Rejestracja i logowanie

Otworzyli bełchatowskie przedszkola. Frekwencja jednak mocno zaskoczyła....

Wydarzenia 08-05-2020 Autor: Greg Foto: Urząd miasta w Bełchatowie
12
Otworzyli bełchatowskie przedszkola. Frekwencja jednak mocno zaskoczyła....

Zaledwie dwa z dziewięciu bełchatowskich przedszkoli wznowiły działalność po przerwie, spowodowanej panującą epidemią koronawirusa. Choć początkowo magistrat zapowiadał uruchomienie dziesięciu oddziałów, to jednak nic z tego nie wyszło. Spośród około 120 dzieci, których wysłanie do przedszkola zadeklarowali rodzice, ostatecznie w placówkach pojawiło się… 16 maluchów.

Jak informuje bełchatowski magistrat, przed uruchomieniem przedszkoli 6 maja, miasto poprosiło dyrektorów placówek, aby ci zorientowali się ilu rodziców byłoby zainteresowanych zorganizowaniem opieki dla swoich dzieci. Chęć powrotu zgłosiło blisko 120 osób, dlatego miasto wyraziło zgodę na wznowienie działalności 10 grup przedszkolnych. W ostatniej chwili wielu bełchatowian wycofało się jednak z deklaracji. W przededniu uruchomienia miejskich przedszkoli, magistrat otrzymał informację, że aż 80 proc. rodziców, którzy wcześniej zgłosili chęć wysłania swoich pociech do przedszkoli, zorganizowało opiekę we własnym zakresie. Ostatecznie działalność wznowiły tylko Przedszkola Samorządowe nr 2 i nr 4. Pierwszego dnia do placówek poszło zaledwie 16 dzieci, a drugiego 14.

– Dyrektorzy przedszkoli są w stałym kontakcie z rodzicami, których informują o nowej rzeczywistości przedszkolnej – typowej dla czasów epidemii. Na bieżąco rozpoznają również ich potrzeby w zakresie opieki przedszkolnej. W piątek, 8 maja, poznamy liczbę zainteresowanych taką opieką w kolejnych tygodniach – mówi Mariola Czechowska, prezydent Bełchatowa.

Jak informuje Urząd Miasta w Bełchatowie, gotowość do pracy zgłosiły wszystkie miejskie przedszkola. Ich dyrektorom miasto zarekomendowało tworzenie grup o liczebności do 14 osób ( 4 m2 na każde dziecko).

- Przypuszczamy, że mniejsza - niż pierwotnie zakładano - liczba dzieci w przedszkolach wynika ze zrozumienia przez bełchatowian powagi sytuacji. Ale również z faktu, że w obecnym stanie przedszkola zapewniają opiekę przedszkolną, realizując wyłącznie zajęcia sytuacyjne, dostosowane do potrzeb i możliwości dzieci obecnych w placówkach. To znaczy przedszkolaki nie mają możliwości spotkania swoich koleżanek i kolegów czy ukochanych cioć, które opiekowały się ich grupami wcześniej – mówi Mariola Czechowska.

Z pewnością na komfort pobytu w przedszkolach nie wpływa również obecny wygląd pomieszczeń. Jak informuje miasto, dla zapewnienia wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego pozbawione zostały one m.in. dywanów, dekoracji, firanek, pluszowych misiów, lalek i innych elementów trudnych do zdezynfekowania. Magistrat zapewnia również, że rozpoczęty 6 maja br. proces wznawiania działalności miejskich przedszkoli "realizowany będzie przez najbliższe tygodnie zgodnie z potrzebami mieszkańców".

- Decyzja o otwarciu naszych placówek była bardzo trudna. Bezpieczeństwo dzieci i pracowników jest bowiem dla nas niezmiernie ważne. Nie możemy jednak zapominać o tych, którzy nie mają, jak zapewnić dzieciom opieki. Przedszkola nie działają bowiem od blisko dwóch miesięcy. Sporo rodziców pracuje natomiast w normalnym trybie i nie może sobie pozwolić na jeszcze dłuższą nieobecność w pracy – dodaje prezydent Czechowska.

Wydarzenia

komentarze (12)
Dodaj komentarz

Jakby mamusią zabrali opiekuńcze to by na siłe wyganiały do przedszkola a tak czy sie siedzi czy sie robi opiekuńcze sie nalezy nie wiem jak dlugo polska udzwignie te wszystkie plusy i opiekuncze dla mamusiek ktorym sie praciwac nie chce bo panstwo da

Nie wiemy jak inne przedszkola. Zelów tzw 'Czeskie' przedszkole. Przez czas postoju płaci się zgodnie z cennikiem. Może by należało bniżyć opłaty o jakąś złotówkę (nie stówkę). Przedszkole stoi czyli oszczędza na mediach, opale, prądzie itp. Wychowawcy też mają symboliczne jeżeli wogóle obowiązki. Można by było ulżyć rodzicom choć trochę i samemu wyjść z inicjatywą. Tak samemu. Było by szlachetnie. Ale nie. Biznes is biznes. Żadnej propozycji. No chyba że mamy się prosić i żebrać o ulgę? My nie będziemy się prosić. Zapłacimy, zebyście nie odczuli epidemi.

Przedszkola chcą otwierać , wybory robić a urzędy nadal pozamykane . To jest bezpiecznie czy nie . 

Trzeba posluchac madrych ludzi lekarzy zostac w domu I chronic siebie I innych nauczycieli dzieci

Wszyscy mowia lekarze Zostan w domu dzieci I rodzice posluchali ministra zdrowia dzieci posluchaly ze w domu najlepiej I najbezpieczniej a tu zdrowie jest jedno

i dobrze szkola niepotrzeba nikomu ja tez niemam

Dzieci nie chca isc do przedszkola placza bo sie boja chorob a bez pluszakow I lalek to juz w ogole nie bo bez zabawek to nie ma po co tam isc

Co ty temu dziecku do głowy wkładasz idiotko

Z punktu widzenia dziecka ryzyko jest powazne rodzice sie obawiaja bo dzieci nie potrafia zachowac bezp odleglosci I higieny osobistej strach

Dzieci sie boja isc do przedszkola lepiej zostac w domu z babcia ryzyko jest zbyt duze tu nie ma zartow w przedszkolu dzieci czesciej choruja na grype strach

wnioskujemy o otwarcie urzędów a nie zabunkrowanie się ... urzędy pracują z naszych podatków.

A se wnioskuj i tak to mamy wiesz gdzie emoji

dodaj komentarz
Czytaj także