Rejestracja i logowanie

''Kichnięcie może przerwać egzamin na prawo jazdy''. Jakie zmiany czekają bełchatowian zdających w piotrkowskim WORD?

Wydarzenia 17-05-2020 Autor: Emste
16
''Kichnięcie może przerwać egzamin na prawo jazdy''. Jakie zmiany czekają bełchatowian zdających w piotrkowskim WORD?

Już od najbliższego poniedziałku, 18 maja, przyszli kierowcy będą mogli podejść do egzaminu na prawo jazdy. Trzeba się jednak przygotować na specjalne wymagania związane z bezpieczeństwem podczas epidemii. Sama maseczka może nie wystarczyć, a egzamin może zakończyć się przez... kichnięcie. Jakie zasady będą obowiązywały w piotrkowskim WORD? 

Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego wznawiają swoją działalność po przerwie związanej z pandemią COVID-19. Nie obejdzie się jednak bez wprowadzenia nowych zasad, które mają zagwarantować bezpieczeństwo. Oczywistym jest, że egzaminowany będzie musiał nosić maseczkę, a także dezynfekować dłonie – wymagań będzie jednak więcej. Jak więc będzie wyglądał egzamin?

- Jeśli chodzi o teorię, sprawa jest dość prosta, dysponujemy dużą salą, na której możemy zachować wszelkie środki ostrożności i bezpieczeństwa – tutaj nie przewidujemy problemów. Zwiększyliśmy już dzienną ilość egzaminów teoretycznych, w tym momencie jest ich nawet 11 w ciągu dnia, egzaminujemy więc tą samą ilość osób, co przed okresem pandemii, z tym że w dłuższym okresie czasu – mówi Dariusz Misztal, zastępca dyrektora w WORD w oddziale terenowym w Piotrkowie Trybunalskim.

Trzeba pamiętać, że do egzaminu mogą podejść tylko osoby zdrowe. Te, które są przeziębione, mają katar, kaszel lub podwyższoną temperaturę będą musiały zgłosić się w innym terminie.

- Jeżeli egzaminowany już na placu manewrowym będzie wykazywał objawy przeziębienia, nadmierne kaszlenie czy kichanie, egzamin może zostać przerwany. W takim wypadku wyznaczony zostanie nowy termin. Osoba egzaminowana nie poniesie w związku z tym dodatkowych kosztów – przekonuje Dariusz Misztal.

Rygor sanitarny będzie dotyczył również osób towarzyszących – niestety, potencjalni kierowcy nie mogą liczyć na wsparcie najbliższych, na egzaminie będą bowiem musieli stawić się sami. Niektóre ośrodki zalecają też, by nie pojawiać się na miejscu nie wcześniej, niż na kilka minut przed samym egzaminem.

- Na terenie WORD-u będą mogły przebywać jedynie osoby zapisane na egzamin lub szkolenie – czytamy na stronie piotrkowskiego WORD.

Dyrekcja WORD w Piotrkowie Trybunalskim zapewnia też, że ośrodek jest przygotowany na bezpieczne przeprowadzanie nie tylko egzaminu teoretycznego, ale też praktycznego.

- W kwestii samochodów również jesteśmy przygotowani w stu procentach. Przed każdym egzaminem pojazd jest dezynfekowany, a egzaminator oprócz maseczki i rękawic będzie miał też obowiązek noszenia przyłbicy. W specjalny sposób ustawimy też wentylację w samochodach, tak by obiegające powietrze było skierowane do tylnych drzwi – informował Dariusz Misztal.

Egzaminy na prawo jazdy kategorii B wracają już w najbliższy poniedziałek, teraz można jednak podchodzić do egzaminu w kategorii A. Przyszli motocykliści muszą jednak pamiętać, by w WORD stawić się z własnym kaskiem i zestawem słuchawkowym. Chętnych w tym przypadku jest na ten moment na tyle mało, że do egzaminu można podejść właściwie "od ręki". Inaczej wygląda sytuacja z kategorią B – w tym przypadku trzeba będzie liczyć się z oczekiwaniem.

komentarze (16)
Dodaj komentarz

premier Tanzanii o koronie: https://www.youtube.com/watch?v=JMaaTn7Q-60

A jak mu sie zesram na fotel to bedzie śmierdzieć ???????

ja prawa jazdy niemam wole jechac rowerem bo eko

Przeciez kichniecie to rzecz naturalna. To zer ktos kicha nie oznacza ze chory jak ludzie mysla. Podczas kichania trzeba miec zakryte usta i o to w tym wszystkim chodzi. Samo kichanie jest rzecza naturalna. To ograniczenie praw czlowieka od strony medyczno atomicznej. Jesli bym zdawal kichnal i by mnie za to oblali pisalbym pismo do rzecznika praw czlowieka.

Widziałam przystojnego polityka z bardzo ładną panią w Kleszczowie.

