Rejestracja i logowanie

Co z jakością bełchatowskiej ''kranówki''? Małże nie mogą się mylić

Wydarzenia 24-07-2020 Autor: Emste Foto: poglądowe/belchatow.pl
16
Co z jakością bełchatowskiej ''kranówki''? Małże nie mogą się mylić

Sanepid poinformował o wynikach badań bełchatowskiej "kranówki" z ostatniego półrocza. Woda jest zdrowa, czysta, wolna od bakterii i drobnoustrojów – jest też bogata w składniki mineralne. Poza nadzorem ze strony spółki Wod-Kan, stan zanieczyszczeń w wodzie sprawdzają też... słodkowodne małże.

Bełchatowianie mogą bez obaw pić wodę z kranu – przeprowadzone przez sanepid badania wskazują, że jest ona zdrowa i wolna od bakterii czy drobnoustrojów. Jak informują urzędnicy, badania wody prowadzone są przez niezależne laboratoria i odbywają się dwutorowo.

Regularnie sprawdzają ją Państwowa Powiatowa Inspekcja Sanitarna w Bełchatowie oraz laboratoria spółki Wod.-Kan. Wyniki testów zewnętrznych i wewnętrznych są bez zarzutu. Wszystkie kontrole potwierdzają także bardzo dobrą jakość bełchatowskiej wody – informuje magistrat.

Magistrat dodaje też, że woda w bełchatowskich kranach pochodzi z ujęć głębinowych, a co za tym idzie jest bogata w takie składniki mineralne jak magnez, wapń, sód czy potas. Zanim trafi do kranu, jest poddawana napowietrzaniu i filtracji.

Nadzór nad stanem wody pitnej w Bełchatowie, systematycznie prowadzi Wod-Kan, a próbki pobierane są z różnych części miasta. Wyniki za pierwsze półrocze 2020 roku są bardzo dobre.

- Nasze laboratorium posiada certyfikat PCA (Polskiego Centrum Akredytacji), co potwierdza, ze spełniamy najwyższe międzynarodowe normy. Jest to gwarancja rzetelności, terminowości oraz wiarygodności prowadzonych przez nas badań – informuje prezes Wod-Kan, Piotr Pierzchała.

Urząd Miasta Bełchatowa informuje, że woda w mieście sprawdzana jest pod kątem bakteriologicznym i fizykochemicznym (zgodnie z ogólnopolskimi normami). Analizie poddawana jest m.in ilość bakterii chorobotwórczych, jak np. bakterie grupy coli.

- Analiza fizykochemiczna z kolei pozwala ustalić poziom zanieczyszczenia wody, w tym m.in. jej pH, twardość, mętność czy obecność żelaza, manganu – czytamy na stronie Urzędu Miasta.

Dodatkowo stale prowadzony jest też tzw. biomonitoring – w tym celi wykorzystywane jest 8 słodkowodnych małż, które pełnią rolę żywych wskaźników zanieczyszczeń.

komentarze (16)
Dodaj komentarz

Woda w mieście jest... droga... Może mieć dobre wyniki od warunkiem, że testy prowadzi się w punktach odbioru końcowego użytkownika, ale tam gdzie istnieje nowa nitka wodociągu. Przeprowadźcie badania wody tam gdzie są stare osiedla ze starą infrastrukturą rur przesyłowych wody, to się zdziwicie że ludzie jeszcze żyją. Rury jeszcze w otulinie azbestowej zalegają w ziemi, a wy tu swojej wspaniałości gadacie.

Izolacja z azbestem może i jest jeszcze ale na centralnym ogrzewaniu. Na rurze do przesyłu wody w ziemi nie stosuje się izolacji panie fachowcy za 5 groszy emoji

SZambem wali co dziennie ciekawe gdzie mieszka p.prezydent ze nie czuje tych PERFUM!!!

Pani prezydent miasta Bełchatowa nie mieszka w mieście Bełchatowie, więc nie czuje smrodu często unoszącego się nad miastem Bełchatowem.

Ale chyba nie u Trzaskowskiego w Warszawie?

Zanurzone w wodzie małże nie czują smrodu. Prośba, żeby ich nie wyjmować.

Bardzo dobra woda, szczególnie poprawiona niuchem bełchatowskiego powietrza. Powietrze znakomite, komponent niedostrzegalny, bezwonny, ale w pełni rakotwórczy (kominy) i kompletny komponent smakowo-zapachowy (oczyszczalnia). Wspaniała, unikalna kompozycja, Warszawie awarią Czajki nie udało się nawet zbliżyć.

Woda z rurociągów zawiera kamień i chlor. Bezwzględny zakaz mycia paneli solarowych w grę wchodzi tylko deszczowa woda.

Woda z ujęcia Myszaki to studnie głębinowe i taka woda nigdy nie jest bezpieczna. Świadectwem jakości nie są propagandowe oświadczenie urzędniczego sanepidu, ale liczba chorych na kamicę i inne choroby spowodowane zaburzeniami w mineralizacji organizmu. Rzeczywistość przeczy zapewnieniom: "...jest ona zdrowa i wolna od bakterii czy drobnoustrojów..." i "...8 słodkowodnych małż, które pełnią rolę żywych wskaźników zanieczyszczeń." Bakterie to drobnoustroje, czyli w artykule masło jest maślane, co do małży jako testerów, to one rzeczywiście są wrażliwe na zanieczyszczenia, ale niekoniecznie te najbardziej toksyczne dla człowieka i mają wysoki próg tolerancji np. glifosatu, żelaza, biohumusów... O niezdrowej wodzie świadczy niemal epidemia chorób nerek. Urolodzy i nefrolodzy w okolicznych miastach maja niemal połowę klientów z Bełchatowa. Inna rzecz to zły stan sieci wodociągowej, który widać w twoim kranie po każdej przerwie w dostawie wody - płynie rudawica, bo wodociągi nie są czyszczone, nie są płukane. W przeszłości miały miejsce wielokrotnie skażenie powyżej oficjalnych norm o których odbiorcy wody dowiadywali się z wielodniowym poślizgiem. Inny problem to bezpieczeństwo strefy ujęcia Myszki. By ujęcie było biologicznie i chemicznie bezpieczne, powinno mieć zgodnie z założeniami strefę minimum 500m wolną od zabudowy wszelkiego rodzaju. Taki warunek zawierał projekt budowy ujęcia. Warunek który stał się mało ważny przy interesach budowlanych...

Ta na pewno a kamień to co sam włazi do naczyń czajników itp.

A ten artykuł o świetnej wodzie w mieście to z jakiej okazji? Bo w wodociągu z Woli była awaria i syf płynie do Zdzieszulic?

Ale wali szambem, gdzie jest sanepid? Niech ktoś zrobi z tym porządek!

***** eco abc

Czyżby szykowali nam podwyżkę za wodę i ścieki?

Śmierdzi prawie cały czas, zależy z której strony wiatr wieje

Dziś znowu wali szambem.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie sprawy obraźliwych komentarzy są zgłaszane przez poszkodowanych na policję. Większość autorów wpisów zostaje namierzona na podstawie adresów IP i ukarana.
Czytaj także