Rejestracja i logowanie

Sylwestrowe fajerwerki spłoszyły przerażone czworonogi. Właściciele szukają psiaków i… dzwonią do bełchatowskiego schroniska

Wydarzenia 03-01-2020 Autor: Greg Foto: Schronisko dla zwierząt w Bełchatowie/Zdjęcie ilustracyjne
22
Sylwestrowe fajerwerki spłoszyły przerażone czworonogi. Właściciele szukają psiaków i… dzwonią do bełchatowskiego schroniska

Schronisko dla zwierząt w Bełchatowie odebrało kilkadziesiąt telefonów od zrozpaczonych właścicieli czworonogów, które w panice uciekały przed hukiem sylwestrowych fajerwerków. Odnaleziono już pierwsze zagubione psy.

Pomimo licznych apeli obrońców praw zwierząt o powstrzymanie się od fajerwerkowych wystrzałów w sylwestrową noc, mieszkańcy Bełchatowa hucznie witali Nowy Rok. Odbiło się to na czworonogach, które wystraszone wciąż błąkają się po bełchatowskich ulicach. Pracownicy Schroniska dla zwierząt w Bełchatowie potwierdzili, że tylko 1 stycznia otrzymali ponad dwadzieścia telefonów od właścicieli, którzy poszukują zaginionych zwierząt.

- Ludzie dzwonią i pytają czy przypadkiem nie znaleźliśmy zagubionego pupila. W Nowym Roku mieliśmy bardzo dużo telefonów, ale pewnie to nie koniec. Kolejne osoby będą pewnie dzwonić, gdy psiaki nie wrócą przez kilka kolejnych dni – mówi Mariusz Półbrat, kierownik Schroniska dla Zwierząt w Bełchatowie.

Jak przyznaje, do placówki trafiły dotychczas dwa psy, które uciekły właścicielom spłoszone hukiem fajerwerków. Zauważyli je mieszkańcy, którzy poinformowali straż miejską, a ta przekazała informację pracownikom schroniska.

- Trafiły do nas York oraz kundelek. Zwierzęta są w dobrym stanie – mówi Mariusz Półbrat, który nie kryje rozgoryczenia, że wcześniejsze apele w sprawie fajerwerków nie przyniosły spodziewanego efektu. Zaznacza też, że we wszystkich zgłoszonych przypadkach psy nie były właściwie zabezpieczone przez właścicieli.

- W takich sytuacjach, gdy czworonogi słyszą huk petard,  są w takim stresie, że potrafią pokonać przeszkody, jakim nie sprostałyby w normalnych warunkach. Przerażone po prostu biegną przed siebie. Dlatego warto czasami takie sytuacje wcześniej przewidzieć – mówi Mariusz Półbrat.

komentarze (22)
Dodaj komentarz

Tu jest bełchatów i jak kopalnioki i elektrownioki dostały kasę to wywaliły po kilka tysi na fajerwerki i ****ali cały czas, jakoś w innych miastach było kulturalnie i spokojnie tylko u nas jeb jeb jeb cały czas, ale już niedługo bo pozamykają wasze firmy i będzie w końcu spokój

Wydałem półtora tysia na tegoroczne fajerwerki zabawa, super. Szkoda, ze to tylko jeden wieczór w roku. Teraz czekam na ludzi których to boli, że w taki sposób zmarnowałem pieniądze i jeszcze na dodatek wystraszyłem pieski i kotki. Dla jasności to troll... Mam psa i kota, oboje w te noc dostały schronienie w garażu, włączyłem im muzykę (żeby zagłuszyć trochę huk petard) i dałem swoje ciuchy, żeby czuły się bezpiecznie, ani kot, ani pies, żadne nie uciekło, a mało tego zniosły to całkiem dobrze. Dlatego jak mi ktoś piszę, że jego psina się boi i karze wszystkim innym przestać strzelać to dla mnie jest kretynem, zacznijmy najpierw od siebie i zapewnijmy czworonogom należytą opiekę i miły kącik na ciężki czas, a dopiero później moralizujmy innych ludzi. Bo widzę, że najłatwiej przychodzi obarczanie obowiązkiem i przymusem ludzi o odmiennych poglądach niż zrobienie czegoś samemu. Od tak wmawianie komuś, że wasz problem to tak naprawdę nie jest wasz tylko kogoś innego.

Brawo Ty !!!

Szarik podczas wojny stał przy wybuchach bomb i granatów. I nie uciekł.

Te zwierzęta wykorzystały zamieszanie i uciekły, wybrały wolność. Uszanujmy ich wybór. #wolnepsy #wolnekoty

Przecież można psu dać w tę jedną jedyną noc tabletki na uspokojenie , albo browarka nalać i psisko spokojnie przeczeka imprezę i pokaz sztucznych ogni. A co robicie ze zwierzakiem jak jest burza???

W Bełchatowie te psy musiałyby pić przynajmniej przez tydzień, bo tyle świętowano nadejście nowego roku

Po pierwsze psa trzeba prowadząc na smyczy, wiec jak to możliwe, ze uciekły ? Wiec te psy były bez opieki, czego nie można robic

Na smyczy to radni Panią Prezydent prowadzją

Nie dziwię się że psy uciekają jak sąsiad ma ochotę odpalić petardę po południu jak z roboty wróci i wcześniej małpkę zakupioną w osiedlowym sklepie żłopnie i dwoma dębowymi poprawi. Oto taka ułańską fantazja...

Sam tak robisz a zwalasz na sąsiada. Po robocie zamiast zjeść obiad pijesz ćwiartkę i przepijasz 4pakiem mocnego kustosza.

Jak komuś uciekł pies to znaczy, że nie powinien się nim opiekować, bo jak widać to go przerasta, skoro w jeden wieczór nie potrafi zapewnić pupilowi bezpieczeństwa.

Nieprawda. W naszym wsiowym miasteczku trwa to kilka dni. Ludzie rzucają petardy z balkonów i nie patrzą, że chodnikiem ktoś idzie. Uszy pękają. Nie tylko psy mają dość.

Lepiej niemozna tego ujac.To tylko jeden wieczor.

Strzelali nie tylko w Bełchatowie.Idioci wydali kupę szmalu na byle gówno a pseudobiznesmeni zacierali łapy z zysku jaki głupi u nich zostawiali.Ha ha ha.

nie Twój interes, kto i na co wydaje SWOJE pieniądze emoji

muwilem niestrzelac !!!!!! brawo faszysci

Nie strzelać -m powinno być.

Mówiłem - chyba tak się pisze.

Prawicowy przygłup !

Trzeba nie pić tyko psa pilnować

mUw dalej deklu

dodaj komentarz
Czytaj także