Może pANOWIE sekielscy i inne media zajmą sie poważnym prawdziwym realnym problemem jakim jest zbrodnia wyzysk totalny handel kobietami dziewczynkami na świecie ktorego ofiarami padają również Polki! Iwona wieczorek, Magdalena zuk i tysiace innych.. trudno sie douszkac takich inforamcji ale mozna jak sie chce! wiecie ze co roku w Polsce ZNIKA ponAD 15 tys. osób!!!!!! znika doslownie czesto na zawsze w tym glownie kobiety dziewczeta! 15 tys. osób!!! Od połowy 2012 roku obowiązuje Zarządzenie nr 124 Komendanta Głównego Policji z dnia 4 czerwca 2012 roku w sprawie prowadzenia przez Policję poszukiwania osoby zaginionej oraz postępowania w przypadku ujawnienia osoby o nieustalonej tożsamości lub znalezienia nieznanych zwłok oraz szczątków ludzkich.Liczba zgłoszonych osób zaginionych w ciągu roku 2017 - 19 563 osob, 2016 - 19 445, 2015 - 20 458 osob!!! dane policji!!! ZGŁOSZONE POLICJI ZAGINIĘCIA DZIECI np 2017rok - 5 362 dzieci!!!! jak myslicie co sie z nimi dzieje??? czemu media tak milcza na ten temat? o dziwo nie ZNIKAJA ludzie po 60 roku zycia starcy ktorzy moga byc schorowani i to by wyjasnialo sprawe znikaja glownie atrakcyjni młodzi ludzie! 1365 zaginionych dzieci w Łódzkiem. Co się z nimi stało?W 2016 roku policja odnotowała 19 453 zaginięcia, z czego blisko 7 tys. dotyczyło małoletnich. W województwie łódzkim w tym samym czasie zniknęło 1365 dzieci. Liczby te, zarówno w skali kraju i regionu, utrzymują się na podobnym poziomie od kilku lat. Co się dzieje z tymi ludzmi? Czesc uciekła samemu TAK ale większość padał ofiarami handlu żywym towarem! Który jest tematem tabu! Wiecej kobiet ginie w wyniku gwałtów i tortur i ekstremalnego wykorzystania niż z powodu koronawirusa dordzy panstwo wystarczy otworzyc oczy! . Są wywożone, wabione czczymi obietnicami lub odkupione rodzicom. Najważniejszym „towarem handlowym” są niewolnice seksualne - podaje raport ONZ..

Ofiary handlu żywym towarem są najczęściej wykorzystywane seksualnie - wynika z najnowszego raportu Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) w Wiedniu..Niewolnictwo seksualne stopniuje się na kilka etapów. Młode kobiety porywane głównie z krajów dawniejszego bloku wschodniego są najpierw narkotyzowane, a potem zbiorowo gwałcone. W ten sposób przyzwyczaja się je do zawodu.Muszą pracować po 16 - 18 godzin dziennie, więc w tym pokoju leżą praktycznie nieprzytomne. Pierwszy etap to burdele w centrum miasta, dla tzw. bogatszych. Po kilku latach i dużych dawkach narkotyków, spadają do niższej rangi hotelików. A kończą na obrzeżach miast, gwałcone przez wędrownych Beduinów, lub murzynów. Umierają albo są mordowane na ogół po 40 roku życia. Nie zarabiają już, a koszt wyżywienia i utrzymania rośnie. Koszt zakupu takiej kobiety na rynku pierwotnym dochodzi do 10 000 dolarów. Wiadomo, że tak droga „maszyna” musi odpracować te pieniądze i przynieść zysk.. Handel żywym towarem nie jest w Izraelu nowym zjawiskiem. Rozkwit przymusowej prostytucji w Ziemi Świętej przypada na wczesne lata 90. Wtedy to, przez Syrię, przemycano kobiety z Ukrainy, Rosji, Białorusi, Mołdawii, a nawet Polski. Trafiały do domów publicznych m.in. w Tel Awiwie, gdzie były więzione i zmuszane do prostytucji. „A kiedy już nie nadawały się do biznesu, bo albo były za stare, albo znudziły się klientom, po prostu je zabijano” - mówi dziennikarz Seth J. Frantzman, który wielokrotnie na łamach „The Jeruzalem Post” opisywał narastający problem prostytucji w Izraelu.„Kobiety pochodzące głównie z byłego Związku Radzieckiego, sprzedawano w drodze publicznej licytacji, za kwoty do 10.000 dolarów i zmuszano do pracy do 18 godzin na dobę. Średnio, kobiety otrzymywały tylko 3% pieniędzy, które zarabiały na prostytucji, a wiele z nich zgwałcono i pobito. Większość kobiet przemycono przez granicę egipską i zwabiono z Rosji i Europy Wschodniej fałszywymi obietnicami pracy sekretarek”. Nie tylko izrael ale turcja i cała europa!

