie Rząsawy, Żaru, Szczercowa... ioczywiście w rejonie Gór Borowskich,

Już poprawione.

Niemców witali Żydzi, panie Marku. Mojemu ojcu, Żydówka powiedziała: "Ty polska świnio i gdzie masz teraz swoją Polskę?" Do końca życia to wspominał.

W pożydowskim domu wspominał?

W poniemieckim. Kamienica Wytycha, mówi ci to coś, werbusino?

@sas ------ Dyrektor Tokarek i autor tekstu @Greg nie mogą o takich wydarzeniach powiedzieć (napisać). Najpóźniej następnego dnia pan Tokarek przestałby być dyrektorem i @Greg musiałby też poszukać innego zajęcia, niż pisanie w mainstreamowym lokalnym portaliku. W dzisiejszych czasach historia musi mieć certyfikat koszerności, żeby została oficjalnie upubliczniona. Jeśli jakieś historyczne wydarzenia nie spełniają warunków dot. "właściwej" narracji o "Erze Holocaustu"[1], to znaczy, że takich wydarzeń nie było! ----------- [1] Na Zachodzie w przestrzeni publicznej nie używa się pojęcia Wojna Światowa w odniesieniu do konfliktu w Europie, tylko właśnie nachalnie promowane jest w nowomowie pojęcie "Era Holocaustu". Ma to na celu zaszczepienie w świadomości tzw. opinii publicznej tego, że tu w tamtym czasie mordowano żydów. Tylko i wyłącznie żydów (inne ofiary, to tylko skutek uboczny). Dodatkowo na Zachodzie panuje już przekonanie, że mordowali głównie Polacy. Stąd ustawa 447, forsowana przez "naszego" największego sojusznika(?)...

A mój dziadek Bronisław Woźniak mówił, że jak Żydówki szły po chodniku to celowo łapały się Pod rękę idąc w 5-6 osób, aby żaden Polak nie szedł chodnikiem jak one, bo dla Polaków, to wg nich, były rynsztoki uliczne, a dla nich chodniki. W myśl zasady „nasze kamienice Wasze ulice„.

Nie tylko Żydówki. Mężczyźni robili to samo

W czasach napoleońskich, żydzi kolaborowali z Rosjanami i utrudniali przemarsz wojsk polskich w czasie odwrotu z pod Moskwy. ..źródło? ... liczne pamiętniki żołnierzy z tamtych czasów, np. pamiętniki Białkowskiego. w necie można znaleźć wersję wydaną jeszcze za zaborów ..oczywiście ocenzurowaną.

dzisiejsza mniejszość niemiecka, to elektorat PO.. ...ciekawe, co mają przygotowane ???

Jakie to już słabe i żałosne

a ty, wiecznie na froncie walki z urzędującą władzą? ...masz problemy natury psychicznej? czy edukacyjnej?

II wojna światowa to nic z tym co ma nas spotkać w najbliższym czasie jeśli nie otworzymy oczy.

A ilu przyjechało tych Niemców, którzy z macew z żydowskiego cmentarza mostek na Cegielnianej zrobili?

czytaj ze zrozumieniem tekstu.. ...Niemcy nie musieli przyjeżdżać... ..oni tu mieszkali... ...po prostu kupili sobie ziemię od Polaków i się tu osiedlili.. ...tak jak i dzisiaj to robią obcokrajowcy... ..potem zdziwionko - skąd w Polsce V kolumna... ..skąd tylu zdrajców.. ...skąd tylu zwolenników PO?

Ależ to słabe ...

Widzę na tych zdjęciach "kamienice tkaczy". Niemcy (przepraszam: mityczni naziści) bombardowali, a Polacy muszą zapłacić 330 miliardów $zekli (jednego dnia kryminaliści żądali 60 miliardów, a następnego "inflacja" zrobiła im 330, to są dopiero cudotwórcy). ------------- "Generalplan Ost" nigdy nie stracił na ważności. Był tylko czasowo (1945-89) zawieszony. Od 31 lat trwa intensywnie nadal...

Niemieckie ścierwo zniszczyło naszą ojczyznę i nie zapłacili za to do dziś. Tfu

Elektorat PO sie nie zgadza z tobą. Wg nich mamy niemcą placic za to że do nas przyszli i nas rozniesli w pyl, to nie są tanie rzeczy emoji

Nie spodziewałem się tak wartościowego artykułu na tym portalu. Jestem w szoku.

DD zależnie od lokalnych polityków, a z tamtej epoki nikt już nie ma wpływów .... Dlatego jeszcze o historii redakcja pisze....

Nieee no na pewno DD było też zależne od nazistów. Nadal pewnie jest ukrytą opcją niemiecką. D D jak Detuschland Deutschland emojiemojiemoji

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie sprawy obraźliwych komentarzy są zgłaszane przez poszkodowanych na policję. Większość autorów wpisów zostaje namierzona na podstawie adresów IP i ukarana.
Czytaj także