Prom „Caledonia” z Odessy przypływa do portu Karakoy w Stambule w środy o 8 rano. To tradycyjny dzień dostawy nowego „towaru” do tureckich i bliskowschodnich burdeli. Na nabrzeże i do sąsiedniej dzielnicy Aksaray zjeżdżają właściciele domów publicznych ze Stambułu, Trabzonu, Ankary, Antalyi i innych miast. Każdy z nich przywozi po kilka tysięcy dolarów – wystarczy na 3–4 młode kobiety z europy wschodniej! Targu dobija się szybko, niemal na oczach dziewcząt. Zmęczone trwającą 38 godzin morską podróżą do ostatniej chwili wierzą, że czeka ich obiecana przez pośrednika praca w barze, sklepie lub nocnym klubie.Sprzedane w knajpach na nabrzeżu dziewczyny są pakowane do samochodów. Wkrótce rozpoczną podróż do koszmaru, jakiego nie spodziewały się w najgorszych snach. Pozostałe, w towarzystwie innych hurtowników, docierają taksówkami do dzielnicy Aksaray – największego targu niewolników w Europie.Władzę nad Aksaray sprawują potężne rosyjsko-tureckie grupy przestępcze, których wpływy rozciągają się od Sankt Petersburga i Moskwy na północy do Dubaju i Tel Awiwu na południu. To na ich zlecenie pracują setki „łowców”, „kurierów” i „hurtowników”, których zadaniem jest zaspokoić coraz większy popyt na seksualne niewolnice o białej skórze i jasnych włosach. Niewolnice, które jeszcze nigdy nie były tak tanie jak dziś.Handel żywym towarem, a szczególnie młodymi kobietami sprzedawanymi w celu seksualnego wyzysku, na początku XXI wieku przeżywa niebywały rozkwit. Ponad 150 lat od zniesienia niewolnictwa kilkaset tysięcy kobiet rocznie jest sprzedawanych na całym świecie, a ich ceny spadły do najniższego poziomu w historii.W każdej gazecie w Izraelu spotyka się ogłoszenia o „salonach masażu”, zdjęcia młodych dziewczyn w negliżu, a ulice Tel Awiwu codziennie zaśmiecane są ulotkami z nagimi blond pięknościami i wyraźnymi numerami telefonów. W internecie można zamówić sobie prosto do domu (przesyłka wliczona w cenę) na przykład w prezencie urodzinowym, młodziutką dziewczynę z Ukrainy czy Mołdawii,(ale też Polski) niekoniecznie pełnoletnią, wraz z pizzą z oliwkami i zimną coca-colą… Nikogo już to nie dziwi. Według ankiety przeprowadzonej w Izraelu, w 2003 roku, tylko 9% (!!!) ankietowanych widziało w handlu kobietami łamanie praw człowieka.. Podczas konferencji sponsorowanej przez żydowską organizację ATZUM (Avodat Tzedaka U’Mishpat), prowadzącą między innymi walkę z zorganizowaną prostytucją, przemytem kobiet zmuszanych do tego procederu oraz pornografią, podano wiele interesujących danych dotyczących tej przestępczości w Izraelu. Jak wyjaśnia strona internetowa ATZUM: "Izrael jest obecnie docelowym krajem, dokąd przemycane są kobiety. Każdego roku dzieci i kobiety sprowadzane są do Izraela, gdzie są eksploatowane jak współcześni niewolnicy. Skala zjawiska w Izraelu jest alarmująco wysoka. Niemal cały przemyt kobiet pochodzi z krajów b. Związku Radzieckiego. Większość takich ofiar dociera przez granicę z Egiptem, by potem, już w Izraelu, podlegać częstej sprzedaży i odsprzedaży kolejnym właścicielom burdeli, gdzie zmuszane są do "pracy" w warunkach niewolniczych. Na każdym etapie tego procesu, ofiary są molestowane i wykorzystywane, często są poważnie bite, gwałcone a nawet pozbawiane żywności. Izrael czyni jedynie niewielkie postępy w dziedzinie walki przeciwko procederowi handlu ludźmi."

Teraz to lepiej się zesrać jak kichnąć emoji

A po bimbrze można podchodzic ostatnio chleje do upadłego i będę chlal Zyj chwilą buhhhaaa i chlal

jprdl.. w jakim ja kraju zyję, a nich ta świta matka Polska wreszcie umrze ( jeśli jest pod rządami idiotów spod znaku kościółka i pis),wolę być niewolnikiem u samego Murzyna niż być wolnych Polakiem pod rządami tego pisowskiego szamba...

A wolisz murzyna nad soba z duzym czy z małym ogonkiem? Z duzym czy z małym pejczem?

miejsce takiej ku rwy jak ty jest w izraelskim burdelu jako niewolnica seksualna tam bys sie sprawdzila godnie zarobilan a pejsatego kilka milionow i po 5 latach do piachu z toba

**** wam w **** i **** maseczki pedaly pierdolone NIE NOSZE

A piernuńć będzie możno?Ostatnio mum wiatry po mielunych

dodaj komentarz
Czytaj także